Zdzisław Wolski - p.o. Prezydenta Częstochowy - po aferze korupcyjnej wizerunek miasta bardzo ucierpiał
Zatrzymanie prezydenta Częstochowy Krzysztofa Matyjaszczyka miało i ma wpływ na postrzeganie miasta przez partnerów i inwestorów - mówił w Radiu Katowice pełniący obowiązki prezydenta miasta Zdzisław Wolski.Jak dodał w wymiarze wizerunkowym jest dużo do nadrobienia.
"Bardzo się w rozmowach z różnymi instytucjami, ludźmi, ewentualne takie odium, że tu się może pieniądze kradnie zdejmować, bo to nie miało miejsca, wszelkie środki zewnętrzne, które do Częstochowy wpływają były i są bezpieczne. Ja na jakiekolwiek tak zwane przekręty nigdy bym nie pozwolił."
Zdzisław Wolski przypomniał, że prezydent miasta w rozumieniu przepisów prawa jest niewinnym do momentu prawomocnego wyroku sądu. Samorządowiec podejrzany jest o przyjmowanie korzyści majątkowych. Matyjaszczyk utrzymuje jednak, że padł ofiarą pomówienia.
P.O. prezydenta Częstochowy Zdzisław Wolski: Wysypisko w Młynku-Sobuczynie musi funkcjonować
Pełniący obowiązki prezydenta Częstochowy Zdzisław Wolski powiedział w Radiu Katowice, że konflikt z gminą Poczesna jest dobry dla miasta. Pokazuje bowiem, że nie chce jednak przesądzać o rozwiązaniu sporu. Jednym z punktów spornych jest funkcjonowanie miejskiego wysypiska w Sobuczynie, które Częstochowa chce przejąć.
"We wrześniu jeszcze z ust wicewójta (Poczesnej) słyszeliśmy buńczuczne zapowiedzi, że doprowadzi do likwidacji wysypiska Młynek-Sobuczyna. To byłaby rzecz niewyobrażalna, szkodliwa dla wszystkich: i miasta, i, z resztą, samej gminy z uwagi na następstwa finansowe również."
Zdzisław Wolski dodał, że miasto robi wszystko, by zmniejszyć uciążliwość wysypiska zmniejszyć.
"Nie da się, żeby tam pachniało fiołkami, ale wszelkie możliwe działania typu instalacje, ochrona przed substancjami rakotwórczymi jest bardzo mocna. Jeżeli chodzi o zapachy to akurat największe zapachy są z tzw. kompostownika. Całkowicie się uniknąć tego nie da, ale są maksymalne działania, żeby uciążliwość na rzecz sąsiadów wysypiska zmniejszyć."
W grudniu radni gminy Poczesna na nadzwyczajnej sesji przyjęli uchwałę wyrażającą sprzeciw dotyczący przystąpienia do procedury zmiany granic administracyjnych Częstochowy poprzez włączenie w granice administracyjne miasta części obszaru gminy. 29 marca w Poczesnej odbędzie się referendum w sprawie zmiany granic administracyjnych gminy.
Częstochowa bez rowerów miejskich - powodem ich nieopłacalność
W tym sezonie letnim w Częstochowie nie będzie miejskich rowerów - potwierdził w Radiu Katowice pełniący obowiązki prezydenta miasta Zdzisław Wolski. Jak dodał powodem tej decyzji są kwestie ekonomiczne.
"Do każdego tak zwanego wypożyczenia dokładaliśmy 23 złote, co w skali roku uczyniło duża kwotę."
Zdzisław Wolski dodał, że miasto zamierza inwestować jednak w infrastrukturę rowerową. W ramach miejskiego programu "CzęstoRowerowa 2026-2027" planowane są inwestycje w drogi rowerowe i łączniki, które mają poprawić bezpieczeństwo i wygodę rowerzystów, a także lepiej powiązać istniejące trasy.
"Zamiast właśnie wypożyczeń budujemy kolejne ścieżki rowerowe, łączymy na terenie miasta, z sąsiednimi gminami. U nas na skalę ponadprzeciętną można sobie bezpiecznie rowerami całymi rodzinami jeździć, i w wielu częściach miasta i wyjeżdżać chociażby do malowniczego Olsztyna."
W 2025 roku liczba wypożyczeń rowerów miejskich spadła do prawie 29 tysięcy w sezonie, z ponad 176 tysięcy w 2018 roku.
Z prezydentem Częstochowy, Zdzisławem Wolskim rozmawiał Piotr Pagieła.
Państwa i moim gościem w studiu Polskiego Radia w Częstochowie jest pełniący obowiązki prezydenta tego miasta, pierwszy wiceprezydent Zdzisław Wolski. Dzień dobry panu.
Witam panie, witam panów. A formalnie pierwszy zastępca prezydenta miasta.
Dobrze. Ale na pewno lekarz z zawodu. Panie doktorze to zapytam przewrotnie czy ma pan jakąś receptę na to by po aferach, czy aferze korupcyjnej w Częstochowie, miasto odzyskało te straty, które poniosło? Straty wizerunkowe.
Myślę, że najpierw diagnoza -i tu chyba pan redaktor dobrze trafił z diagnozą- bo o ile nic tak naprawdę złego się nie zadziało dla miasta, to w wymiarze właśnie wizerunkowym jest dużo do nadrobienia. Bardzo się staramy w rozmowach z różnymi instytucjami i ludźmi, ewentualne takie odium, że tu się może pieniądze kradnie, zdejmować bo to nie miało miejsca, a już na pewno przy środkach unijnych, zewnętrznych, bo jest to naturalną ludzką reakcją, że jeżeli coś takiego się dzieje czy nie jest ryzykowane kierowanie pieniędzy na Częstochowę. Zapewniam po raz kolejny - absolutnie nie. Wszelkie środki zewnętrzne, które do Częstochowy wpływają były i są bezpieczne i tak, jak mówiłem, staram się to zdejmować to odium. Myślę, że nawet moja osoba, znana w Częstochowie od dziesięcioleci, też jest trochę gwarantem, że ja na jakikolwiek tzw. przekręty nigdy bym nie pozwolił. Pilnuję tego. To jest to od tej strony wizerunkowej, a od codziennej i praktycznej urząd, wszystkie jednostki samorządowe, spółki -przecież w samorządzie jest tego ogrom-, działają bez najmniejszych zacięć, działają bardzo dobrze, bo najważniejsze dla nas to jest obsługa naszych mieszkanek i mieszkańców żeby nie odczuli w jakikolwiek sposób negatywny tego, co się wydarzyło i zapewniam, że nie odczuwają.
Panie prezydencie, a to wszystko przed nami, bo zarzuty postawiono byłemu wiceprezydentowi Bartłomiejowi S., byłemu przewodniczącemu Rady Miasta Łukaszowi B., zarzuty postawiono też prezydentowi obecnie zawieszonemu Krzysztofowi Matyjaszczykowi, ale w tym wszystkim jest chyba jedna ważna rzecz, że wszyscy oni są niewinni do momentu ogłoszenia prawomocnego wyroku.
Oczywiście i tu analizy prawne są jednoznaczne. Są to niewinne, w sensie formalnym, osoby. W wypadku prezydenta Matyjaszczyka chodzi o te środki zapobiegawcze, czyli zakaz sprawowania funkcji przez niego. Nie wiemy kiedy odbędzie się sprawa w sądzie, który pochyli się nad tym tematem. Ja na dziś nie wiem czy i kiedy dojdzie do wyroku sądu. Jeżeliby te sankcje zostały zdjęte, to wtedy pan prezydent wróci na fotel i będzie prezydentem nadal bo ma przecież ciągle mandat prezydenta. Gdyby jednak się okazało, że nie jest to możliwe, to jest też dla mnie, współpracowników wyzwanie żeby zarządzać tym miastem jak najlepiej i w tym wymiarze bardzo ważnym, który pan poruszył pan redaktor, wizerunkowym, że tu się nic złego nie dzieje. To jest oczywiście wstydliwe, niepotrzebne, nie powinno dojść do tych sytuacji, ale to jest problem dotyczący grupki może kilkunastu osób, oprócz tego mamy setki moich współpracowników na kierowniczych stanowiskach, tysiące szeregowych pracowników, uczciwych, pracujących w sposób zdeterminowany na rzecz wspólnego dobra.
Panie prezydencie to w takim razie o jeszcze jednej kłopotliwej wizerunkowo sprawie, czyli konflikcie pomiędzy Częstochową a gminą Poczesna. Czy to jest, jak u Kargula i Pawlaka, konflikt o miedzę czy może jest jakieś drugie dno?
Pawlak i Kargul to się spierali bodajże o ziemię o szerokości dwóch palców.
Trzech.
Być może. Tu sprawa jest o wiele poważniejsza, bo nawet we wrześniu jeszcze z ust wicewójta słyszeliśmy buńczuczne zapowiedzi, że doprowadzi do likwidacji wysypiska Młynek-Sobuczyna. To byłaby rzecz niewyobrażalna, szkodliwa dla wszystkich: i miasta, i zresztą samej gminy z uwagi na następstwa finansowe również, a sytuacja jest realna. Ani mnie, ani wójtów, ani radnych, którzy są bardzo aktywni, już na stanowiskach nie będzie, być może już nawet skończą życie, bo to chodzi o najbliższe lata czy dziesięciolecia. Prognozujemy przyszłość.
Panie prezydencie to ja panu zacytuję panią Irenę Marcinkiewicz, to pani sołtys Brzezin Nowych: „Przeszkadza nam to wysypisko bardzo. Latem nie da się wytrzyma. Smród niesamowity”. Macie jakiś pomysł żeby to złagodzić?
Cały czas łagodzimy. Zresztą od razu powiem -to jest długi temat- będzie za tydzień sesja nadzwyczajna, sobie to wyjaśnimy wszystko. Na dzisiaj jeszcze mam planowane spotkanie z wójtem, być może z grupą osób, które są najbardziej aktywne przeciw przejęciu terenów przez Częstochowę, ale tak jak mówiłem, wysypisko śmieci gdzieś być musi. Nie jest możliwe, że sobie zlikwidujemy, bo jest taka zapowiedź. Gdzie wtedy mieszkańcy, którzy produkują i produkować będą śmieci [będą je składować – przyp. red.]? Jeszcze raz mówię chodzi o rozwiązania na lata i dziesięciolecia do przodu. A na pytanie, które pan zadał, zapewniam -nawet byłem kilka dni temu, bardzo dokładnie to objeżdżałem- oczywiście nie da się żeby tam pachniało fiołkami, ale wszelkie możliwe działania typu: instalacje, ochrona radiologiczna -to już nie jest zapach- czy przed substancjami rakotwórczymi jest bardzo mocna. Jeżeli chodzi o zapach, to akurat największe zapachy to są z tzw. kompostownika, całkowicie uniknąć się tego nie da, ale są maksymalne działania żeby uciążliwość, dla sąsiadów wysypiska, zmniejszyć. Na marginesie, byłyby o wiele bardziej zaawansowane -a starania miasta były od 2015 roku- gdyby wtedy nie było przeszkód ze strony gminy Poczesna. Na dzisiaj sytuacja byłaby o wiele lepsza.
Jeszcze jedna kwestia, o którą chcę pana zapytać. Jeździ pan na rowerze panie doktorze?
Czasami. Dawno temu jeździłem.
Wie pan dlaczego pytam? Zapowiedzieliście, że w tym sezonie nie będzie rowerów miejskich. Jak nie wiadomo o co chodzi, to pewnie chodzi o pieniądze, prawda?
Oczywiście. Też musimy być odpowiedzialni. Sytuacja finansowa naszego miasta, jak i znakomitej większości, a pewnie wszystkich samorządów w Polsce, jest trudna, Musimy bardzo liczyć pieniądze. U nas z symulacji wynikało, że do każdego tzw. wypożyczenia dokładaliśmy 23 zł, co w skali roku uczyniło dużą kwotę, ale -z całą mocą mówię- od zawsze silne lobby rowerowe, jeżeli tak można powiedzieć, w Częstochowie było i to zupełnie apolityczne, znajdowało przychylność władz miasta, również moją i zamiast właśnie wypożyczeń budujemy kolejne ścieżki rowerowe, łączymy na terenie miasta, z sąsiednimi gminami, u nas myślę na skalę ponadprzeciętną. Można sobie bezpiecznie rowerami całymi rodzinami jeździć i w wielu częściach miasta, i wyjeżdżać chociażby do malowniczego Olsztyna, który jest w pobliżu Częstochowy.
A czy jest szansa panie prezydencie, że za lat 5-10-15 te rowery miejskie wrócą?
Zobaczymy jak to będzie w przyszłości. W tej chwili jednak większość takich powiedzmy entuzjastów rowerów, kupuje rowery, ma swoje własne rowery. Będziemy analizowali zainteresowanie wypożyczeniami rowerów. Dzisiaj nie będę w stanie rozstrzygnąć. Zapewniam, że analizy, symulacje będą żeby też i uzasadnione potrzeby mieszkańców spełniać -a właśnie jako lekarz, od czego pan zaczął, jestem gorącym zwolennikiem aktywności ruchowej, zdrowego trybu życia- i być może do tego wrócimy, ale na dzisiaj powiedzieć nie mogę. Będziemy to analizować.
I tu stawiamy kropkę. Pełniący obowiązki prezydenta Częstochowy Zdzisław Wolski o poranku był gościem Radia Katowice. Dziękuję bardzo panie prezydencie i dużo zdrowia życzę.
Dziękuję. Muszę go dużo mieć w tym okresie.
Zawsze jesteśmy w centrum wydarzeń. Dyskutujemy o problemach ważnych dla kraju i regionu. Zadajemy trudne pytania, zmierzamy do sedna sprawy. Wykładamy kawę na ławę.
