W Ostrawie zakończyło się spotkanie członków zespołu, który ma wyjaśnić okoliczności tragedii w kopalni w Karwinie. Zginęło tam 12 Polaków i jeden Czech. Uzgodniono zasady współpracy.
Według specjalistów zejście do miejsca gdzie nadal jest 9 ciał będzie możliwe najprędzej za 2 miesiące. Niewykluczone, że po Nowym Roku rozpoczną się przesłuchania świadków. Już wcześniej informowano, że zasadnicza część działań komisji będzie miała miejsce po oględzinach.
Teren, w którym doszło do pożaru jest odizolowane a warunki uniemożliwiają wejście ratowników - mówi prezes Wyższego Urzędu Górniczego w Katowicach Adam Mirek.
Dziś zakład wznowił wydobycie oprócz miejsca w którym doszło do tragedii. Przedstawiciele Wyższego Urzędu Górniczego w Katowicach zostali zaproszeni do prac czeskiej komisji przez tamtejszy nadzór górniczy.
Autor: Łukasz Kałuża/ml/
