Referendum w sprawie odwołania Stanisława Piechuli ze stanowiska burmistrza Mikołowa nie dojdzie do skutku.
O szczegółach informuje Mateusz Demski z Dziennika Zachodniego.
Komitet referendalny w sprawie odwołania burmistrza zawiązał się pod koniec marca. Doszło do tego po tym, jak Piechula publicznie ogłosił informację o romansie ze swoją podwładną. Na zebranie podpisów członkowie grupy mieli 60 dni.
Autor: Marta Dobrowolska /rs/
