Andrzej Duda zaprosił Rafała Trzaskowskiego do Pałacu Prezydenckiego

fot. Ryszard Stotko/Radio Katowice

Andrzej Duda zaprosił do Pałacu swojego kontrkandydata w drugiej turze, Rafała Trzaskowskiego. Jednak ten poinformował, że spotka się z prezydentem dopiero po ogłoszeniu ostatecznych wyników wyborów przez PKW. 

Wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik powiedział Radiu Katowice, że symboliczne wyciągnięcie ręki przez Andrzeja Dudy do Rafała Trzaskowskiego powinno być początkiem zmian w myśleniu polityków w naszym kraju. Jak powiedział Radiu Katowice najważniejsza w budowaniu silnej Polski jest porozumienie.

Sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Andrzej Dera powiedział, że zaproszenie Rafała Trzaskowskiego do Pałacu Prezydenckiego było ważnym gestem ze strony Andrzeja Dudy. W ten sposób nawiązał do intencji prezydenta, by jeszcze przed północą doszło do spotkania pary prezydenckiej z Rafałem i Małgorzatą Trzaskowskimi. Kandydat Koalicji Obywatelskiej odmówił i powiedział, że skorzysta z niego, gdy PKW poda oficjalne wyniki.

Andrzej Dera mówił, że prezydent chce spotkać się z Rafałem Trzaskowskim, by ostudzić emocje po kampanii. "Mówił podczas swojego wystąpienia, że to bardzo ważne, żebyśmy zakończyli ten spór, że dalej trzeba iść razem, bo przed nami trudne wyzwania, chociażby związane z walką z pandemią, z wychodzeniem z kryzysu" - powiedział.

Andrzej Dera dodał, że Rafał Trzaskowski nie powinien był uzależniać spotkania z prezydentem od wyników wyborów. "Same oficjalne wyniki jakby nie zmieniają tego, co trzeba zrobić. Trzeba ten spór maksymalnie stłumić. Emocje są niestety niedobre. Jeżeli nie będzie tej chęci wytłumienia, to będzie bardzo niedobrze dla naszej demokracji. Przegrywać też trzeba umieć" - wyjaśnił.

Autor: P. Pagieła/iar/ml/