Jako ciężki lekarze określają stan kobiety, która została poszkodowana we wczorajszym wybuchu gazu w Bytomiu.
— Pacjentka jest utrzymywana w śpiączce farmakologicznej i podłączona do respiratora – wyjaśnia doktor Piotr Wróblewski z Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich.
Do wybuchu doszło wczoraj. Jak się okazało spowodowała go nieszczelność gazociągu 5 metrów od bloku. Gaz ziemią a następnie piwnicami dostał się do mieszkania na parterze gdzie doszło do eksplozji. Z bloku ewakuowano w sumie 111.
Po zlokalizowaniu miejsca wycieku i uszczelnieniu gazociągu lokatorzy mogli wrócić do swoich mieszkań.
Autor: Monika Krasińska/ds
