Rdzeniem tzw. metra w Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii ma być kolej - powiedział na antenie Radia Katowice przewodniczący GZM-u Leszek Pietraszek.
Zarówno metropolia, jak Urząd Marszałkowski Województwa Śląskiego otrzymali dofinansowanie na zakup nowych składów. Już w przyszłym roku mają ruszyć pierwsze pociągi tego metropolitalnego systemu kolejowego.
Jak powiedział poranny gość Radia Katowice, teraz trwają rozmowy z marszałkiem województwa śląskiego na temat wyboru tras, trybu udzielenia zamówienia czy wyboru operatora. Chodzi o to, by mieszkańcy mogli zostawić samochód, wsiąść do pociągu i komfortowo przemieszczać się po metropolii. Zmieni się także identyfikacja kolorystyczna całego systemu transportowego - zarówno pociągi, jak i autobusy oraz tramwaje będą żółte. Wynika to z ujednolicenia, a większość pasażerów komunikację kojarzy właśnie z kolorem żółtym.
Leszek Pietraszek odniósł się także do pojęcia "Metropolii dwóch prędkości". Jak dodał, są gminy, które chcą integrować się wolniej i trzeba im na to pozwolić. Jednocześnie przewodniczący GZM-u zaznaczył, że nie można sobie pozwolić na utratę choćby inwestorów.
Z gościem rozmawia Marcin Zasada.
Kiedy w metropolii zaczniemy jeździć metrem i dlaczego żółtym? – między innymi o tym dziś z Leszkiem Pietraszkiem szefem Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Dzień dobry panu, dzień dobry państwu.
Dzień dobry panie redaktorze.
Wie pan, że metro na Śląsku to jest taki nasz inside joke od wielu pokoleń? Taki dowcip regionalny od wielu lat.
Spróbujemy ten dowcip odczarować i zrobić coś, co będzie metrem rozumianym jako możliwość korzystania z transportu przede wszystkim kolejowego, bo to będzie rdzeń tego systemu. W takim bardzo funkcjonalnym ujęciu to znaczy, wyjdzie pan na dworzec i nie będzie pan spoglądał w rozkład jazdy żeby się dowiedzieć kiedy przyjedzie następny.
Jak w Madrycie, jak w Londynie.
Na przykład.
Czyli mam rozumieć panie przewodniczący, że metropolia przejmie od marszałka, od Kolei Śląskich jakąś część, czy będzie przejmować, połączenia wewnątrzmątropolitalne, te kolejowe, te regionalne?
Tak, w perspektywie kilku lat. Rozumiem, że genezą pańskiego pytania jest ta dyskusja, która [się toczy – przyp.red.]. Dobra dyskusja bo związana z tym, że uzyskaliśmy wraz z Urzędem Marszałkowskim -bo to tym trzeba powiedzieć, że i metropolia, i marszałek otrzymaliśmy dofinansowanie z CUPT-u (Centrum Unijnych Projektów Transportowych)- na co najmniej 16 składów my, drugie 16 marszałek. Co najmniej, bo jeszcze mamy i my, i Urząd Marszałkowski po 10 składów w opcji. Otrzymaliśmy środki, które w 2030 roku, bo pod koniec 2029 te pociągi powinny przyjechać. Umożliwią nam pełne objęcie przejazdami metropolitalnymi kolejowymi rdzenia metropolii.
Ale pan zapowiada na przykład w „Dzienniki Zachodnim”, że już w 2027 roku zobaczymy namiastkę tego metra w metropolii. To jest parę miesięcy od dziś.
Dokładnie tak. Chcemy od początku 2027 roku, czyli rzeczywiście za kilka miesięcy, na co najmniej jednej trasie, uruchomić przejazdy kolejowe metropolitalne, które będą zaczątkiem tego czegoś o czym mówimy, czyli metrokolei, śląskiego, śląskiego-zagłebiowskiego metra -bo na to też mi zwrócono uwagę-, ze świadomością, że to jest etap początkowy, że to jest coś, co będzie się stopniowo rozwijało, bo nie chcielibyśmy powtórzyć początków Koeli Śląskich. Wszyscy pamiętamy ile było wtedy zamieszania, więc spokojnie -szybciej niż pierwotnie zakładano-, ale w taki sposób żeby nasi mieszkańcy nie mieli wątpliwości czy dojadą do pracy, czy dojadą do szkoły, z jakim biletem dojadą do szkoły, do pracy, tak żeby to było naprawdę komfortowe przejście. Prowadzimy teraz już rozmowy z Urzędem Marszałkowskim, bo tego czasu rzeczywiście jest bardzo niewiele, na temat w jaki sposób to zorganizować, w jaki sposób wybrać tę trasę, w jakim trybie udzielić zamówienia. To, że my tych pociągów nie mamy, to nie znaczy, że my tego nie uruchomimy. Po prostu musimy wybrać operatora, który będzie w naszym imieniu obsługiwał.
To jest jakaś relacja wewnątrz metropolii. Relacja w sensie połączenie dwóch miast, dwóch czy kilku?
Tak.
I od stycznia żebyśmy się rozumieli, strzelam, dobra już nie fantazjujmy, ale miasto X i miasto Y w ramach metropolii tak to połączenie będzie funkcjonować, jak pan na początku mówił, czyli jak metro – idziemy na dworzec, zostawiamy samochód pod dworcem i nie patrząc w rozkład, co kilkanaście minut przyjeżdża nam pociąg do tego drugiego miasta.
Do tego chcemy doprowadzić. Czy tak to będzie wyglądało od 1 stycznia, w sensie częstotliwości…
…a jakie na przykład - jest pan w stanie zdradzić - to może być połączenie?
Pan redaktor już próbował uzyskać tę informację ode mnie podczas naszego spotkania w „Dzienniku Zachodnim”, wtedy powiedziałem, że proszę mi pozwolić wypracować to z Urzędem Marszałkowskim.
Rozumiem, że Katowice jeszcze nie, bo tutaj jeszcze trochę czasu potrzeba żeby dokończyć wielką przebudowę węzła.
Doceniam próbę uzyskania tej informacji w różne sposoby, ale wolałbym na razie o tym nie mówić. Nie mamy dużo czasu, więc to za chwilę ogłosimy.
Państwo się możecie domyślać gdzie to może się zdarzyć.
Może taki właśnie quiz dla naszych słuchaczy.
Albo konkurs gdzie, którędy?
Właśnie. I my ufundujemy jakąś nagrodę dla tego kogoś.
Bilet całoroczny. Miesięczny
Możemy porozmawiać o atrakcyjnej nagrodzie.
Dlaczego żółte? Tramwaje też żółte?
Bo cała komunikacja metropolitalna jest żółta. Wynika to z przyjętej Księgi Znaku, co z jednej strony powoduje, że jesteśmy identyfikowalni dla naszych klientów, z drugiej strony to jest nasz brend (marka), coś z czym chcemy się kojarzyć, z jakością, z dobrą usługą po prostu.
Leszek Pietraszek szef Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii dziś w Radiu Katowice. Rozmawiamy o wielkiej integracji, o metropolii po nowemu. Moje kolejne pytanie w związku z tym żółtym, który będzie niebawem towarzyszyć wszystkim pojazdom komunikacji zbiorowej w metropolii. Czy żółty jest integracyjny?
Żółty jest integracyjny, bo to jest kolejny krok w integracji tej ważnej części naszego życia, jaką jest komunikacja.
I do tego zmierzam. Co to jest „Metropolia dwóch prędkości”? Jak pan sobie ją wyobraża w praktyce? To jest takie pańskie hasło otwarcia w GZM. Co to w praktyce oznacza?
Tak. Hasło, do którego coraz bardziej się przywiązuję. Widzę, że wśród 41 miast i gmin, które tworzą metropolię są takie, które chcą szybciej się konsolidować i takie, które mają inne trochę pomysły na to tempo. Zależy mi na tym żebyśmy nie uszczuplali tej naszej zbiorowości i zależy mi na tym żeby uszanować to, że ktoś się chce integrować czy konsolidować wolniej, ale też absolutnie nie mogę sobie pozwolić na to, że będę wstrzymywał moim zdaniem niezbędny proces konsolidacji. Bo nie mamy czasu na to w tej walce regionów, metropolii, na to żeby pozyskać mieszkańców, pozyskać inwestorów. Nie mamy na to czasu. Absolutnie nie mogę sobie pozwolić na to żeby czekać aż wszystkich przekonamy do jakiejś idei.
Kto będzie w tym szybszym? Rozumiem Katowice są absolutnie liderem całego tego peletonu, to w ogóle jest no niestety inna liga w porównaniu do wielu innych miast metropolii, natomiast kto może być po tej stronie, jak rozumiem, tej szybszej, wyższej prędkości GZM?
Wszyscy, którzy będą chcieli, bo Katowice rzeczywiście są stolicą regionu, stolicą metropolii, natomiast Katowice są jednym z magnesów, a tych magnesów w metropolii jest kilka. Nie chcę nikogo pominąć, ale jeśli mówimy o dużych miastach, to mamy po jednej stronie i Gliwice, i Bytom, ale też mamy Sosnowiec czy Dąbrowę Górniczą i też zależy mi na tym żeby oni w tym procesie uczestniczyli. To czym chcemy zachęcić, to nie przymusem, ale atrakcyjnością tych obszarów wokół których się będziemy konsolidować.
Czy każde z tych miast, albo przynajmniej większość, w otoczeniu najbliższym Katowic zwłaszcza, to nie jest tak, że ich głównym atutem jest właśnie bliskość Katowic i bycie takim naturalnym zapleczem też dla ludzi, którzy wybiorą miasto Siemianowice na przykład, które jest tańsze dzisiaj niż dzielnice Katowic, jeżeli chodzi o samo mieszkanie chociażby?
Jest to pewnie atut, ale to jakby nie załatwia sprawy. Generalnie cała metropolia -to będzie banał-, ale mieszkańcy żyją jak w jednym wielkim mieście. Jak patrzymy na komunikację, mamy jedną komunikację metropolitalną. Wczoraj dyskutowaliśmy o idei metropolitalnego urzędu pracy, nad którą będziemy pracować też z Urzędem Marszałkowskim czy z Wojewódzkim Urzędem Pracy. Dyskutowaliśmy o tym, że jak patrzymy na to gdzie ludzie mieszkają, gdzie ludzie pracują, jak się przemieszczają codziennie, to my możemy udawać, że tak nie jest, ale tak naprawdę my mamy do czynienia z metropolitalnym rynkiem pracy.
Nie bójmy się tego słowa panie przewodniczący, my żyjemy, ja i pan w jednym mieście od dawna.
To prawda.
To czego potrzeba w takim razie dzisiaj, bo rozumiem, że pan już ucina taką dyskusję, nie, jedno miasto w metropolii to jest utopia?
Chciałbym żeby to się kiedyś ziściło, ale twardo stąpam po ziemi i nie wydaje mi się żeby się to ziściło w ciągu najbliższych kilku, kilkunastu lat. Ale uważam, że jest naprawdę duża przestrzeń, od sfery związanej z komunikacją, od której zaczęliśmy, przez sferę związaną z bezpieczeństwem, z cyberbezpieczeństwem, a skończywszy na ofercie dla studentów czy na ofercie inwestycyjnej czy nawet na ofercie związanej z mieszkaniami, do tego żeby znaleźć takie obszary w których w takim codziennym, faktycznym funkcjonowaniu to jedno miasto będzie działać, ale nie w tym ujęciu, o którym pan powiedział przed chwilą.
Na koniec. Czy metropolia zmieni, powinna zmienić nazwę? Rozumiem, że otwieramy tak zwaną puszkę z Pandorą, jak to niektórzy mówią, albo pan otwiera. To na koniec w takim razie proszę powiedzieć czy czeka nas ta szalenie ciekawa dyskusja jeszcze?
Mam wrażenie, że nie ja otwieram, tylko pan redaktor tym pytaniem. Ja jestem przekonany, że jak chodzi o tę formalną nazwę Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia to absolutnie nie powinniśmy tego ruszać, dlatego że to jest wynik kompromisu, który cenię i szanuję. Ale też uważam, że w codziennym funkcjonowaniu potrzebujemy czegoś, co jest bardziej chwytliwe, łatwiej kojarzone, pozytywnie kojarzone, prostsze. Takiego brandu na poły handlowego, na poły biznesowego. Nad tym uważam powinniśmy pracować i takie rozwiązanie przygotujemy.
Leszek Pietraszek szef GZM dziś w Radiu Katowice o poranku. Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Miłego dnia, weekendu. Cała rozmowa na radio.katowice.pl. Do usłyszenia. Do zobaczenia.
Do usłyszenia.
Zawsze jesteśmy w centrum wydarzeń. Dyskutujemy o problemach ważnych dla kraju i regionu. Zadajemy trudne pytania, zmierzamy do sedna sprawy. Wykładamy kawę na ławę.
