W Przyszowicach awaryjne lądowała awionetka, należąca do Politechniki Śląskiej. Maszyna lądowała na polu uprawnym w pobliżu autostrady A4.
W maszynie były 2 osoby, instruktor i kursant. Obie o własnych siłach opuściły samolot. Jak poinformował oficer dyżurny Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Katowicach, nikt nie ucierpiał
Na miejscu zdarzenia pracę rozpoczęli: prokurator, policyjna grupa dochodzeniowo-śledcza oraz przedstawiciele Komisji Badania Wypadków Lotniczych.
Nagły spadek mocy obu silników był przyczyną awaryjnego lądowania małego samolotu szkoleniowego w okolicach lotniska w Gliwicach – poinformowała w oświadczeniu Politechnika Śląska, do której należy maszyna. Do zdarzenia doszło po godzinie 18:00 w rejonie ulicy Bojkowskiej. Okoliczności zdarzenia zbada Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych.
Politechnika Śląska poinformowała, że na pokładzie znajdowali się instruktor oraz uczeń-pilot, kończący dwugodzinny lot szkoleniowy. Obaj opuścili samolot o własnych siłach i nie odnieśli żadnych obrażeń.
Loty szkoleniowe zaplanowane na kolejny dzień zostały odwołane. Uczelnia deklaruje, że pozostaje we współpracy z odpowiednimi służbami i instytucjami w celu wyjaśnienia przyczyn zdarzenia oraz zapewnienia najwyższych standardów bezpieczeństwa w dalszych działaniach szkoleniowych.
Autorzy: Paweł Nadrowski, Piotr Pagieła /mf/rs/
