21 osób kontynuuje podziemny protest w kopalni Silesia w Czechowicach-Dziedzicach. Kolejnych 6 pracowników protestuje na powierzchni. Górnicy prowadzą akcję już czwartą dobę. Pracownicy nie wyjechali po zmianie.
Jak mówi Kazimierz Grajcarek, rzecznik protestujących górników, nastroje się zaostrzają.
Protestujący domagają się uwzględnienia ich firmy w programie osłon zagwarantowanych znowelizowaną ustawą górniczą. Takie wsparcie mają zagwarantowane kopalnie Skarbu Państwa, które będą likwidowane. Od pracodawcy domagają się natomiast wypłaty całości tegorocznej Barbórki i braku konsekwencji za protest.
Tymczasem minister energii Miłosz Motyka skierował list do protestujących górników z prywatnej kopalni Silesia w Czechowicach-Dziedzicach, w którym zaprosił ich przedstawicieli na spotkanie, które zaplanowano na 7 stycznia w Katowicach. W opublikowanym we czwartek, 25 grudnia, liście minister zadeklarował "gotowość do wsparcia dialogu społecznego oraz udziału w rozmowach, dotyczących trwającego sporu."
7 stycznia w Katowicach ma się odbyć posiedzenie Trójstronnego Zespołu Branżowego do spraw Bezpieczeństwa Socjalnego Górników.
W poniedziałek, 29 grudnia, w kopalni zbierze się rada sekcji górnictwa węgla kamiennego NSZZ Solidarność.
Autorzy: Joanna Opas, Piotr Pagieła, Polska Agencja Prasowa /abt/
