Proboszczowie piekarskiego dekanatu protestują przeciwko planowanemu koncertowi zespołu KAT.
Występ planowany jest na 28 lipca na Kopcu Wyzwolenia. Zdaniem duchownych, w tym miejscu organizowane są okolicznościowe msze, a koncert, to promocja postaw antychrześcijańskich. Grupa w jednym ze swoich tekstów gloryfikuje szatana i nie ma miejsca na promocję tego typu ideologii na kopcu, który jest symbolem pamięci chociażby Powstańców Śląskich. Duchowni podkreślają, że nie występują przeciwko żadnemu gatunkowi muzycznemu, ale organizacja koncertów rozrywkowych przy Kopcu Wyzwolenia godzi w pamięć tego miejsca.
Prezydent Piekar Śląskich Sława Umińska-Duraj podkreśla, że ani organizatorzy koncertu, ani protestujący przedstawiciele kościoła z nią nie rozmawiali. Prezydent zauważa, że miasto nie jest organizatorem imprezy, nawet nie wydawało na nią zgody, bowiem pismo w tej sprawie nie wpłynęło do Urzędu. Zdaniem prezydent jest to nagonka, w miejsce potrzebnego dialogu.
Sława Umińska-Duraj podkreśla, że rozpoczyna się czas rodzinnych pikników, wakacyjnych imprez i protestujący wypowiadają walkę wszystkim tego typu wydarzeniom. Prezydent dodaje, że w zeszłym roku festiwal odbył się bez zakłóceń porządku, nie odnotowano interwencji policji, nie było przypadków nadużywania alkoholu czy zażywania narkotyków, a sam teren po koncercie został dokładnie posprzątany.
Także wiceprezydent Krzysztof Turzański odniósł się do protestu uważając, że cała sprawa ma podłoże polityczne.
Autor: Joanna Opas /rs/
