Blisko 70 razy interweniowali podczas wakacji ratownicy Grupy Jurajskiej GOPR. Na szczęście nie odnotowano wypadków śmiertelnych, ale 6 akcji było akcjami wielogodzinnymi.
— Jura jest terenem urozmaiconym, co przyciąga turystów, ale nie wszyscy zdają sobie sprawę, że potrafi zaskoczyć — mówi ratownik Mateusz Leks.
— Na Jurze z roku na rok turystów przybywa, coraz częściej także w miejscach zupełnie nowych — mówi ratownik Tomasz Motyl.
W trakcie wakacji pomocy udzielono 69 osobom wypoczywającym na Jurze. W akcjach udział brało dwustu ratowników, którzy w terenie pracowali w sumie 375 godzin.
Autor: Gabriela Kaczyńska /mf/
