Miał pięć promili alkoholu - trafił właśnie do aresztu na miesiące.
Mowa o 42-letnim kierowcy, podejrzanym o spowodowanie wypadku śmiertelnego w Siedlcu Dużym na DK 1. Do tragicznego wypadku doszło w sobotę. Mężczyzna wjechał na pas ruchu na Katowice ”pod prąd” i doprowadził do czołowego zderzenia z samochodem, którym podróżowały 4 osoby.
W wyniku zdarzenia wszystkie osoby trafiły do szpitala. Niestety nie udało się uratować 47-letniej pasażerki volvo, która zmarła w nocy w szpitalu na skutek odniesionych obrażeń.
Autor: Łukasz Kałuża /mm/
