Na beskidzkich jeziorach na razie bezpiecznie. WOPR czuwa.

fot. Jarosław Krajewski/Radio Katowice

Tegoroczny sezon na beskidzkich jeziorach mija na razie bez ofiar. 

— Koniecznych było kilka interwencji ratowników, ale nikt nie utonął, doszło jedynie do takich zdarzeń jak przewrócenia łodzi, zasłabnięcie czy wyławianie z wody lotniarza — podsumowuje prezes Beskidzkiego WOPR, Eryk Gazda. 

Szef wodniaków apeluje o stosowanie się do wszelkich zasad bezpieczeństwa nad wodą oraz o obserwowanie innych uczestników kąpieli, bo – jak mówi – człowiek zwykle tonie w ciszy.


Górskie jeziora w Tresnej i Międzybrodziu cieszą się ogromną popularnością wśród turystów, co widać choćby po ilości łódek czy rowerów. Prezes Gazda przypomina i ostrzega, że nie są to ani łatwe, ani bezpieczne wody.


Dodatkowym zagrożeniem jest zmienny i często bardzo silny wiatr, który potrafi przewracać łodzie i żaglówki. WOPR-owcy apelują o ostrożność i rozsądek, a kąpiącym przypominają, by korzystali z wody na strzeżonych kąpieliskach. 

Autor: Jarosław Krajewski /rs/