Coraz mniej ludzi w Polsce interesuje się losami naszego górnictwa, a zwłaszcza górnictwa węgla kamiennego.
Przeciętny obywatel traktuje górnictwo wyłącznie jako problem Śląska, uważając, że górnictwo istnieje jeszcze w Polsce tylko po to, by ludzie na Śląsku mieli co robić, pisze Dziennik Zachodni.
Górnictwo ma kluczowe znaczenie dla suwerenności gospodarczej Polski, jednak…
Niestety, wielu polityków, zwłaszcza decydentów, nie dostrzega, że górnictwo pełni w polskiej gospodarce ważną funkcję społeczną, istotną dla bezpieczeństwa energetycznego kraju. Ten bezpieczeństwo energetyczne w Polsce jest od lat tak oczywiste, że większość osób nawet nie wyobraża sobie jego braku.
Wskazuję na tę rolę, ponieważ w przedbarbórkowej atmosferze uroczystości dominowały jedynie dyskusje o tzw. ustawie górniczej, a nie o znaczeniu górnictwa dla gospodarki, które ta ustawa w praktyce pomija. Ustawa, przyjęta przez Sejm i Senat, oczekuje na podpis prezydenta RP. Wierzę, że stanie się to do końca roku, nie dlatego, że uznaję ją za dobrą, lecz dlatego, że żaden z uprawnionych organów legislacyjnych nie przedstawił lepszej propozycji.
Likwidacja dofinansowana z budżetu państwa.
Tak też zrodził się pomysł, zapisany w ustawie, że budżet będzie dofinansowywał czynne kopalnie w celu ich likwidacji, licząc, że tę resztę kosztów swojej likwidacji pokryją z własnych źródeł. Tak, można to wynegocjować od kopalń, ale trzeba przyjąć do wiadomości, że jeżeli kopalnie same będą finansowały swoją likwidację, czyli zmniejszając swoje wydobycie, będą koszt tego wydobycia obciążały nakładami na likwidację. To oznacza, że wydobywając coraz mniej po coraz wyższych kosztach, doprowadzą się do jeszcze większej nierentowności.
Wyższego kosztu wydobycia nie pokryje przecież w cenach zakupu węgla polska energetyka z dwóch podstawowych powodów. Po pierwsze, musiałaby ten rosnący koszt zakupu węgla przenieść na cenę energii elektrycznej, czyli najbardziej społeczny parametr gospodarki, na co nie pozwoli rząd decyzjami Urzędu Regulacji Energetyki, który zatwierdza ceny taryf. Zatem likwidujemy się sami za swoje, oczywiście szybciej niż w umowie społecznej.
Po drugie, problem wysokich cen węgla zupełnie ominie producentów energii, bowiem kupią oni tańszy węgiel za granicą, co zresztą robią od lat w różnej wielkości. Wystarczy zauważyć, że już dziś poziom importu węgla do Polski jest dużo wyższy nawet od stanu zapasów, czyli zwałów wydobytego i niesprzedanego węgla w polskich kopalniach, pisze Dziennik Zachodni.
Opracowała Honorata Zolich na podstawie Dziennika Zachodniego: Ustawa o górnictwie czeka na podpis prezydenta. "Jeszcze w tym roku. Ale zaraz potem prace nad... nowelizacją"
