Wciąż bez śladu górników w kopalni Zofiówka.
Mikrofon w nowym odwiercie działa – podała Jastrzębska Spółka Węglowa. Urządzenie zostało opuszczone otworem do chodnika H-10, ale nie zarejestrowało żadnych sygnałów oprócz szumu wody. Ratownicy cały czas usiłują obniżyć poziom zalewiska.
Woda jest odprowadzana dzięki dotychczasowemu układowi pomp na sprężone powietrze. Jednocześnie na dół transportowane jest wydajniejsze urządzenie zasilane elektrycznie, które będzie zmontowane na miejscu. Pompa elektryczna zostanie zainstalowana jako druga w kolejności od lustra wody, w warunkach.
JSW podkreśla, że ratownicy pracują w ekstremalnie trudnych warunkach. Rano poinformowano o wywierceniu drugiego otworu z wyrobiska, które znajduje się nad zawalonym chodnikiem. Otwór miał sięgnąć w miejsce, w którym prawdopodobnie uwięzieni są górnicy. Ratownicy opuścili tam przewód z Przenośnym Telefonem Ratowniczym oraz pakietem żywnościowym.
Jak tylko uda się opróżnić zbiornik, korytarz przeszukają ratownicy. Akcja poszukiwawcza trzech pracowników trwa siódmą dobę. Wskutek sobotniego wstrząsu – a był to najsilniejszy wstrząs w Zofiówce od 1989 roku, zginęło dwóch górników.
Autor: Agnieszka Tatarczyk, Paulina Kurek /rs/pg/
