Nawet 200 tysięcy litrów płynu do odladzania może zostać zużyte tej zimy na lotnisku w Pyrzowicach. To mieszanina cieczy na bazie glikolu.
Jak mówi Damian Kurtok z firmy LS Airport Services, która odpowiada m.in. za odladzanie samolotów w katowickim porcie lotniczym, procedura jest wykonywana ze względów bezpieczeństwa.
Procedura jest wykonywana jedno- lub dwustopniowo. Zależy to głównie od warunków atmosferycznych – czy wystarczy tylko usunąć zalegający na samolocie śnieg i lód, czy trzeba także zabezpieczyć statek powietrzny przed ponownym osiadaniem opadów.
Autor: Joanna Opas /pg/rs/
