Na Placu Ratuszowym w Bielsku-Białej zaprezentowano Syrenkę Toma Hanksa.
39-letni model 105 przyjechał na lawecie z Krakowa, gdzie współpracownicy aktora przejęli ją oficjalnie od dotychczasowego właściciela.
— Poszukiwania trwały kilka tygodni, byliśmy zaskoczeni ilością ofert, co świadczy o ogromnej ofiarności ludzi w Polsce — mówiła dziennikarzom pomysłodawczyni akcji, bielszczanka Monika Jaskólska.
Wybrany egzemplarz niedawno został wylicytowany na aukcji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, stąd na masce wielkie serce i podpis Jerzego Owsiaka. Auto dostanie nową maskę, a ta z logo Orkiestry także trafi pod młotek.
Syrena zniknie teraz na kilka miesięcy w warsztacie i przejdzie gruntowną modernizację. Jak będzie ostatecznie wyglądać jest na razie tajemnicą.
Odnowiona i podpisana przez aktora Syrenka zostanie sprzedana na licytacji, a dochód trafi na konto Szpitala Pediatrycznego w Bielsku-Białej.
— Chcielibyśmy, by było to w lipcu, najlepiej w dzień urodzin Toma Hanksa, liczymy też, że Tom będzie mógł wtedy być z nami w Bielsku-Białej — mówiła dziś Monika Jaskólska.
Autor: Jarosław Krajewski /rs/
