Minister kultury: Stan likwidacji mediów publicznych nie może trwać wiecznie
Hanna Wróblewska w rozmowie z Łukaszem Łaskawcem przypomniała, że trwają prace nad nową ustawą medialną, która już jest po konsultacji założeń.
„To był bardzo szeroko i transparentnie prowadzony proces. Napłynęło ponad tysiąc uwag, z których część została uwzględniona, każda została opisana" – podkreśliła szefowa resortu. Dodała, że „teraz powstaje część ustawy, która wejdzie znowu w proces konsultacji, zarówno wewnątrzrządowych, jak i publicznych.
Hanna Wróblewska wyraziła nadzieję, że w następnym roku uchwała o nowych mediach zostanie uchwalona, a następne podpisana przez prezydenta i „wtedy nastąpi nowy rozdział w życiu niezależnych mediów publicznych". Minister kultury dopytywana przez prowadzącego rozmowę, czy decydujące będą też wybory prezydenckie, odparła: „Wybory prezydenckie będą dla nas wszystkich z różnych powodów bardzo ważne". Nowa ustawa medialna zakłada między innymi likwidację Rady Mediów Narodowych oraz zmianę sposobu finansowania mediów publicznych.
„Tytuł Polskiej Stolicy Kultury to nie nagroda pocieszenia"
Tytuł Polskiej Stolicy Kultury dla Katowic, Bielska-Białej i Kołobrzegu to nie nagroda pocieszenia - powiedziała w Radiu Katowice Hanna Wróblewska. Tą nazwą będą się posługiwały w kolejnych latach miasta, które nie zostały Europejską Stolicą Kultury 2029. Ten tytuł przypadł we wrześniu Lublinowi.
„Rozumiem, że Katowice chciałyby być Europejską Stolicą Kultury. Natomiast jak obserwuję te Europejskie Stolicy Kultury, które zwiedziłam podczas ostatnich kilku lat, to okazuje się, że bardzo często to napięcie związane z europejskością dla niektórych działań społecznych bywa zabójcze - przyznała rozmówczyni Łukasza Łaskawca.
Minister, która w Muzeum Śląskim odsłaniała dziś odzyskaną stratę wojenną - obraz "Wyjazd na polowanie" Józefa Brandta - podkreślała, że nazwa Polskiej Stolicy Kultury jest bardzo ważna. „Będąc może mniej obciążona (nazwa – przyp. red.), że to Katowice, Bielsko-Biała i Kołobrzeg mogą zacząć kształtować tę markę" - wyjaśniła.
Jaki będzie program? – zastanawia się szefowa resortu kultury. „To zależy wyłącznie od Katowic. My staramy się zorganizować budżet" – oznajmiła. Hanna Wróblewska zaznaczyła jednocześnie, że ten „budżet może być mniejszy niż Europejskiej Stolicy Kultury, ale (...) zostanie wykorzystany na prezentację najciekawszych zjawisk zarówno instytucjonalnych, jak i oddolnych".
Autor: Łukasz Łaskawiec
