Sąd Rejonowy w Gliwicach umorzył na czas próby postępowanie w sprawie 24-latki, która sfałszowała swoją dokumentację medyczną, co spowodowało wycięcie jej narządów, między innymi żołądka.
Sąd uznał, że Marta M. w chwili popełniania przestępstwa była mocno niepoczytalna, a skazując się na samookaleczenie wymierzyła sobie część kary. Dlatego nakazał jej poddanie się psychoterapii. Ponadto, obciążył kobietę kosztami procesu i wypłatę 500 złotych na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonych.
To słuszny wyrok - komentował obrońca Marty M., Adam Gomoła.
Jak przyznała Karina Spruś, o warunkowe umorzenie sprawy wnioskował także prokurator.
Przypomnijmy: w 2016 roku, Marta M. sfałszowała swoją dokumentację tak, by wynikało z niej, że ma nowotwór żołądka. W czasie operacji niepotrzebnie usunięto jej narządy. Podczas procesu wykazano, że kobieta ma głębokie zaburzenia osobowości. Marta M. zgodziła się na leczenie.
Autor: Paulina Kurek /mm/
