Poinformował policję, że w szkole podłożona została bomba... atomowa. Teraz stanie przed sądem.
Mowa o 16 latku, który był sprawcą fałszywego alarmu bombowego w Sosnowcu. Po zgłoszeniu, dyrekcja placówki zdecydowała o natychmiastowej ewakuacji szkoły. W trybie alarmowym budynek opuściło ponad 250 osób.
Policja kilka minut po otrzymaniu zgłoszenia ustaliła, że sprawcą fałszywego alarmu jest 16-letni uczeń tej szkoły. O jego dalszym losie zadecyduje teraz sąd. Niewykluczone też, że rodzice 16-latka zostaną obciążeni kosztami akcji służb, które mogą wynieść nawet kilkanaście tysięcy złotych.
Autor: Marcin Rudzki /pg/
