Bytom zalewają odpady – alarmują społecznicy.
Ich zdaniem, najbardziej zagrożone są dzielnice Bobrek i Karb.
Jak zaznacza Maciej Gajos z organizacji "Bytom to nie hasiok", zwożone do miasta odpady zagrażają zdrowiu mieszkańców.
Społecznicy rozdawali dziś mieszkańcom wodę z etykietami "Bobrek Zdrój", "Karb Zdrój", "Stroszanka", czy "Miechowiczanka", by zwrócić uwagę mieszkańców na problem odpadów.
— Kwestię tę da się rozwiązać — uważa Mariusz Wołosz, jeden z bytomskich radnych.
Jego zdaniem odpady komunalne produkowane przez samych bytomian powinny trafiać na miejskie wysypisko. Jednakże miasto wydzierżawiło je na 15 lat, co zdaniem Wołosza, pozbawiło Bytom zysków z tytułu opłat ponoszonych przez mieszkańców za wywóz odpadów.
Autor: Joanna Opas/ds
