O sporym szczęściu może mówić 78-letni bielszczanin, którego tylko szybka reakcja policji i pracownika banku uchroniła przed oszustwem. Starszy mężczyzna został oszukany metodą "na policjanta".
Do mężczyzny zadzwonił oszust podając się za funkcjonariusza. Przekonywał, że rozpracowuje szajkę hakerów, którzy kradną oszczędności bankowe. Poinformował, że oszczędności mężczyzny są zagrożone. By uwiarygodnić swoje działanie, kazał bez przerywania połączenia wybrać numer 997 i zweryfikować informacje na komendzie. W słuchawce odezwała się rzekoma dyżurna, która potwierdziła wersję.
Potem ponownie odezwał się rzekomy funkcjonariusz i zaczął wypytywać o zgromadzone na kontach środki. Kazał je wypłacić i w celu ochrony przelać na wskazane konto, co też mężczyzna uczynił. Szybko jednak zorientował się, że został oszukany i powiadomił policję. Wraz z pracownikami banku i innymi funkcjonariuszami, udało się zablokować konto oszusta, a mężczyzna ma wkrótce odzyskać oszczędności.
Policja apeluje o czujność i przypomina, że nigdy nie prosi o przekazanie żadnych kwot.
Autor: Joanna Opas /pg/
