Plan pokojowy Donalda Trumpa dla Ukrainy przypomina "Monachium 2.0" - mówił w Radiu Katowice europoseł Koalicji Obywatelskiej Łukasz Kohut. Jak dodał - prezydent Zełenski został postawiony w trudnej sytuacji.
— Mam takie poczucie, że ten układ, który zaproponował Donald Trump to może być takie "Monachium 2.0" niestety. I tego się bardzo trzeba obawiać. Amerykanie pod dowództwem Donalda Trumpa jakby troszkę mniej chcą się angażować w Europę. My musimy jako Unia Europejska wzmacniać sojusz wojskowy, bo kto wie, czy nie będziemy musieli sami pomagać Ukrainie.
Europoseł Kohut dodał, że przyjęcie przez Ukrainę warunków Trumpa oznaczałoby kolejną falę migrantów w naszym kraju.
— Bardzo wiele osób z Ukrainy na pewno będzie chciało się wynieść dlatego, że to jest już wprost powiedziane ta Ukraina byłaby takim trochę państwem kadłubkowym. Że musiałaby zredukować armię do 600 tysięcy.
28-punktowy plan Stanów Zjednoczonych zawiera cztery główne tezy: pokój w Ukrainie, gwarancje bezpieczeństwa, bezpieczeństwo w Europie i relacje Stanów Zjednoczonych z Rosją i Ukrainą. Plan zakłada duże ustępstwa terytorialne ze strony Ukrainy na rzecz Kremla, ograniczenie liczebności ukraińskiej armii i rezygnację Kijowa z aspirowania do NATO. Dodatkowo Rosjanie nie ponieśliby konsekwencji za zbrodnie wojenne.
Pakt Monachijski z końca września 1938 roku podpisany przez Niemcy, Włochy, Francję i Wielką Brytanię zezwalał nazistowskim Niemcom na aneksję Kraju Sudeckiego, części Czechosłowacji.
Europoseł Koalicji Obywatelskiej Łukasz Kohut mówił w Radiu Katowice, że Polska odpowiednio zareagowała na akty dywersji na kolei. Jak powiedział dowodem na to jest rozpoczęcie operacji "Horyzont", która ma na celu zabezpieczenie strategicznych linii kolejowych.
— To jest ogromne wyzwanie i dobrze, że wojsko, policja ze sobą współpracują. Na chwile obecną to bardzo dobrze oceniam te współpracę i też to, że nie doszło do tragedii, bo w zeszłym tygodniu mogliśmy się obudzić w innej rzeczywistości.
Operacja "Horyzont" to projekt działań na rzecz wzmocnienia ochrony infrastruktury krytycznej, wspólnego patrolowania oraz koordynacji pracy wszystkich służb państwowych w odpowiedzi na rosnące zagrożenia dywersyjne i trwającą wobec Polski wojnę hybrydową.
Europoseł Koalicji Obywatelskiej Łukasz Kohut mówił w Radiu Katowice, że działalność europosła Grzegorza Brauna godzi w wizerunek Polski na arenie międzynarodowej. Braun kilka dni temu przed obozem zagłady w Oświęcimiu głosił antysemickie hasła. Mówił między innymi, że "Żydzi czerpią przyjemność z poniewierania nas, Polaków".
Łukasz Kohut mówi, że to Grzegorz Braun głosząc antyeuropejskie i antyizraelskie hasła jednocześnie nie ma problemów z braniem pieniędzy z Parlamentu Europejskiego.
— Ja go widzę w Parlamencie Europejskim, widzę jak bardzo kocha apanaże europejskie a jednocześnie demoluje w tej przestrzeni medialnej, publicznej w Polsce potrzebę bycia Polski w Unii Europejskiej i jednocześnie demoluje także wizerunek Polski.
Pretekstem słów Brauna były plany polskiego rządu, który chce przyjąć uchwałę o przeciwdziałaniu antysemityzmowi.
Europoseł Koalicji Obywatelskiej Łukasz Kohut powiedział w Radiu Katowice, że trzeba próbować przekonać prezydenta Karola Nawrockiego do podpisania ustawy o języku śląskim. Kolejny 9. już projekt procedowany jest w Sejmie.
Jak dodał Łukasz Kohut kluczową rolę w tej sprawie mogą odegrać politycy Prawa i Sprawiedliwości.
— Proszę wszystkich posłów PiS-u ze Śląska żeby nam tez pomogli w tej sprawie, żeby lobbowali u Pana Prezydenta Karola Nawrockiego, bo uznanie języka śląskiego za język regionalny to jest kwestia uznania Ślązaków za współobywateli Polski. To jest bardziej kwestia godnościowa, niż same lekcje języka śląskiego czy nawet pieniądze na śląską kulturę.
Nowelizacja ustawy ma na celu wpisanie języka śląskiego do ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych jako drugiego, obok kaszubskiego, języka regionalnego. Umożliwi to między innymi możliwość wprowadzenia do szkół dobrowolnych zajęć z języka śląskiego.
Europoseł Koalicji Obywatelskiej Łukasz Kohut jest gościem Radia Katowice w poniedziałkowy poranek. Kłaniam się panie pośle.
Dzień dobry. Witom piyknie.
Zacznijmy od spraw polskich widzianych z perspektywy Brukseli czy Strasburga. Panie pośle jak za granicą, jak w Brukseli patrzą na to, co stało się w zeszłą sobotę i w zeszłą niedzielę w Polsce, czyli te akty dywersji?
To jest bardzo drażliwy, wrażliwy temat, który będzie też poruszany w tej sesji Parlamentu Europejskiego. Ja dzisiaj jadę do Strasburga. Już w środę będzie dyskusja na ten temat. Bardzo szybko Unia Europejska, Komisja Europejska zareagowała, takim wojskowym Schengen, czyli po prostu dużo większą możliwością przepływu wojsk między państwami członkowskimi Unii Europejskiej. Nazywa się to w skrócie taką autostradą europejską dla wojska w kontekście całej Unii Europejskiej, bo wszyscy widzą co się dzieję, że państwo rosyjskie już po prostu nie boi się -na razie na szczęście nie bezpośrednio- ingerować już w infrastrukturę krytyczną państwa Unii Europejskiej, czyli mówię o Polsce, ale także o Litwie, Łotwie, Estonii, czyli cały ten pas wschodni. Nasi sojusznicy z Unii Europejskiej i z Zachodu są bardzo tym faktem zaniepokojeni, zwłaszcza też w kontekście tego, co wydarzyło się w zeszły piątek za oceanem, w kontekście tego planu Trumpa. Ten tydzień będzie moim zdaniem kluczowy dla sytuacji geopolitycznej nie tylko Ukrainy, Unii Europejskiej, Polski, po prostu całego świata. Zobaczymy jak zareaguje Ukraina w czwartek i co się w ogóle wydarzy. Mam takie poczucie, że ten układ który zaproponował Donald Trump, to może być takie Monachium 2.0 niestety.
Przypomnijmy, Monachium 2.0 aż tak bardzo rozzuchwaliło Hitlera w 1938 roku, że zrobił to co zrobił.
Tego bardzo się trzeba obawiać. Ja w Komisji Spraw Zagranicznych Parlamentu Europejskiego bardzo często poruszam temat bezpieczeństwa wschodniej flanki, bezpieczeństwa w ogóle Unii europejskiej, w kontekście tego, że Amerykanie pod dowództwem Donalda Trumpa jakby troszkę mniej chcą się w ogóle angażować w Europę, że my musimy jako Unia Europejska też wzmacniać sojusz wojskowy jako państwa europejskie, bo kto wie czy nie będziemy musieli sami walczyć czy też po prostu pomagać Ukrainie. To jest bardzo możliwy scenariusz.
Ale jeśli okazałby się, że prezydent Zełeński przyjmie te warunki, to pewnie czeka nas kolejna fala migracji?
Tak, bo trzeba pamiętać o tym, że gdyby rzeczywiście tak się stało -w czwartek jest podobno taki deadline, który Trump wyznaczył Zełeńskiemu- bardzo wiele osób z Ukrainy na pewno będzie chciało się wynieść. Dlatego, że to już jest wprost powiedziane, że Ukraina byłaby takim trochę państwem kadłubkowym, że musiałaby zredukować armię do 600 tysięcy. Ja sobie tego trochę nie wyobrażam, bo Ukraińcy mają obecnie milionową armię. To jest najlepiej wyszkolona armia obecnie na świecie. My tak naprawdę potrzebujemy Ukrainy w NATO. My musimy patrzeć na Ukrainę także w kontekście Unii Europejskiej, ale tutaj Ukraina musi poradzić sobie najpierw z korupcją, ma wiele przed sobą reform gospodarczych. Tutaj nie zależy nam z polskiej perspektywy na czasie. Natomiast jeśli chodzi o NATO, o to jak Ukraina jest przygotowana w sumie do bronienia obecnie porządku światowego, to my potrzebowalibyśmy tak naprawdę Ukrainy w NATO.
A jak my jesteśmy przygotowani? Czy ta operacja „Horyzont”, która została w zeszły piątek wdrożona w Polsce po tych aktach terroru, jest właściwie pana zdaniem prowadzona i czy w ogóle jest potrzebna? Czy to nie jest tak, że za dwa tygodnie wszyscy zapomnimy, że była operacja „Horyzont” i to wojsko, i ta policja przestanie się pokazywać?
Na chwilę obecną 10 tysięcy żołnierzy ma brać udział w tej akcji „Horyzont”, ma osłaniać, ochraniać infrastrukturę krytyczną w Polsce. Widzimy, że ta taka szajka wynajęta przez rosyjskie służby, często wynajmują oczywiście Ukraińców, osoby które z Ukrainy albo uciekły, albo mieszkały tam a były rosyjsko zorientowane, po to żeby skłócić społeczeństwa Zachodu, bo o to tak naprawdę w tym chodzi.
Po to żeby nas skłócać z Ukraińcami.
Tak, żeby nas skłócać z Ukraińcami. Ta taka siatka, którą Rosjanie stworzyli, ona nie tylko -z tego co wiem- działa w Polsce, ale także w Rumunii, na Litwie, w Łotwie. Rozmawiałem o tym nawet z panem premierem, bo mieliśmy spotkanie delegacji naszych europosłów. To jest ogromne wyzwanie i dobrze, że rzeczywiście wojsko, policja ze sobą współpracują. Ja na chwilę obecną bardzo dobrze oceniam tę współpracę i też to, że nie doszło do tragedii. W zeszłym tygodniu, w poniedziałek mogliśmy się obudzić w całkiem innej rzeczywistości.
Panie pośle, ale politycy PiS-u mówią, że byliśmy zupełnie nieprzygotowani na taką sytuację. Zgadza się pan z tym?
Nie, nie zgadzam się z tym, bo to że nie doszło do tragedii pokazuje, że oczywiście było trochę szczęścia, ale jednocześnie służby też zadziałały. To, że ta współpraca jest na takim poziomie w kontekście polityki bezpieczeństwa, na dość dobrym poziomie, między nawet Pałacem Prezydenckim a rządem, to też pokazuje w jakiej trudnej sytuacji jesteśmy i jak bardzo dynamiczna jest ta sytuacja.
No właśnie, sytuacja jest dynamiczna. Zobaczymy, co będzie w czwartek. Wróćmy na nasze krajowe podwórko, do tego co stało się kilka dni temu w Oświęcimiu przed bramą obozu zagłady. Grzegorz Braun -przepraszam za określenie- pana kolega z Europarlamentu powiedział tak: „Polska dla Polaków. Inne nacje mają swoje państwa. Mają je Żydzi. Czerpią przyjemność z poniewierania nas Polaków”. Panie pośle czy to w ogóle da się jakoś skomentować?
Staram się nie komentować polityki pana Grzegorza Brauna czy jego kolegów z Korony Konfederacji.
Ale miejsce i te słowa…
To jest absolutny skandal. Ja tak sobie, słuchając tych słów, pomyślałem o Ewangelii św. Mateusza: „Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze a wewnątrz są drapieżnymi wilkami”. To chyba jest najlepsze podsumowane całej polityki Grzegorza Brauna. Ja bardzo przestrzegam przed tym osobnikiem. Ja go widzę też Parlamencie Europejskim, widzę jak mu służy i jak bardzo kocha apanaże europejskie, a jednocześnie demoluje w tej przestrzeni medialnej, publicznej w Polsce w ogóle potrzebę bycia Polski w Unii Europejskiej. Jednocześnie demoluje także po prostu wizerunek Polski, bo to co przecież zrobił w Sejmie, i w Katowicach paląc flagę Unii Europejskiej, to co teraz w Oświęcimiu wyprawia, to się w głowie nie mieści. Naprawdę przestrzegam przed głosowaniem na polityków tego rodzaju, zwłaszcza w takich trudnych czasach, kiedy rzeczywiście potrzebujemy silnych sojuszy, bo Polska jest krajem frontowym.
To zanim postawimy kropkę to jeszcze sprawy regionalne. Panie pośle pan jest wielkim orędownikiem języka śląskiego. Który to już raz będzie? Dziewiąty?
Dziewiąta próba.
I dziewiąta próba zakończona fiaskiem będzie.
Zobaczymy. Mam takie poczucie, że prawdopodobnie to nie jest ostatnia próba, bo wiemy że na końcu potrzebny jest podpis pana prezydenta Nawrockiego.
O tym mówię.
Byłem w Sejmie, na Komisji stosunkiem 8:2, ślonsko godka uznana została za język regionalny. Kolejny etap to głosowania w Sejmie, Senacie, później podpis prezydenta. Chciałbym też zaapelować, zwłaszcza do posłów PiS-u z regionu. Widziałem zachowanie jednego z posłów, który wyszedł przed głosowaniem, czyli widzę, że ten potencjał swego rodzaju jest, że to nie jest tak, że…
Ja przypomnę, wejdę panu w słowo, że dwóch posłów PiS-u poprzednim razem głosowało -dwóch posłów ze Śląska- za.
Proszę po prostu wszystkich posłów PiS-u ze Śląska żeby nam też pomogli w tej sprawie, żeby lobowali u pana prezydenta Karola Nawrockiego, bo uznanie języka śląskiego za język regionalny, to jest kwestia po prostu takiego uznania Ślązaków za współobywateli polskich. To jest bardziej kwestia taka godnościowa, niż już same lekcje języka śląskiego czy nawet pieniądze na śląską kulturę. To jest kwestia taka godnościowa. My chcielibyśmy w końcu przez państwo polskie dostrzeżeni. Pół miliona ludzi godo po ślonsku, pół miliona ludzi tak się deklaruje, że są Ślązakami. Naprawdę apeluje do wszystkich polityków ze Śląska z każdej partii do tego żeby do pana Karola Nawrockiego w tej sprawie też uderzyli, bo naprawdę czekamy na to już zbyt długo. Nie ma już Kazimierza Kutza, nie ma Marka Plury, je żech jeszcze jo i Monika Rosa, ale naprawdę już najwyższy czas żeby w końcu ten język śląski został uznany.
Łukasz Kohut, europoseł Koalicji Obywatelskiej, Ślonzok był gościem Radia Katowice o poranku. Dziękuję bardzo.
Piyknie dziynkuja.
Zawsze jesteśmy w centrum wydarzeń. Dyskutujemy o problemach ważnych dla kraju i regionu. Zadajemy trudne pytania, zmierzamy do sedna sprawy. Wykładamy kawę na ławę.
