Władze Piekar Śląskich zorganizowały spotkanie dotyczące lipcowego koncertu metalowego zespołu KAT, który miał się odbyć pod Kopcem Wyzwolenia.
Zdaniem przeciwników wydarzenia, czyli między innymi piekarskich duchownych, grupa propaguje treści antychrześcijańskie. Jednak żaden z przedstawicieli strony przeciwnej na spotkaniu się nie pojawił.
— To lekceważenie wagi problemu i Urzędu Miasta — mówi prezydent Piekar Śląskich, Sława Umińska-Duraj. Dodaje, że sprawa jest polityczna.
Z opinią prezydent nie zgadza się wojewoda śląski, Jarosław Wieczorek. Jak podkreśla, taki koncert "to bezczeszczenie ważnego dla nas z historycznego punktu widzenia miejsca, jakim jest Kopiec Wyzwolenia."
O zdanie w tej sprawie mieszkańców Piekar Śląskich pytała reporterka Polskiego Radia Katowice.
Organizatorzy planują wypracowanie kompromisu w postaci zmiany miejsca koncertu.
Wydarzenie zaplanowano na 28 lipca.
Autor: Paulina Kurek /pg/
