Siarczyste mrozy dotarły nawet pod ziemię w Zabytkowej Kopalni Srebra w Tarnowskich Górach.
Ponad metrowe sople pojawiły się w okolicy szybu Żmija. Takie zjawisko można podziwiać tylko w czasie bardzo mroźnej zimy. W wyrobiskach kilkadziesiąt metrów pod ziemią panuje z reguły stała temperatura i wynosi +10 stopni C. Mróz pozostawia po sobie niezwykle malownicze dekoracje.
Skuty lodem szyb i zwisające na ponad metr sople to niepowtarzalne zjawisko, ale to nie jedyny przyrodniczy aspekt kopalni. W okolicy reflektorów oświetlających trasę odnajdziemy także mech, a na drewnianych kasztach podtrzymujących strop – grzyby i porosty. Płynąc łodziami turyści mogą również podziwiać różne formy naciekowe.
Jak uspokaja Grzegorz Rudnicki ze Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Tarnowskiej, turyści nie muszą się jednak obawiać, że cała podziemna wycieczka odbywać się będzie w minusowych temperaturach. W pozostałych miejscach kopalni, której turystyczny odcinek liczy 1740 metrów, panuje stała temperatura +10 stopni Celsjusza. Okolice szybu Żmija to jedyne miejsce na trasie turystycznej, gdzie w czasie siarczystych mrozów temperatura jest znacznie niższa.
Kopalnia oraz sztolnia wraz z innymi pogórniczymi zabytkami z Tarnowskich Gór zostały w lipcu 2017 roku wpisane na listę UNESCO.
Autor: Monika Krasińska /rs/
