W ciągu kilku ostatnich godzin w Bielsku-Białej spadło blisko 34 litrów deszczu na metr kwadratowy.
Gwałtownie wzrasta poziom rzeki Białej w dzielnicy Mikuszowice, gdzie poziom wody wzrósł tam o ponad pół metra i tylko kilka centymetrów brakuje do poziomu ostrzegawczego.
Lokalnie na terenie powiatu bielskiego i w sąsiednich gminach występują podtopienia. Poziom rzek w regionie mocno się podniósł, w Czechowicach-Dziedzicach Biała osiągnęła stan ostrzegawczy. Lokalnie pojawiają się podtopienia, głównie w gminie Jasienica i Czechowice-Dziedzice.
Intensywne opady deszczu na południu województwa śląskiego w ciągu ostatnich godzin spowodowały liczne zalania dróg, zatkania przepustów i podtopienia piwnic. Najwięcej pracy mają strażacy w powiecie cieszyńskim, gdzie do różnego rodzaju interwencji wzywano ich ponad 100 razy, około 40 razy wyjeżdżali z pomocą strażacy w okolicach Bielska-Białej.
Najspokojniej było do tej pory na Żywiecczyźnie. Mimo licznych interwencji nie odnotowano większych strat materialnych, nie było też ofiar w ludziach.
Z powodu opadu deszczu kilka lokalnych dróg na południu jest wciąż zablokowanych.
Tak jest w miejscowości Hażlach, gdzie całkowicie zalane są ulice Rudowska i Główna. Problemy także w Goczałkowicach, gdzie nieprzejezdne są ulice Główna i Wodna.
Autor: Andrzej Ochodek, Jarosław Krajewski /pg/
