Artyści, dziennikarze i młodzież kwestują na częstochowskich cmentarzach: Kule i św. Rocha.
Zbierają pieniądze na renowację zabytkowych nagrobków.
— To już dwudziesta kwesta, a zebrane w tym roku pieniądze pomogą odnowić zabytkowy nagrobek na cmentarzu św. Rocha — podkreśla Tadeusz Wrona, przewodniczący Ligi Miejskiej i współpomysłodawca kwest na częstochowskich nekropoliach.
Dzięki ofiarności Częstochowian odnowiono już 15 zabytkowych nagrobków, osiem na cmentarzu Kule, sześć na cmentarzu św. Rocha i jeden na Rakowie. Większość z nich pochodzi z końca XIX i początku XX wieku.
Na trzech żywieckich cmentarzach już po raz siódmy odbywa się kwesta pod hasłem "Ratujmy żywieckie zabytki".
W akcję zaangażowało się: Towarzystwo Naukowe Żywieckie, Bractwo Rycerskie, członkowie Asysty Żywieckiej, kwestujący w pięknych mieszczańskich strojach, samorządowcy i lokalni społecznicy. Wśród wolontariuszy nie brakuje także uczniów żywieckich szkół. Niektórzy z nich, jak Ola z szóstej klasy szkoły podstawowej, kwestują już od kilku lat.
Zebrane przez wolontariuszy pieniądze przeznaczone zostaną na renowację najstarszego, zabytkowego cmentarza przy kościele św. Marka.
„Ratujmy nagrobki sławnych Skoczowian” pod takim hasłem odbywa się tradycyjna kwesta w Skoczowie.
— Z puszkami stać będą mieszkańcy a także radni i burmistrz a organizatorem kwesty, obok parafii rzymskokatolickiej i ewangelicko-augsburskiej, jest po raz pierwszy miasto — mówi
burmistrz Mirosław Sitko.
Ponadto mieszkańcy Śląska odwiedzają przede wszystkim dziś groby swoich bliskich i przyjaciół z okazji święta Wszystkich Świętych. Większość przynosi znicze i kwiaty.
Jak zauważają odwiedzający jedną z katowickich nekropolii, często wybierając ozdoby, niektórzy kierują się modą.
Królują głównie chryzantemy i dąbki, w różnych kolorach: przeważnie białe, żółte lub bordowe. Znicze natomiast często kupujemy w kształcie lampionów, czasem z elektrycznym wkładem.
Autorzy: Izabela Czerczer, Joanna Opas, Andrzej Ochodek
