W przyszłym tygodniu (3 grudnia) sejmowa komisja do spraw energii, klimatu i środowiska zajmie się rządowym projektem nowelizacji ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego. Nowe prawo może ma pozytywnie wpłynąć na sytuację finansową spółek górniczych, bo za pomocą budżetu państwa może dojść do restrukturyzacji zatrudnienia.
Pierwotnie ustawa miała obejmować tylko Polską Grupę Górniczą, Południowy Koncern Węglowy i Węglokoks Kraj, czyli spółki, które w ramach Umowy Społecznej do 2049 roku - według harmonogramu - zlikwidują wszystkie kopalnie węgla energetycznego.
Jednak w związku z problemami finansowymi innego górniczego giganta, do projektu dopisano Jastrzębską Spółkę Węglową, która nie planuje zamykania kopalń. Dobrowolne odejście górników z branży na bazie pakietów osłonowych to jeden z kroków, który mógłby pozytywnie wpłynąć na finanse spółki, by obniżyć koszty stałe w rubryce "wynagrodzenia".
Pracownicy - po spełnieniu określonych warunków - będą mogli korzystać z urlopów górniczych oraz jednorazowych odpraw pieniężnych w wysokości 170 tysięcy złotych. Tylko z urlopów górniczych i przeróbkarskich może skorzystać ponad 6 tys. osób. W spółkach już rozpoczęły się konsultacje w tej sprawie.
W pierwotnym projekcie ustawy przewidziano, że z pakietów osłonowych w JSW skorzysta około 3 tysiące osób. Jakiś czas temu spółka poinformowała o rozpoczęciu konsultacji z pracownikami i szybko okazało się, że zainteresowanie jest znacznie większe.
- Ku naszemu zaskoczeniu, pomimo liczby uprawnionych osób ponad 3,1 tys. – określonej przez dział HR, to chętnych zgłosiło się ponad 6 tysięcy - powiedział w środę (26 listopada) Bogusław Oleksy, p.o. prezesa JSW.
Dodał, że z jednorazowych odpraw pieniężnych chce skorzystać 700 pracowników. Jednocześnie zwrócił uwagę, że w związku z zawieszeniem gwarancji zatrudnienia dla pracowników administracji i powierzchni (bez przeróbki węgla) zainteresowanych pakietem osłonowym może być więcej. Dodał również, że spółce zależy na tym, aby w ustawie zwiększyć liczbę osób, które będą mogły skorzystać z osłon.
Jak wyliczył, tylko w Jastrzębskiej Spółce Węglowej z 20 tysięcy zatrudnionych, gwarancje przestaną obejmować 4 tysiące osób.
Spółka pracuje nad tym, aby restrukturyzacja zatrudnienia nie wpłynęła na poziom wydobycia węgla, a także negatywnie na wyniki spółki.
- Ten proces przejścia na urlopy jest wieloletni. To nie jest tak, że wszyscy odejdą w jednej chwili, co daje możliwość przygotowania zastępstwa - dodał Bogusław Oleksy.
Jak przekazał, w pierwszej kolejności restrukturyzacja dotknie biuro zarządu i zakład wsparcia produkcji, gdzie zidentyfikowano nadwyżkę pracowników.
- Ten obszar będzie głęboko zrestrukturyzowany. 10 procent może odejść, to ma wpływ na koszty - słyszymy w JSW.
Władze spółki podkreślają, że nie mają również zamiaru utrzymywać pracowników, którzy pozorują pracę.
Grupa zatrudnia ok. 30 tysięcy pracowników, w jej skład wchodzi m.in. kilka kopalni i koksowni. W 2024 roku węgiel koksowy po raz czwarty uzyskał status surowca krytycznego dla europejskiej gospodarki, a więc mającego ogromne znaczenie gospodarcze obarczone ryzykiem przerwania dostaw ze względu na wysoką koncentrację ich produkcji poza Unią Europejską.
Jednak JSW od dłuższego czasu notuje ogromne straty. Spółka boryka się z dekoniunkturą na rynku węgla, niskim wydobyciem będącym pokłosiem katastrof i podziemnych pożarów, przy wysokich kosztach stałych (np. rosnący w ostatnich latach fundusz wynagrodzeń). W 2024 roku było to 7,3 mld zł (na taki wynik wpływ miało głównie ujęcie odpisu aktualizującego wartość niefinansowych aktywów trwałych w łącznej wysokości 6,4 mld zł).
Czytaj więcej na Dziennik Zachodni.
Autor: Arkadiusz Biernat/Dziennik Zachodni /sr/
