Tyska policja wyjaśnia okoliczności śmierci 39-latka, która miała miejsce dziś nad ranem.
Mężczyzna zadzwonił na numer alarmowy 112 i poinformował, że zażył jakiś narkotyk i źle się czuje.
Jak informuje sierż. sztab. Agnieszka Semik, rzecznik prasowy tyskiej policji, funkcjonariusze od razu udali się do mieszkania mężczyzny przy ul. Uczniowskiej.
Ratownicy nie zdążyli odjechać spod domu mężczyzny, gdy doszło do zatrzymania akcji jego serca. Od razu przystąpiono do reanimacji, ale mimo to 39-latek zmarł. Prokurator zlecił sekcję zwłok poszkodowanego.
Autor: Joanna Opas /pg/
