Tragedia w Dąbrowie Górniczej. Pociąg potrącił tam mężczyznę, który zmarł na miejscu pomimo pomocy ratowników medycznych.
Do zdarzenia doszło w Okradzionowie, jednej z dzielnic miasta. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że mężczyzna miał siedzieć na torach, kiedy pociąg się zbliżał. Maszynista najprawdopodobniej sygnałami dźwiękowymi ostrzegał go o nadjeżdżającym pojeździe.
Jak podaje aspirant Mariusz Miszczyk z dąbrowskiej komendy policji – 58-latek prawdopodobnie wstał, jednak zatoczył się i trafił pod koła pociągu. Nie wiadomo, czy był pod wpływem alkoholu.
Na miejscu pracowali funkcjonariusze i prokurator, który zarządził sekcję zwłok.
Autor: Paulina Kurek /pg/
