Śmiertelny wypadek w kopalni ROW ruch Chwałowice w Rybniku.
550 metrów pod ziemią doszło do wypadku, ranny został górnik, poinformował rzecznik Polskiej Grupy Górniczej, Tomasz Głogowski.
Mężczyzna został przetransportowany na powierzchnię. Karetka przewiozła go do szpitala. Tam zmarł. Miał 33 lata. Od 2009 roku pracował w rybnickiej kopalni.
To drugi tragiczny wypadek w tym tygodniu. W poniedziałek na terenie należącej do PGG kopalni Mysłowice-Wesoła zginął pracownik firmy zewnętrznej, przysypany ziemią w 1,5-metrowym wykopie.
Autor: Ewelina Kosałka-Passia /rs/
