Węgry przyznały azyl byłemu ministrowi sprawiedliwości i byłemu prokuratorowi generalnemu Zbigniewowi Ziobrze, którego prokuratura podejrzewa o 26 przestępstw związanych z Funduszem Sprawiedliwości.
Jak cała sprawa może wpłynąć na wizerunek Prawa i Sprawiedliwości? Co o zakusach prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa na przejęcie Grenlandii sądzi polska prawica? W piątek Sejm uchwalił nowelizację ustawy o języku śląskim. Przeciwko było 196 posłów, w tym Michał Wójcik.
Z posłem PiS Michałem Wójcikiem rozmawia Łukasz Łaskawiec.
„Nie mam wiedzy, gdzie przebywa Zbigniew Ziobro" – przyznał na antenie Radia Katowice poseł Prawa i Sprawiedliwości Michał Wójcik. W ten sposób odniósł się do wczorajszych informacji o przyznaniu na Węgrzech azylu byłemu ministrowi sprawiedliwości i prokuratorowi generalnemu Zbigniewowi Ziobrze. Prokuratura podejrzewa go o popełnienie łącznie 26 przestępstw w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości. "W naszym przekonaniu nie ma dziś uczciwego i niezależnego wymiaru sprawiedliwości” – stwierdził Michał Wójcik, za rządów PiS-u wiceminister sprawiedliwości.
Michał Wójcik mówił w Radiu Katowice, że azyl dla Zbigniewa Ziobry i jego nieobecność w Polsce „to nie jest kapitulacja”. „Trzeba pamiętać o tym, że w Polsce nie ma przykładowo niezależnego, prawidłowo wybranego prokuratora krajowego. Jest nielegalny prokurator krajowy i to zdecydował Sąd Najwyższy w swoim orzeczeniu. Ale władza nie uznaje tego. Ani nie uznaje, że jest ktoś inny niż ten, którego wsadziła na stanowisko prawowitym prokuratorem krajowym. Władza nie uznaje Sądu Najwyższego (...). Uznała, że ci sędziowie to przebierańcy” – komentował poseł Prawa i Sprawiedliwości.
Michał Wójcik zapewnił jednak, że Zbigniew Ziobro będzie chciał się skonfrontować z zarzutami. „W którymś momencie będzie taki moment, kiedy stanie – mam nadzieję – przed niezależnym wymiarem sprawiedliwości i wtedy pokaże, że to wszystko, (…) jakie ma zarzuty, po prostu absurdalne zupełnie, 26 zarzutów, w tym na przykład taki zarzut, że przekazał pieniądze na modernizację prokuratury. Przyjęto, że on te pieniądze po prostu ukradł. No, przepraszam, ale w takim klimacie żyjemy” – mówił gość Radia Katowice. Przyznanie na Węgrzech azylu Zbigniewowi Ziobrze gość Łukasza Łaskawca określił jako "policzek wymierzony Polsce i polskiemu wymiarowi sprawiedliwości".
Michał Wójcik: Nie ma języka śląskiego, przestańmy się czarować
"Nie ma języka śląskiego, przestańmy się czarować" – stwierdził w Radiu Katowice poseł PiS-u z województwa śląskiego Michał Wójcik. W piątkowym głosowaniu w Sejmie nad nowelizacją ustawy nadającej śląskiemu status języka regionalnego, były wiceminister sprawiedliwości głosował "przeciw". Z jego ugrupowania "za" byli jedynie posłowie Bolesław Piecha i Marek Wesoły. Michał Wójcik podkreślał na antenie rozgłośni, że "nie da się skodyfikować języka śląskiego". „To jest gra polityczna. Ci, którzy stoją za tym, to są ludzie, którzy mówią, że wspierają Śląsk. To jest całkowita nieprawda. Trzeba na to spojrzeć nie politycznie, tylko trzeba spojrzeć od strony czysto technicznej” – ocenił polityk.
Prowadzący rozmowę Łukasz Łaskawiec przypomniał, że w ostatnim spisie powszechnym w 2021 roku tysiące ludzi zadeklarowały narodowość śląską i używanie języka śląskiego. Michał Wójcik zaprzeczył, jakoby swoim głosem sprzeciwu miał uznać ich tożsamość za fikcyjną. „W żadnym razie” – stwierdził. Prowadzący zaznaczył, że jego gość chwilę wcześniej oznajmił przecież, że język śląski nie istnieje. Michał Wójcik odparł: „My rozmawiamy o języku (…). Nie rozmawiamy o tym, że ktoś czuje się Ślązakiem, jest Ślązakiem, że ma określoną tożsamość. To jest wspaniałe. Ale my rozmawiamy o języku, o zupełnie czymś innym. My rozmawiamy o czymś, co albo da się skodyfikować, albo czegoś się nie da skodyfikować”. „Donald Tusk i ta cała ekipa po prostu beznadziejna, która od dwóch lat rządzi, gra po prostu językiem śląskim. Gra językiem, bo mówi tak: ‘my wam damy język śląski, to my wspieramy Śląsk’” – kontynuował poseł opozycji, zaznaczając, że rządzący Śląska nie wspierają. "Ślązacy, nie dajcie się nabrać. To jest oszustwo" – mówił Michał Wójcik. Po czym dodał, że "śląskość trzeba promować, wspierać i rozwijać".
Przyjęta przez Sejm nowelizacja ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych trafi teraz do Senatu. To druga ustawa w sprawie języka śląskiego w tej kadencji parlamentu. Poprzednią zawetował były prezydent Andrzej Duda.
Gościem Radia Katowice we wtorkowy poranek jest poseł Prawa i Sprawiedliwości Michał Wójcik. Dzień dobry.
Dzień dobry panie redaktorze, dzień dobry państwu.
Panie pośle czy wie pan gdzie obecnie przybywa Zbigniew Ziobro?
Nie, nie mam wiedzy w tej chwili na ten temat.
Wczoraj media obiegła informacja, że Zbigniew Ziobro uzyskał azyl na Węgrzech. Czego może obawiać się były minister sprawiedliwości, pana były szef w resorcie?
To nie jest kwestia obawy, to jest kwestia pewnej uczciwości. Nie ma dzisiaj w naszym przekonaniu, w jego przekonaniu z całą pewnością też, uczciwego, niezależnego wymiaru sprawiedliwości, niezawisłych sędziów. Najlepszy przykład wczorajszy jednego z sędziów, który od wielu lat orzeka w sprawach europejskich nakazów aresztowania, sędzia Łubowski - znany, wieloletnie doświadczenie, bardzo szanowany w środowisku-, no ale śmiał napisać w swoim uzasadnieniu do jednego z orzeczeń, że w Polsce jest dyktatura i w związku z tym minister sprawiedliwości nie chciał go jako sędziego, wobec tego wczoraj sędziowie Sądu Okręgowego zdecydowali, że odsuwają go od sprawy właśnie pana ministra Romanowskiego i ewentualnego powtórzenia europejskiego nakazu aresztowania. Nie ma, niestety nie ma niezależnego sądownictwa i to jest powód.
Panie pośle a czy fakt, że były minister sprawiedliwości, człowiek który zawsze mówił o walce z przestępczością wybiera azyl, zamiast konfrontacji z zarzutami w swoim ojczystym kraju? Czy to nie jest kapitulacja?
To nie jest kapitulacja. Trzeba pamiętać o tym, że w Polsce nie ma przykładowo niezależnego, prawidłowo wybranego Prokuratora Krajowego. Jest nielegalny Prokurator Krajowy i to zdecydował Sąd Najwyższy w swoim orzeczeniu, ale władza nie uznaje tego, ani nie uznaje, że jest ktoś inny niż ten, którego wsadziła na stanowisko prawowitym Prokuratorem Krajowym, władza nie uznaje Sądu Najwyższego, który zdecydował, że on nie jest -ten który obecnie zajmuje tę funkcję- prokuratorem legalnym, uznała że ci sędziowie to przebierańcy, więc ani nie ma prokuratury niezależnej, ani nie ma sądownictwa niezależnego. Ja tylko przypominam, że pan minister Żurek wydał rozporządzenie żeby zlikwidować losowy przydział spraw, a więc żeby tak naprawdę z ręki były sprawy przydzielane a nie przez algorytm, więc w Polsce nie ma niezależnego sądownictwa, ale powiem jedną rzecz, minister Ziobro będzie się chciał skonfrontować z tymi fałszywymi zarzutami w którymś momencie bo tak będzie z całą pewnością.
A czy skonfrontuje się z tymi zarzutami tutaj w kraju?
Tak, oczywiście. Będzie taki moment kiedy stanie, mam nadzieję, przed niezależnym wymiarem sprawiedliwości i wtedy pokaże, że to wszystko, co stawia się mu jako zarzuty po prostu absurdalne zupełnie 26 zarzutów, w tym na przykład taki zarzut, że przekazał pieniądze na modernizację prokuratury. Przyjęto, że on te pieniądze po prostu ukradł. Przepraszam, ale w takim klimacie żyjemy.
Tyle, że panie pośle, jeżeli Zbigniew Ziobro czuje się niewinny, to chyba dla takiej swojej kariery politycznej i dobrego wizerunku przed Polakami powinien stanąć przed tym wymiarem sprawiedliwości już teraz.
Dlatego stanie, ale przed prawdziwym wymiarem sprawiedliwości, a nie wymiarem sprawiedliwości, w którym minister sprawiedliwości decyduje o różnych rzeczach i mówi, że na przykład w bagażniku go przewiezie. Przecież to jest absurdalna historia, niespotykana zupełnie w świecie, normalnym świecie. To jest jakaś republika bananowa. W którymś momencie przyjdzie mu się skonfrontować i rzeczywiście to zrobi.
Panie pośle a gdyby to polityk dzisiejszej koalicji rządowej wystąpił o azyl za granica za czasów państwa rządów, za czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości, jakich słów by pan wtedy użył? Czy wtedy też mówiłby pan, że jest to ochrona przed prześladowaniem?
Proszę pamiętać, że decyzja w sprawie azylu politycznego jest decyzją polityczną danego państwa. To jest tak naprawdę policzek wymierzony naszemu państwu. W czasach kiedy my rządziliśmy nie było takiej sytuacji, natomiast dzisiaj takie sytuacje mają miejsce. To jest kolejny taki przypadek, gdzie tak naprawdę wymierzono policzek polskiemu wymiarowi sprawiedliwości. Panie redaktorze, ja miałem nawet okazję być na spotkaniu z przedstawicielami Komisji Weneckiej, to włosy dęba im stawały, jak im opowiadaliśmy o historiach różnych dotyczących tego co się dzieje od dwóch lat. W Polsce nie ma demokracji już, takie jest moje zdanie.
Panie pośle zmieniamy temat naszej rozmowy. W piątek Sejm uchwalił ustawę uznającą język śląski za regionalny. Regulacją zajmie się teraz Senat. W głosowaniu 244 posłów było za przyjęciem nowelizacji, a 196 przeciw, wśród nich 177 posłów Prawa i Sprawiedliwości. Pan również zagłosował przeciwko. Dlaczego panie pośle? Jest pan posłem z tego regionu. Pańscy koledzy Bolesław Piecha i Marek Wesoły jako jedyni z pańskiego ugrupowania byli za.
Panie redaktorze, dlatego że nie ma języka śląskiego i przestańmy się czarować po prostu. To jest gra polityczna. Ci, którzy stoją za tym to są ludzie, którzy mówią, że wspierają Śląsk. To jest całkowita nieprawda. Trzeba na to spojrzeć nie politycznie, tylko trzeba spojrzeć od strony czysto technicznej. Tutaj, w Radiu Katowice kiedyś pracowała wybitna dziennikarka, wspaniała osobowość, Marysia Pańczyk, która nie była z mojego ugrupowania, ona była z Koalicji Obywatelskiej, i która nigdy by się nie podpisała pod tym, że jest coś takiego jak język śląski. To nie chodzi o politykę żadną, to chodzi o to, że nie da skodyfikować po prostu tego języka.
Panie pośle, ale tego nie wiemy czy by się podpisała czy by się nie podpisała.
Ale ja to wiem. Przecież wiele lat to mówiła, wiele lat podkreślała. Przecież te zabiegi były od wielu lat robione. Tu nie chodzi o żadną politykę. Kochała Śląsk, tak jak i ja kocham Śląsk, ale trzeba pamiętać o tym, że nie da skodyfikować, to jest czysto polityczna gra. Nieuczciwa.
Panie pośle tysiące ludzi w śląskim spisie powszechnym zadeklarowało narodowość śląską i używanie języka śląskiego. Czy pan głosując przeciwko nowelizacji ustawy mówi tym ludziom, że ich tożsamość jest sztuczna, fikcyjna?
Ależ w żadnym razie.
Powiedział pan, że język śląski nie istnieje.
Ale my rozmawiamy o języku.
Ale oni stwierdzili, że używają języka śląskiego.
Ale jeżeli można, nie rozmawiamy o tym, że ktoś czuje się Ślązakiem, jest Ślązakiem, że ma określoną tożsamość. To jest wspaniałe. Ale my rozmawiamy o języku, o zupełnie czymś innym. Rozmawiamy o czymś, co albo da się skodyfikować, albo czegoś nie da się skodyfikować. Wie pan, warto pochylić się nad tym, co chociażby pan profesor Miodek mówi w tej sprawie, pewnie tu był wielokrotnie i to mówił: nie można grać politycznie językiem. Donald Tusk i ta cała ekipa po prostu beznadziejna, która od dwóch lat rządzi, gra po prostu językiem śląskim, gra językiem bo mówi tak: my wam damy język śląski, to wspieramy Śląsk. Oni nie kochają Śląska. Takie jest moje zdanie.
Ale za tym idą też konkretnie pieniądze z budżetu państwa.
A co z tego?
Powie pan mieszkańcom Katowic, Bytomia czy Chorzowa, że te pieniądze zostaną w Warszawie i nie będą pracowały na Śląsku?
Panie redaktorze, a jaki jest problem żeby, przepraszam, wydzielić z budżetu pieniądze na promowanie śląskości?
Tu jest podstawa prawna. Będzie ustawa. Tak jak język kaszubski.
A dzisiaj jak jest? Nie ma takiej możliwości? Oczywiście, że jest.
Czyli pan nie chce języka śląskiego?
Nie tyle, że nie chcę, nie ma takiej możliwości żeby skodyfikować język śląski. Po prostu bogactwo gwar jest oczywiste, natomiast żeby język był potrzebne są inne rzeczy. Tu jest kolejny raz robione żeby kolejny raz pokazać. Ślązacy, ja was proszę, nie dajcie się nabrać po prostu na to, bo to jest kolejne oszustwo, które jest wrzucane przez tych którzy rządzą od dwóch lat i kolejny raz robią dokładnie to samo. Natomiast śląskość trzeba promować, wspierać, rozwijać i Donald Tusk niech po prostu wyciągnie miliony, niech wspiera.
Panie pośle, zostawiamy ten temat bo czas nam ucieka. Jeszcze jedna kwestia. Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump chce przejąć Grenlandię, mimo sprzeciwu europejskich przywódców. Duńczycy i Grenlandczycy tego nie chcą. To co, można tak sobie wkroczyć na ląd i go po prostu przejąć? Prawo i Sprawiedliwość bardzo często mówi o takiej suwerenności narodowej.
Nie wiadomo jak potoczą się te wydarzenia. Trudno powiedzieć w tym momencie. Raczej w tej chwili opieramy się na takich medialnych doniesieniach, a te doniesienia medialne są bardzo różne. Proszę pamiętać, że też w przestrzeni medialnej można grać różnymi informacjami. Oczywiście wypowiada się czasami na ten temat, natomiast to jest kwestia nie faktów tylko pewnych opinii. Wydaje mi się, że za mało mamy informacji w tej chwili i z całą pewnością my stoimy na stanowisku, że absolutnie suwerenność jest kluczową sprawą. Wydaje mi się, że w tej sprawie zostanie wypracowany jakiś kompromis. Poczekajmy jeszcze trochę
Ale kompromis? Czy jest potrzebny kompromis? Grenlandia chce być Grenlandią. Chce być duńską Grenlandią.
Kiedyś proszę pamiętać, że w poprzednim wieku, chyba w latach 50., zdecydowano o bazie amerykańskiej na Grenlandii. Z jakiegoś powodu to zrobiono. Dzisiaj rzeczywiście prezydent Stanów Zjednoczonych mówi o tym, że statki chińskie czy rosyjskie nie pojawiają się przy Grenlandii żeby zajmować się badaniem fok. To też musimy pamiętać o tym. Natomiast poczekajmy. Ja bym proponował uzbroić się w cierpliwość. To co w polityce tego rodzaju, międzynarodowej, to najmniej widać tak naprawdę, więc sądzę, że musimy poczekać.
A czy Donald Trump pana zdaniem jest nieprzewidywalny? Teraz Grenlandia, wcześniej Wenezuela, a czy w przyszłości będą jakieś zakusy na państwa europejskie?
Nie, absolutnie. Sprawa Wenezueli jest kwestią oczywistą. Rządził tam człowiek, który nie był uznawany przez demokratyczny świat. Człowiek, który doprowadził do tego, że w istocie stworzył reżim, straszliwą biedę dla Wenezuelczyków. Akcja rzeczywiście nieprawdopodobna można powiedzieć. Natomiast, jak pan widzi, nie ma wojsk amerykańskich tam, jest po prostu dzisiaj zaprzysiężony prezydent, pani prezydent, która może na nowo będzie układała relacje z całym demokratycznym światem. Pierwsza decyzja jej to było wypuszczenie części aresztowanych działaczy opozycyjnych. I to bardzo, bardzo dobrze. Natomiast to jest zadziwiające, że kraj, który ma największe złoża świata ropy, bo to jest 18% wszystkich złóż ropy świata, który mógłby być jednym z najbogatszych na świecie, jest jednym z najbiedniejszych. A był przecież bogaty. Lata 50., 60. poprzedniego wieku to był bardzo bogaty kraj. Potem reżim Cháveza, potem Maduro, no i efekt jest taki jaki jest dzisiaj.
Panie pośle i tutaj musimy postawić kropkę. Moim i państwa gościem w Radiu Katowice był poseł Prawa i Sprawiedliwości Michał Wójcik. Bardzo dziękuję za spotkanie.
Dziękuję.
Zawsze jesteśmy w centrum wydarzeń. Dyskutujemy o problemach ważnych dla kraju i regionu. Zadajemy trudne pytania, zmierzamy do sedna sprawy. Wykładamy kawę na ławę.
