"Każdy atak na biura polityków powinien martwić społeczeństwo" - stwierdził na antenie Radia Katowice marszałek województwa śląskiego i szef śląskich struktur Platformy Obywatelskiej Wojciech Saługa. W ten sposób odniósł się do próby podpalenia biura PO w Warszawie, do którego doszło w piątek. W sprawie zatrzymano 44-letniego Krzysztofa B. "Pan Robert Bąkiewicz zbiera już swoje pierwsze plony" - mówił Wojciech Saługa w rozmowie z Łukaszem Łaskawcem.
„(Robert Bąkiewicz – przyp. red.) ostrzył kosy, stawiał na sztorc i ktoś posłuchał jego apelu. Bardzo to niebezpieczne i smutne. Przypominam, że już prezydent Adamowicz zginął. Nie pamiętam nazwiska, ale ktoś w biurze PiS-u też parę lat temu zginął. Ciągle są apele o załagodzenie języka, ale poza apelami, zaraz na drugi dzień, gdzie apel mija, wychodzi pan Bąkiewicz i mówi swoje" – podkreślał gość Radia Katowice. Prowadzący rozmowę dopytywał szefa śląskiej PO, czy wolność słowa ma jakieś granice. Wojciech Saługa odparł: „Donald Trump pokazuje, że nie i w Ameryce w ogóle takie rzeczy są zupełnie dozwolone".
11 października na wiecu Prawa i Sprawiedliwości przeciwko nielegalnej migracji lider Ruchu Obrony Granic Robert Bąkiewicz mówił, że "chwasty trzeba z polskiej ziemi powyrywać i napalm na tę ziemię rzucać, żeby nigdy nie odrosły". Te słowa wywołały lawinę komentarzy polityków różnych ugrupowań. Wypowiedzi Roberta Bąkiewicza bada prokuratura.
Kierowcy pojadą obwodnicą Sośnicowic. Wojciech Saługa: Ułatwi życie
Kierowcy będą mogli od dziś korzystać z nowej obwodnicy Sośnicowic. Trasa o długości niespełna 7 kilometrów zastąpi dotychczasowy przebieg drogi wojewódzkiej numer 408. "Niby mały odcinek, ale tym, którzy tam mieszkają, na pewno ułatwi życie" - przyznał w Radiu Katowice marszałek województwa śląskiego. „I mieszkańcom, którzy tranzyt tam Gliwice-Racibórz się odbywa przez centrum miasteczka, przez piękny rynek, ale też ci, którzy właśnie tymi TIR-ami czy samochodami jeżdżą szybciej, sprawniej i co najważniejsze bezpieczniej" – mówił Wojciech Saługa. Dodał: „Robimy, nie gadamy jak mówi premier Donald Tusk".
Obwodnica Sośnicowic kosztowała ponad 113 milionów złotych. Inwestycję dofinansowano ze środków Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg.
Ustawa o statusie osoby najbliższej. "Nie wierzę, ze prezydent nie podpisze"
Nie wierzę, ze prezydent Karol Nawrocki nie podpisze ustawy o statusie osoby najbliższej - ocenił szef śląskich struktur Platformy Obywatelskiej. Polityk przyznał, że mogą na to mieć wpływ rodzinne historie głowy państwa. „Przysposobił dziecko kiedyś, chwała mu za to. Ale to są właśnie takie rzeczy, które trzeba rozwiązywać, a nie zawsze się je da rozwiązać na prawie takim zwykłym, cywilnym, bez specjalnej ustawy" – wyjaśnił gość rozgłośni.
Platforma Obywatelska zadeklarowała poparcie dla projektu ustawy. Wojciech Saługa zaznaczył jednak, że „gdybyśmy mieli 50 procent, pewnie forsowalibyśmy swoje rozwiązania i o nich mówiliśmy wyraźnie w kampanii wyborczej. Natomiast jesteśmy częścią tylko czteroczłonowej koalicji. Blokada była na linii PSL-Lewica. Dogadali się, porozumieli w jakichś ramach. Róbmy co się da, co jesteśmy w stanie przeforsować, forsujmy. Jeżeli to napotka na opór prezydenta, to w imieniu tej całej rzeszy ludzi powiem, że szkoda" – podkreślił polityk.
Zaprezentowany projekt ustawy o statusie osoby najbliższej reguluje między innymi kwestie stosunków majątkowych, prawa do mieszkania i alimentów oraz dostępu do informacji medycznej.
Gościem Radia Katowice we wtorkowy poranek jest marszałek województwa śląskiego i szef śląskich struktur Platformy Obywatelskiej Wojciech Saługa. Dzień dobry.
Dzień dobry państwu.
Panie marszałku dziś kierowcy będą mogli korzystać z nowej obwodnicy Sośnicowic a w czwartek z brakującego odcinka drogi ekspresowej S1 przed granicą Polski ze Słowacją, to tzw. obejście Węgierskiej Górki. Wyczekiwał pan zakończenie obu inwestycji?
Tak, obydwoma drogami jeździłem, jeżdżę i napotykam na te same przeszkody, co ludzie z tego korzystający. Dużo się dzieje na drogach, duże inwestycje. To obejście Węgierskiej Górki trwało bardzo dużo, ale też problem skomplikowany, przebicie się przez góry duża sprawa. Natomiast Sośnicowice 6,7 km niby mały odcinek, ale tym którzy tam mieszkają na pewno ułatwi życie i mieszkańcom, tranzyt tam Gliwice-Racibórz się odbywa przez centrum miasteczka przez piękny rynek, ale też ci, którzy właśnie tymi TIR-ami czy samochodami jeżdżą. Szybciej, sprawniej, co najważniejsze bezpieczniej. Robimy nie gadamy, jak mówi premier Donald Tusk.
Trasa S1 między Milówką a Przybędzą to najdroższy odcinek drogi ekspresowej w Polsce. Kosztował ponad miliard 600 milionów zł, ale pojawiają się też głosy, że to najbardziej malownicza trasa. Zobaczymy, jak pojedziemy.
Duże fragmenty są. W ogóle śląskie piękne, Beskid Żywiecki przepiękny, przeuroczy. Oczywiście trasa nie będzie służyć temu żeby podziwiać widoki, aczkolwiek jadąc tam będzie można się zachwycić. Zresztą, ci którzy jeżdżą to zachwycają się. Zachęcamy w ogóle wszystkich do podróżowania po śląskim, do zwiedzania śląskiego. Pogoda może jesienna, za chwilę może być kapuśniaczek, ale zawsze w górach czy na Jurze przepiękne miejsca malownicze. Jesień piękna korzystajmy z tego.
Panie marszałku ratownicy z województwa śląskiego otrzymają 16 nowych ambulansów. Będą jeździły po drogach centralnej części regionu a jak zyskają na tym mieszkańcy?
Właśnie powiedział pan ratownicy, raczej mieszkańcy bo wszystko co robimy, robimy dla ludzi, dla społeczeństwa. Dzięki decyzjom wojewody, ale dzięki też dużym środkom na ochronę ludności, na obronę cywilną, inwestujemy w karetki pogotowia. Wydaje się to coś oczywistego. My już bardzo się przyzwyczailiśmy. Niedawno byłem na 30-leciu Pogotowia Ratunkowego w Sosnowcu. 95 rok jak powstawało: Polonezy, Nysy w ogóle inny świat. Nie zauważmy tego na co dzień, jak nie mamy tej refleksji, przyzwyczajamy się do tego, a te karetki jedna około miliona złotych. To taki jeżdżący oddział szpitalny, naprawdę coś nieprawdopodobnego, ważnego i, co się wczoraj dowiedziałem, 5 lat taka karetka przeżywa i trzeba ją wymieniać na nową. To duży wysiłek samorządów generalnie, ale też wsparcia rządowego, NFZ na to, że mamy tak dużo dobrego sprzętu i ci ratownicy, którzy mają ratować ludzi, mają narzędzia do tego żeby tych ludzi ratować. Trzeba się tylko cieszyć i modlić żeby nigdy po nas ta karetka nie przyjechała.
W ciągu tych kolejnych 5 lat -bo mówi pan, że 5 lat to właśnie okres użytkowania karetki- czy planowane są kolejne inwestycje związane z rozwojem służb ratunkowych w województwie śląskim?
Proszę pana tak, cały czas i permanentnie. My jako samorząd wojewódzki, jesteśmy teraz w trakcie zakupu 8 karetek, w przyszłym roku zapewne będą kolejne rzeczy. Musimy co 5 lat wymieniać całą flotę, to jest w dwóch pogotowiach sosnowieckim i katowickim ponad 100 pojazdów, więc to czynimy i robimy wszystko żeby ten sprzęt był sprawny, nowy a przede wszystkim żeby działał, żeby jak kierowca wsiada, przekręca kluczyk żeby to auto ruszyło i mogło jechać, bo oczywiście gdybyśmy tego nie robili to, to mógłby być kłopot. My inwestujemy w straże pożarne, w wozy strażackie. Wczoraj na sesji przekazaliśmy pieniądze na kolejny wóz, ale też w ramach jakiegoś takiego wysiłku samorządowego, w ciągu ostatnich kilku lat 230 kilka pojazdów dofinansowaliśmy, zakupiliśmy. Jest coraz lepiej. Nie mówimy, że jest wspaniale, bo dalej to trzeba wymieniać, te sprzęty się ciągle starzeję, ale jeżeli gdzieś mamy zaufanie dzisiaj to na pewno do straży pożarnej wielkie i strażacy zawsze są na czas a naprawdę pogotowie robi też wszystko żeby przyjechać. Zakupiliśmy ostatnio też motocykle jako ambulanse, przebijamy się przez korki. Jak nie pada i śnieg nie sypie to jesteśmy w stanie w wiele miejsc dotrzeć znacznie szybciej niż samochodem.
Panie marszałku pozostańmy zatem w temacie bezpieczeństwa, ale nieco z innej strony. Policja zatrzymała 44-letniego mężczyznę, którego podejrzewa się o to, że w piątek próbował podpalić biuro Platformy Obywatelskiej w Warszawie. Czy atak na biuro polityka, bez względu na ugrupowanie, jest czymś co powinno martwić polityków?
Każdy atak powinien martwić społeczeństwo, martwić ludzi. Atak był na biuro polityków, ale tam żyją osoby cywilne, mieszkają, pracują, przebywają przede wszystkim nie tylko w biurze Platformy, bo chociażby portier – ten był chyba najbardziej zagrożony gdyby to doszło do skutku. Pan Bąkiewicz zbiera już swoje pierwsze plony. Ostrzył kosy, stawiał na sztorc i ktoś posłuchał jego apelu. Bardzo to niebezpieczne i smutne. Przypominam, że już prezydent Adamowicz zginął. Nie pamiętam nazwiska, ktoś tam w biurze PiS-u też parę lat temu zginął. Ciągle są apele o załagodzenie języka, ale poza apelami zaraz na drugi dzień apel mija, wychodzi pan Bąkiewicz i mówi swoje. Trudne to, niebezpieczne to. Musimy jako społeczeństwo zrozumieć, że…
Czy wolność słowa ma jakieś granice panie marszałku.
Donald Trump pokazuje, że nie i w Ameryce w ogóle takie rzeczy są zupełnie dozwolone, ale powinna mieć swoje granice. Trzeba zacząć od 2010 roku i rozliczyć się ze Smoleńskiem, póki nie nazwiemy sprawy po imieniu. Chociażby przychodząc do radia: a było a nie było, był zamach, nie było, ktoś rzucił jakieś kłamstwa w przestrzeń publiczną, na tym zbudował poważny ruch polityczny i narrację polityczną. Mija 15 lat i dalej ta sprawa jest niewyjaśniona. Ktoś nakłamał, ktoś nałgał, ktoś wymyślał tematy, jeżeli chodzi o katastrofę smoleńską a to dalej żyje, a to był pierwszy siew tego, co dzisiaj jest i ta atmosfera została rozgrzana do nieprawdopodobnych rzeczy, bo jak wtedy ktoś powiedział, że był jakiś zamach, ktoś za tym stał i mówi tak przez 15 lat. Ktoś w to wierzy.
Panie marszałku na koniec jeszcze jedna kwestia. Zmieniamy temat. Lewica i Polskie Stronnictwo Ludowe kilka dni temu zaprezentowało rządowe założenia nowego projektu ustawy o statusie osoby najbliższej. Platforma Obywatelska zadeklarowała poparcie tego projektu. Jakie są realne szanse, że prezydent Karol Nawrocki podpisze ewentualną ustawę? Pytam pana jako wieloletniego parlamentarzystę.
Trzeba pytać pana prezydenta czy będzie chciał to rozegrać politycznie. On tylko podpisze, jeżeli uzna że będzie miał jego obóz polityczny z tego korzyść. To nie będzie chodzić o załatwienie tematu, bo rozumiem ten kompromis między Lewicą a PSL-em żeby załatwić w końcu jakieś tematy, a to są rzeczy stosunkowo proste: dziedziczenie, dostęp do wiedzy szpitalnej, gdy ludzie w związku nieformalnym mają dzieci żeby ktoś się tymi dziećmi mógł opiekować. Takie prozaiczne rzeczy, których dotykamy na co dzień. Jeżeli tych rzeczy parlament nie będzie chciał rozwiązać…
Kompromis jest zadawalający dla Platformy?
Platforma dostała niecałe 32% głosów, PSL z Hołownią - Polska 2050 dostał 14%, Lewica dostała jeżeli dobrze pamiętam 7 czy 8%. Na te ugrupowania też ktoś głosował. Gdybyśmy mieli 50% pewnie forsowalibyśmy swoje rozwiązania i o nich mówiliśmy wyraźnie w kampanii wyborczej, natomiast jesteśmy częścią tej czteroczłonowej koalicji. Blokada była na linii PSL – Lewica, dogadali się, porozumieli w jakiś ramach, róbmy co się da, co jesteśmy w stanie przeforsować, forsujmy. Jeżeli to napotka na opór prezydenta, to w imieniu tej całej rzeszy ludzi, powiem że szkoda, ale nie wierzę, że pan prezydent tego nie podpisze, bo same jego rodzinne historie też nie były takie oczywiste i łatwe. Przysposobił dziecko kiedyś, chwała mu za to, ale to są właśnie takie rzeczy, które trzeba rozwiązywać, a nie zawsze się je da rozwiązać na prawie takim zwykłym cywilnym bez specjalnej ustawy.
Tutaj musimy postawić kropkę. Moim i państwa gościem w Radiu Katowice był dziś marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa. Dziękuję za spotkanie i rozmowę.
Bardzo dziękuję. Miłego dnia.
Zawsze jesteśmy w centrum wydarzeń. Dyskutujemy o problemach ważnych dla kraju i regionu. Zadajemy trudne pytania, zmierzamy do sedna sprawy. Wykładamy kawę na ławę.
