0,49 promila alkoholu we krwi miał prezydent Rybnika, który w niedzielę został zatrzymany przez patrol drogówki do kontroli.
Badanie wykazało obecność alkoholu w wydychanym powietrzu, Piotr Kuczera jednak odmówił poddania się badania alkomatem. W związku z tym został przewieziony do szpitala na badanie krwi. Teraz policjanci otrzymali wyniki. Oznacza to, że prezydent był w stanie po użyciu alkoholu, zatem policjanci będą prowadzić czynności w kierunku wykroczenia drogowego.
Grozi za to kara grzywny od 50 zł do nawet 5000 zł, może także grozić kara aresztu. Sąd orzeka także odebranie prawa jazdy na okres od 6 miesięcy do trzech lat. Sam prezydent już przeprosił oficjalnie za swoje zachowanie i jak tłumaczył, wypił o jedną lampkę wina do obiadu za dużo.
Autor: Joanna Opas /rs/
