"Zniszczenie budynku mieszkalnego za pomocą butli z gazem to nic innego jak działanie o charakterze terrorystycznym" – mówi Radiu Katowice rzecznik prokuratury okręgowej w Bielsku-Białej prokurator Jacek Boda.
Mowa o eksplozji do której doszło 17 lipca na bielskim osiedlu Sarni Stok. W wyniku podpalenia butli z gazem doszło do wybuchu, który doszczętnie zniszczył czterokondygnacyjny budynek.
Śledztwo w tej sprawie prowadzi obecnie Śląski Wydział Zamiejscowy Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej, która bada m.in. wątek dotyczący tzw. "Brygady Wschód".
W ten sposób w rozesłanym do bielskich redakcji liście z pogróżkami określona została grupa osób domagających się od inwestora przerwania budowy i opuszczenia Sarniego Stoku. Na miejscu dawnego zawaliska prowadzone są obecnie prace budowlane.
Autor: Jarosław Krajewski /pg/
