Żorski dzielnicowy uratował tonące dziecko na południu Europy podczas swojego urlopu.
Policjant uczył kilkuletniego syna pływać, gdy w pewnej chwili zauważył pod wodą sylwetkę dziecka. Chwycił je za ramię i z synem na rękach wyciągnął na brzeg. Chłopiec tracił przytomność, jednak dzięki opanowaniu dzielnicowego i jego pomocy po chwili złapał oddech i zaczął płakać. Jak się okazało matka chłopca tylko na chwilę straciła go z oczu.
Dzielnicowy jest zadowolony, że mógł pomóc, ale nie czuję się bohaterem. "Uratowałem to dziecko trzymając na rękach swojego syna. To naturalny ludzki odruch." - powiedział.
Starszy aspirant Krzysztof Starowicz od ponad 8 lat jest dzielnicowym w Żorach. W ubiegłym roku zdobył I miejsce w żorskim plebiscycie na najaktywniejszego policjanta pierwszego kontaktu.
To kolejna bohaterska historia z wakacji śląskich policjantów. Kilka tygodni temu w Grecji podczas podróży poślubnej do Grecji bytomski policjant Kamil Węgler uratował tonącą kobietę.
Autor: Łukasz Kałuża /mm/
