Jak przekazał Radiu Katowice kapitan Sebastian Karpiński z siemianowickiej straży, o tym że czad się ulatnia, mieszkańców poinformowała czujka.
W lokalu znajdowały się dwie osoby dorosłe i troje dzieci - najmłodsze ma 9, a najstarsze 16 lat. Dorosła lokatorka skarżyła się na ból głowy. Razem z dziećmi została zabrana do szpitala na badania.
Strażacy przypominają, że czujka tlenku węgla może uratować życie. Jej koszt to kilkadziesiąt złotych.
Autor: Paweł Nadrowski /abt/
