Radio Katowice
Radio Katowice / Gość Radia Katowice – rozmowa dnia
Rozmowa dnia z prezesem Śląskiego Banku Żywności Janem Szczęśniewskim
30.03.2026
07:40:00

Jan Szczęśniewski - prezes Śląskiego Banku Żywności — przed świętami potrzebujący otrzymają wsparcie w postaci żywności.

Dzięki wielkanocnej zbiórce żywności, organizowanej przez Banki Żywności możliwe jest realne wsparcie setek tysięcy osób w całym kraju. Prezes Śląskiego Banku Żywności Jan Szczęśniewski powiedział w Radiu Katowice, że tylko na Śląsku udało się pomóc wielu osobom ubogim i potrzebującym.
"Święta to jest taki szczególny czas, kiedy myślimy nie tylko o naszych rodzinach, ale kiedy powinniśmy myśleć także o tych , którzy są obok nas i to dzielenie się potrawami, dzielimy się dobrami, z których tak chętnie korzystamy i spożywamy w ciągu dnia ma być tym dobrem, ma być tym gestem wobec ludzi potrzebujących."
Zebrana w przedostatni weekend marca żywność trafia już do osób, które jej potrzebują najbardziej - dodał.
"Ta zbiórka jest niezwykle ważna dla tych ludzi, którzy są w potrzebie. Oni mają poczucie tego, że ktoś o nich pamięta. I że tak paczka mniejsza albo większa trafi do tych ludzi, którzy często z utęsknieniem patrzą na drzwi."
Produkty zostaną przekazane za pośrednictwem sieci lokalnych organizacji pomocowych, współpracujących z Bankami Żywności.


Prezes Śląskiego Banku Żywności — nadal marnujemy zbyt dużo żywności

W Polsce marnujemy niemal 5 milionów ton żywności rocznie, a najwięcej jedzenia około 60 procent - wyrzucają konsumenci.
Prezes Śląskiego Banku Żywności Jan Szczęśniewski apelował na antenie Radia Katowice o dokonywanie rozsądnych zakupów, tak by po świętach nie wyrzucać jedzenia.
"Dajemy się ciągle nabierać (na hasło) kup więcej, kup więcej, ale przecież my nie zjemy więcej. wyhamujmy troszeczkę z tymi zapędami spożywczymi, kupujmy może mniej, popróbujmy cieszyć się konsumpcją a nie cieszyć się ilością."
Nadmiar jedzenia można zostawiać w tak zwanych lodówkach społecznych, które znajdują się w wielu miejscach naszego regionu - dodał Jan Szczęśniewski.
"My to nazywamy "człowiek człowiekowi". Ta społeczna lodówka to jest miejsce, gdzie każdy - obojętnie czy z jednym słoiczkiem, czy z jedną paczuszką - z radością przynośmy to takich lodówek. Może tych lodówek powinno być więcej, pewnikiem tak, ale istotą jest żeby one nie były pełne tylko po świętach, ale cały czas."
Statystyczny Polak marnuje w ciągu roku 126 kilogramów żywności.

Z prezesem Śląskiego Banku Żywności Janem Szczęśniewskim zozmawiał Piotr Pagieła.


Państwa i moim gościem jest prezes Śląskiego Banku Żywności Jan Szczęśniewski. Dzień dobry panie prezesie.

Dzień dobry. Miło usłyszeć.

Panie prezesie 20 i 21 marca w całej Polsce odbyła się kolejna edycja Wielkanocnej Zbiórki Żywości organizowanej przez Banki Żywności właśnie. To było ponad 1300 sklepów i wolontariusze zachęcali tam dzielenia się żywnością z osobami w trudnej sytuacji życiowej. Ja, przyznaję się, byłem w kilku sklepach i powiem tak, te kosze wcale nie były pełne. Czy to znaczy, że takie zbiórki nam spowszedniały?

W pewnym sensie tak, dlatego że tych potrzeb społecznych mamy przecież na co dzień. My tą zbiórką, jedną z dwóch zbiórek prowadzonych od 30 lat przez Banki Żywności -a jest nas też ponad 30 w całym kraju, te zbiórki robimy od zawsze, dlatego że to jest forma nie dość zaspokojenie potrzeb osób najuboższych, bo te organizacje, które z nami współpracują przy tych zbiórkach, mają za zadanie dotrzeć do tych osób, które albo nie potrafią wyjść z domu, albo są niezaradne życiowo, po prostu ci najubożsi z najuboższych- chcemy przypominać o tym, że ten problem istnieje na co dzień. Święta to jest taki szczególny czas, kiedy myślimy nie tylko o naszych rodzinach, ale powinniśmy myśleć także o tych, którzy są obok nas. To dzielenie się potrawami, dzielimy się dobrami, z których tak chętnie korzystamy i  spożywamy w ciągu dnia, ma być tym dobrem, ma być tym gestem wobec ludzi potrzebujących i bez względu na to ile by ich nie było -bo tych zbiórek rzeczywiście jest dużo, nasze emocje tak troszeczkę stępiły się tą liczbą zbiórek-, miejmy zawsze serce po właściwej stronie. Kochajmy tych ludzi, których nie znamy a którzy są w potrzebie.

Ale to jest też tak, że ta żywność, te produkty, które trafiły do koszy w ten poprzedni weekend, one nie przechodzą przez Śląski Bank Żywności?

Myśmy przyjęli taką zasadę, że zbiórki powinny mieć wymiar lokalny, bliższa koszula ciału. Jeśli zbieramy w Katowicach to byłoby fajnie gdyby te zebrane towary przez mieszkańców Katowic, trafiły do potrzebujących w Katowicach, a nie gdzieś tam. Te emocje jednak są daleko bardziej wrażliwe i takie bardziej skupione na tej potrzebie, jeśli wiemy na pewno, że to będzie tu gdzie mieszkam, często nawet za rogiem, zaraz tym miejscem gdzie ta zbiórka jest. Jedną z naszych istotnych cech jest aktywizacja organizacji lokalnych. My je wspieramy organizacyjnie, my załatwiamy wszystkie sprawy formalne, natomiast organizacja musi zorganizować wolontariuszy, ich przygotować do tej zbiórki, fajnie współpracować z każdą placówką handlową żeby to było przyjemnie, sympatycznie, żeby ten kosz był widoczny, żeby była przyjemna, świąteczna atmosfera i żeby potem były rezultaty. Niezwykle ważnym jest rozmowa, bo ludzie często pytają: „A komu ta zbiórka? A dlaczego? A po co? A na co?”. Na to trzeba umieć udzielić odpowiedzi. Chcę wszystkich zapewnić, ta zbiórka jest niezwykle ważna dla tych ludzi, którzy są w potrzebie. Oni po prostu mają poczucie tego, że ktoś o nich pamięta, że nikt o nich nie zapomni, że ta paczka -większa albo mniejsza- trafi do tych ludzi, którzy często z utęsknieniem patrzą na drzwi.

A te produkty zebrane w ten poprzedni weekend już trafiły czy trafiają do nich?

Zdecydowanie w większości już trafiły. Dlatego, że po prostu ludzie lubią osoby, które są w potrzebie -konsumują na co dzień-, ale chcą mieć poczucie bezpieczeństwa, dlatego że on jest do świąt przygotowany, bo jeszcze coś się uda może od rodziny albo od znajomych, albo od sąsiadów pozyskać. Jeśli mamy organizacje duże, gdzie tych podopiecznych jest kilkadziesiąt -już nie mówię o kilkuset- przygotowanie tych paczek jest bardziej czasochłonne i jesteśmy w trakcie, ale generalnie chcielibyśmy i chcemy żeby w tych ostatnich kilku dniach przed świętami te paczki były już w domu, żeby te osoby które są w potrzebie były pewne, że ta pomoc u nich już jest, że nie jest to obietnica, tylko jest to rzeczywistość, która do nich dociera.

Panie prezesie, to jest tzw. -ja mówię- „mała pomoc”, ale jest tzw. „duża pomoc”, czyli to co realizuje Śląski Bank Żywności. Tu mówiliśmy o „detalu”, to teraz o „hurcie” porozmawiajmy. Jak to jest?

Tak, w rzeczy samej, konsumujemy, potrzebujemy zjeść posiłek codziennie. Akurat w tym roku obchodzimy 25-lecie naszej działalności. Mamy ogromną radość, że jesteśmy ciągle potrzebni, że mamy poczucie tego, że jest tak wiele jeszcze do zrobienia, że są osoby które czekają na nas i że są organizacje, które przy współpracy z nami rozwijają swoje możliwości. Chcę powiedzieć, ta pomoc codzienna, proszę mi wierzyć przewozimy około 3 ton żywności uratowanej przed zmarnowaniem, przed wyrzuceniem. To i tak jest kropla w morzu potrzeb, to i tak de facto dotyczy tylko handlu i gospodarstw domowych.

5 milionów ton żywności rocznie w Polsce jest marnowanych. 

Porażająca liczba prawda? A w moim odczuciu nie jest ona tak do końca pewna, że to jest tylko 5 milionów ton, a nie więcej. Dlatego, że tutaj nie zostały zbadane jeszcze te nadwyżki u producentów w rolnictwie. To się szacuje.

Ale to jest tak, że Jan Szczęśniewski marnuje, Piotr Pagieła marnuje, a to dlatego, że w szale zakupów kupujemy nierozważnie. 

To jest właśnie ten paradoks sytuacji. Z jednej strony mówimy o tym, ze prawie 25% populacji w Europie jest doświadczana niedożywieniem. Niedożywienie to jest naprawdę ogromny problem, bo nasze ciało niedożywione nie jest w pełni sprawne, nie jesteśmy w pełni gotowi do prac, do radości twórczej, do spełnienia swoich marzeń i borykamy się w poszukiwaniu żeby coś zjeść, żeby się czegoś napić, żeby zaspokoić swoje potrzeby. To jest ta działalność, która jest bezwzględnie konieczna. A jednocześnie prawie 60% tych 5 milionów -przyjmijmy to jako bazę wyjściową- jest marnowanych w gospodarstwach domowych. Na miły Bóg dajemy się ciągle nabierać, kup więcej, kup więcej, ale przecież my nie zjemy więcej.

Zjemy. Będziemy grubsi i będziemy chorzy po prostu. 

Jeśli zjemy to mamy potem problemy, a to się często wiąże nie dość że z dyskomfortem samopoczucia to jeszcze z kosztami. Przepraszam, że tak kolokwialnie powiem, wyhamujmy z tymi zapędami spożywczymi. Kupujmy może mniej, może bardziej atrakcyjne, ciekawe, rozmaite smaki świata, coraz więcej jest ciekawych produktów na półkach sklepowych, popróbujmy cieszyć się konsumpcją a nie cieszyć się ilością.

Ale po świętach, jak nam zostanie w tej lodówce -bo wszyscy wiemy postaw się a zastaw się- kiedy zostanie nam w tych lodówkach w czterech, pięciu, sześciu mnóstwo potraw, to jest szansa na to żeby się nimi podzielić, nie przez Bank Żywności, ale chociażby przez lodówki społeczne.

Zdecydowanie fajna akcja. My to nazywamy „człowiek – człowiekowi”, no bo to przecież nic innego. Ta społeczna lodówka to jest miejsce, gdzie każdy obojętnie czy z jednym słoiczkiem, czy z jedną paczuszką, czy z jednym opakowaniem może podejść do takiej lodówki, oznaczyć ją z datą i co to jest (bigos, flaczki, rolady, kluseczki itd., itd.)

żeby osoba, która to będzie konsumowała, miała poczucie bezpieczeństwa. A jeszcze dwa słowa, „smacznego” - to przecież byłoby takie fajne, takie po prostu dla ludzi. Bądźmy do końca sympatyczni, mili i dobrzy. Zróbmy to. To jest wspaniałe miejsce, obojętnie czy mamy tego towaru dużo czy mniej, możemy do takiej lodówki podejść i ją wyposażyć, wypełnić. Może tych lodówek powinno być więcej, pewnie tak, ale istotą sprawy jest żeby one nie były pełne tylko po świętach, tylko cały czas, dlatego że tak jak wspomniałem, potrzeby konsumpcji mamy codziennie, nie tylko od święta. Dbajmy o to żebyśmy zadbali o nasze lodówki by tam się nie przelewało, by się nie marnowało, byśmy kupowali racjonalnie, a jeśli już tak się zdarzy, że mamy więcej upieczonego ciasta, jakiś dań gotowych -takich czy innych - z radością i satysfakcją przenośmy to do lodówek społecznych.

Gościem Radia Katowice był prezes najważniejszego banku na Śląsku - Śląskiego Banku Żywności Jan Szczęśniewski. 

Dziękuję bardzo. Zdrowych, spokojnych świąt.

Wszystkiego dobrego. 

Wszystkiego dobrego.



Radio Katowice / Audycje / Gość Radia Katowice – rozmowa dnia
Gość Radia Katowice – rozmowa dnia
 
 
 07:40
 

Zawsze jesteśmy w centrum wydarzeń. Dyskutujemy o problemach ważnych dla kraju i regionu. Zadajemy trudne pytania, zmierzamy do sedna sprawy. Wykładamy kawę na ławę.

Zobacz także Gość Radia Katowice – rozmowa dnia

Autopromocja
Kontakt

Polskie Radio Regionalna Rozgłośnia w Katowicach
Radio Katowice SPÓŁKA AKCYJNA w likwidacji
ul. Ligonia 29, 40-036 Katowice
tel. +48 32 2005 580, fax +48 32 2005 581
e-mail: sekretariat@radio.katowice.pl
NIP 634-00-20-312
konto: ING BSK SA O/Katowice
IBAN: PL 57 1050 1214 1000 0007 0006 0692
Kod BIC (Swift): INGBPLPW
Redaguje zespół: Redakcja Nowych Mediów
tel. +48 32 2005 525, +48 32 2005 487
e-mail: radio@radio.katowice.pl

Copyright © by Polskie Radio Regionalna Rozgłośnia w Katowicach Radio Katowice SA          profesjonalne usługi informatyczne