Nawet 300 sztuk worków foliowych rocznie zużywa przeciętnie mieszkaniec województwa śląskiego, alarmują ekolodzy.
Nasz region jest w niechlubnej czołówce zużycia siatek. Od dziś jest szansa, że ta liczba znacznie się zmniejszy. Wybierając się na zakupy musimy liczyć się z dodatkową odpłatnością za popularne foliówki. Weszły bowiem w życie nowe przepisy – za każdą torebkę foliową zapłacimy minimum 20 groszy.
— Nowe przepisy to szansa, że ta liczba się zmniejszy. Wzrośnie natomiast świadomość ekologiczna — mówi Patryk Białas z Katowickiego Alarmu Smogowego.
Jeżeli właściciel sklepu zostanie przyłapany na niepobieraniu opłaty za reklamówki jednorazowe, może grozić mu kara w wysokości od 5 do nawet 20 tysięcy złotych. Na terenie Unii Europejskiej podobne ograniczenia funkcjonują już w 13 krajach. Według badań, takie opłaty w krajach, w których zostały wprowadzone -doprowadziły do ograniczenia zużycia torebek foliowych nawet o 90%.
— Wpływy ze sprzedaży jednorazówek przysłużą się środowisku — dodaje Białas.
Województwo śląskie od lat jest inicjatorem ekologicznych akcji promujących torby bawełniane, ekologiczne i wielorazowe. Fundacja Arka co roku jesienią rozdaje torby za surowce, inicjuje sprzątanie lasów i rzek z plastikowych odpadów, a wraz z Wojewódzkim Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach od 2015 roku edukuje młodzież w ramach akcji "365 reklamówek śmieci". Z kolei Klub Gaja z Bielska Białej przy okazji święta Drzewa, rozdaje torby bawełniane z nadrukiem Przyjaciel Drzewa. Przeciętna jednorazowa torba używana jest przez konsumentów 30 minut a rozkłada się od 100 do 400 lat. Pieniądze z eliminacji torebek foliowych zostaną przeznaczone na poprawę jakości powietrza.
Autorzy: Marta Dobrowolska, Katarzyna Głuch-Juszkiewicz /rs/
