Już ponad 740 interwencji odnotowali strażacy po intensywnych opadach deszczu w Bielsku-Białej i powiecie bielskim. Zalanych zostało wiele piwnic, samochodów i posesji. W Bielsku-Białej ucierpiała m.in. zajezdnia autobusowa i budynek Archiwum Państwowego. Woda zablokowała wiele dróg i utrudniła ruch na kolei.
— Na tę chwilę nie mamy informacji o rannych — powiedział prezydent Bielska-Białej Jarosław Klimaszewski po zebraniu miejskiego sztabu kryzysowego.
Od wczesnych godzin porannych południe województwa śląskiego walczy ze skutkami ulewy. Najgorsza sytuacja jest w Bielsku i powiecie bielskim. Woda wdarła się tam na prywatne posesje, część dróg trzeba było zamknąć, występują utrudnienia na kolei i w kursowaniu autobusów.
— Wszystkie służby intensywnie pracują — mówi Jarosław Klimaszewski.
Obecny w Bielsku-Białej wiceszef Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej st. brygadier Damian Legierski poinformował, że cały czas trwa walka z żywiołem, nie tylko w Bielsku-Białej, a strażacy z centrum województwa wsparli kolegów z południa kadrowo i sprzętowo.
Władze Bielska-Białej pozostają w kontakcie z wojewodą śląskim. Rozważana jest też prośba o wsparcie Wojsk Obrony Terytorialnej.
Starosta bielski Andrzej Płonka ogłosił alarm przeciwpowodziowy w gminach: Jasienica, Wilamowice i Czechowice-Dziedzice. W tych 3 gminach powiatu bielskiego sytuacja jest najgorsza w wyniku ulewnych deszczy. W 7 pozostałych gminach ogłoszono pogotowie przeciwpowodziowe.
— Alarm przeciwpowodziowy został wprowadzony na terenach, na których rzeki przekroczyły stany alarmowe, a także w związku z dużą ilością interwencji straży pożarnej. W związku z tym, że jest realne zagrożenie przerwania wałów rzek na miejscu pracują służby i przedstawiciele władz poszczególnych gmin — wyjaśnia Marek Rączka, naczelnik wydziału zarządzania kryzysowego w Starostwie Powiatowym w Bielsku-Białej.
Z powodu ponadnormatywnych opadów w wielu miejscach w mieście doszło do utrudnień w komunikacji i podtopień. Woda wdarła się do wielu budynków. W związku z tą sytuacją Prezydent Jarosław Klimaszewski ogłosił alarm przeciwpowodziowy na terenie miasta.
Zalane zostały m.in. Przedszkola nr 5, 37, 17, stacja benzynowa przy ul. Andersa, Szpital pod Bukami, zajezdnia autobusów Komunikacji Beskidzkiej, Archiwum Państwowe przy ul. Legionów i część cmentarza przy ul. Grunwaldzkiej.
Jak informował komendant Państwowej Straży Pożarnej bryg. Roman Marekwica, na terenie miasta i powiatu zewidencjonowano około 740 miejsc związanych ze skutkami intensywnych opadów deszczu. Ze skutkami deszczu walczy 200 strażaków.
Największe szkody są w Hałcnowie w rejonie budowy S1, na ulicach Partyzantów i Cieszyńskiej. Ulica Grażyńskiego została całkowicie zamknięta. Częściowo zalało cmentarz przy ul. Grunwaldzkiej.
W Podbeskidzkim Ośrodku Interwencji Kryzysowej przygotowano 37 miejsc dla osób ewakuowanych, ale póki co nie zaszła potrzeba ewakuacji.
Intensywne opady i podwyższony poziom rzek przypomniały mieszkańcom Bielska-Białej powódź stulecia sprzed 27 lat.
Policja uruchomiła numer specjalny 47 857 12 69, pod który można szybko zgłaszać potrzeby związane z powodzią.
— Mamy już ponad 740 interwencji, najwięcej z nich ma miejsce w Bielsku-Białej, a także w gminie Jasienica, Kozy, Wilamowice i Jaworze. Większość zdarzeń dotyczy zalanych piwnic, garaży, przepustów, zalanych dróg. W niektórych miejscach zostały też zalane samochody — powiedziała PAP mł. bryg. Patrycja Pokrzywa z Komendy Miejskiej PSP w Bielsku-Białej.
Jak dodała, w Bielsku-Białej woda zalała m.in. zajezdnię autobusową Komunikacji Beskidzkiej i budynek Archiwum Państwowego, przy ul. Andersa została zalana stacja benzynowa. Według strażaków po obfitych opadach wylało wiele lokalnych potoków, podtapiając niektóre drogi.
Nad usuwaniem skutków załamania pogody w mieście i powiecie pracuje około 200 strażaków – ok. 35 zastępów.
— Niestety, ale opady są nadal bardzo intensywne — dodała bryg. Pokrzywa.
Urząd Miejski w Bielsku-Białej poinformował na Facebooku, że telefony straży pożarnej mogą być przeciążone. Zgłoszenie o zalaniu nieruchomości przyjmuje również miejski sztab kryzysowy pod numerami telefonów: 33 4971 646, 33 4971 648.
Jak podało Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego w Katowicach (WCZK), intensywne opady utrudniły także ruch pociągów. Na stacji Bielsko-Biała zalane zostały tory 1 i 2. Ruch na stacji prowadzony pozostałymi torami. Po 6 rano zamknięty został szlak Kęty-Kozy. „Pociąg osobowy wstrzymany na trasie Kozy – Bielsko-Biała Wschód, w stacji Bielsko-Biała Wschód jest wysoki poziom wody, pociąg nie może wjechać na stację. Dodatkowo powalone drzewo na sieci. Działania w toku” – podało WCZK.
Po intensywnych opadach bardzo szybko wzrósł poziom wód w rzekach regionu. W pięciu miejscach przekroczone są stany alarmowe, a w pięciu kolejnych - ostrzegawcze. Stan alarmowy przekracza Olza w Cieszynie, Wapienica na stacji Podkępie, Iłownica w Czechowicach-Dziedzicach, Odra na stacji Olza i Biała na stacji Czechowice-Bestwina.
Autorzy: Jarosław Krajewski, Dawid Damszel, PAP /mf/rs/
