Pożar przy ul. Hajduckiej w Chorzowie wybuchnął w sobotę, 6 września, w godzinach wieczornych.
Jak poinformował prezydent miasta Szymon Michałek, było zagrożenie dla drugiego budynku. Konieczna była ewakuacja kilkunastu lokatorów, w tym dzieci i osób z niepełnosprawnością.
Strażacy rozebrali dach spalonego pustostanu, a budynek musi zostać zabezpieczony. Inspektor nadzoru budowlanego zdecyduje, czy budynek należy rozebrać.
Chorzowscy policjanci zatrzymali mężczyznę, który może mieć związek z pożarem. Jak poinformowała Radio Katowice Magdalena Jurkowska z chorzowskiej policji, były przesłanki do tego, by zatrzymać mężczyznę, chociaż jeszcze nie przedstawiono mu zarzutów. Na poniedziałek zaplanowano przeprowadzenie czynności z jego udziałem, aktualnie przebywa w Policyjnej Izbie Zatrzymań.
Śledczy pracują nad wyjaśnieniem przyczyn pożaru. Przesłuchiwani są pierwsi świadkowie, opinię ma także wydać biegły z zakresu pożarnictwa.
Autorka: Joanna Opas /abt/rs/
