Jest sporo czynników kształtujących ceny nieruchomości, a wśród nich oczywiście lokalizacja. Nie chodzi jedynie o kwestię centrum vs obrzeża miasta, ale też o wielkość miejscowości i możliwości rozwoju zawodowego na miejscu. Wiadomo, że w dużych miastach i oczywiście w miastach wojewódzkich można łatwiej znaleźć pracę i dobrą szkołę dla dziecka. Ceny w Katowicach są najwyższe, gdyż jesteśmy największym miastem śląskim, a jednocześnie stolicą województwa. Lecz nie tylko te aspekty warunkują cenę. Atrakcyjność miasta jest niezaprzeczalna, a zainteresowanie, czyli popyt na mieszkania, generuje wyższe ceny. Większość osób chce mieszkać w dużym ośrodku, a jednocześnie ma tutaj do wyboru również spokojniejsze dzielnice. Duże miasto to lepsze perspektywy zawodowe i łatwiejszy dostęp do kultury, rozrywki oraz wszelkich udogodnień: teatrów, kin, restauracji, wystaw sztuki czy klubów.
Jeśli chodzi o najdroższe miasta na Śląsku, w Katowicach za m2 trzeba średnio zapłacić 11 100 zł i jest to aż o 3000 zł więcej niż średnia województwa. Mysłowice plasują się na drugiej pozycji i tutaj ceny mieszkań wynoszą średnio 9300 zł za m2. Zaraz za Mysłowicami są Bielsko-Biała i Chorzów, w których koszt m2 przekracza 9000 zł. Są oczywiście miasta, w których ceny kształtują się poniżej średniej wojewódzkiej, i tak na przykład w Sosnowcu za m2 płaci się 6400 zł. Na stronie https://www.domiporta.pl/mieszkanie/sprzedam/slaskie/sosnowiec można zobaczyć, ile średnio kosztuje mieszkanie i w jakich dzielnicach jest najdrożej. Częstochowa jest znanym i atrakcyjnym turystycznie miastem, a ceny kształtują się tam na poziomie 7300 zł. W Gliwicach trzeba zapłacić ponad 8800 zł, a w Tychach 8500 zł.
Jak już wspomnieliśmy przy okazji cen mieszkań za m2 w Katowicach, średnia wojewódzka wynosi 8100 zł. Jest to na skalę całej Polski dość wysoka wartość, ale nie oznacza to, że cały Śląsk jest drogi. Są miasta, w których ceny są o prawie połowę niższe i tak na przykład w Rudzie Śląskiej za m2 trzeba zapłacić 4700 zł, a w Bytomiu 5000 zł. Trzeba mieć na względzie, że ceny te są uśrednione i zarówno w tych miastach, jak i w pozostałych na Śląsku znajdą się nieruchomości dużo powyżej i dużo poniżej tej wartości. Wszystko zależy od standardu, ale też infrastruktury czy udogodnień w postaci monitoringu czy bliskości przystanków, szkół i sklepów. Różnice między najtańszymi i najdroższymi miastami na Śląsku są spore. Mieszkanie w Rudzie Śląskiej za średnią cenę 230 000 zł kosztuje tyle, co niecałe pół mieszkania w Gliwicach, gdzie średnia cena wynosi 495 000 zł. Przegląd ofert i aktualnych cen można zobaczyć na https://www.domiporta.pl/mieszkanie/sprzedam/slaskie/gliwice.
Do miast na Śląsku, gdzie ceny nie przekraczają 6000 zł za m2, należą Dąbrowa Górnicza i Zabrze. Dlaczego w tych miastach jest taniej? Jednym z kluczowych czynników jest na pewno popyt, a więc mniejsze zainteresowanie tymi miejscowościami. Nie zawsze chodzi o wielkość miasta, ale w dużej mierze o możliwość znalezienia dobrze płatnej pracy i rozwoju zawodowego. W obu tych miejscowościach trudniej jest znaleźć pracę w swoim zawodzie, a i perspektywy awansu są mniejsze. Z tego względu więcej osób decyduje się na zamieszkanie w Katowicach, Gliwicach czy Bielsku-Białej. To wpływa naturalnie na wyższe koszty zakupu mieszkania. Większe zainteresowanie przekłada się na większą liczbę inwestycji – i choć nie powoduje to spadku cen, wybór interesujących nieruchomości jest w przypadku tych miast zdecydowanie większy.
