Dla górników nowelizacja ustawy o funkcjonowaniu górnictwa to pozytywny sygnał — powiedział przewodniczący Sierpnia 80 Bogusław Ziętek. Dziwi też wstrzymanie się od głosu niektórych posłów podczas głosowania.
Jak podkreślił poranny gość Radia Katowice, ta ustawa mimo swoich wad jest potrzebna. Bogusław Ziętek ma nadzieję, że teraz nowe przepisy przejdą przez Senat i ustawa zostanie podpisana przez prezydenta Karola Nawrockiego. Ustawa to malutki krok do przodu w sprawie górnictwa, ale jest potrzebna, bo ułatwi funkcjonowanie branży. Bogusław Ziętek podkreślił, że potem można będzie nowelizować te przepisy. Jak zauważył przewodniczący Sierpnia 80, nie wszyscy jednak będą mogli skorzystać z przywilejów takich jak chociażby urlopy górnicze. Po uchwaleniu przepisów, wciąż będzie za dużo pracowników w górnictwie — zauważył Bogusław Ziętek.
Marcin Zasada, witam państwa. Bogusław Ziętek – szef Sierpnia’80 dziś z nami w studiu i z państwem.
Dzień dobry. Witam pana redaktora.
Jaki to timeing naszej rozmowy. Mieliśmy rozmawiać o tym, co nas czeka, a teraz mamy możliwość rozmawiać co za nami. Wczoraj, w Barbórkę nawet, ustawa górnicza.
Sejm niesamowite tempo przyjął.
Niesamowite tempo na finiszu.
Oczywiście. Dwa lata przygotowań i tak szybkie tempo, to może źle się skończyć.
Ale to taka niespodzianka na Barbórkę z tych przyjemnych czy niezbyt?
Dla górników na pewno przyjemnych, dlatego że brak tej ustawy oznaczałby dla nas ogromne kłopoty od 1 czy 2 stycznia. Dla wielu na przykład zaskoczenie, dlatego że okazuje się, że niektórzy śląscy posłowie woleli się wstrzymać przy tym głosowaniu.
Wielu posłów wolało się wstrzymać. W ogóle to ta instytucja wstrzymania się od głosu jest taka do likwidacji. Może to postulat do związku zawodowego: albo za, albo przeciw.
Sejm do likwidacji, to byłby lepszy postulat niż to jak mają głosować.
Panie przewodniczący, cały PiS się wstrzymał ostatecznie. Wie pan kto był „za” z Prawa i Sprawiedliwości?
Nie. Proszę mi powiedzieć.
Poseł Grzegorz Matusiak na przykład poparł ustawę.
Ja już od dawna za posłem Grzegorzem Matusiakiem nie nadążam. Myślę, że ona sam za sobą nie nadąża. Nie będę wnikał w meandry jego myśli.
Powinniście się cieszyć jako ludzie, jako ten element…
Tylko wie pan, co by to oznaczało? Że poseł Grzegorz Matysiak jest ukrytym KO-wcem w PiS-ie.
KO-wcem w sensie od…
Od Koalicji Obywatelskiej.
Wie pan, raczej mam na myśli ewolucję, bo pamiętam posła Matusiaka, kiedy mówił ustawa likwidująca górnictwo…
Nie, to w przypadku posła Matusiaka to jest niemożliwa, ona się już skończyła. /śmiech/
Nie o to mi chodzi. Chodzi o ewolucję poglądów.
To też jest niemożliwe.
Poseł Grzegorz Matusiak przy okazji pierwszego podejścia pod ustawę górniczą pisał: „ustawa likwidująca”, ale z naciskiem na likwidująca, czyli taka do której dopuścić nie możemy. Później było tylko „ustawa” a dzisiaj poprał tę ustawę.
Myślę, że my obaj nie jesteśmy w stanie nadążyć za sposobem myślenia pana posła Matusiaka. Natomiast nawet jeśli się pomylił, to się pomylił w dobrą stronę, dlatego że my tej ustawy po prostu potrzebujemy. Ona oczywiście ma swoje wady i błędy, bo była do końca robiona na kolanie, ale ja mam nadzieję, że ta ustawa szybko przejdzie przez Senat i że ją pan prezydent podpisze. Dość jednoznacznie środowisko górnicze w tej sprawie ma oczekiwania w stosunku do pana prezydenta. Moi koledzy z innych związków zawodowych także namawiają pana prezydenta do podpisania tej ustawy i ja sam apeluję do pana prezydenta o podpis pod tą ustawą.
Będzie okazja, dziś na „Staszicu” od 16:00 spodziewamy się, że prezydent Karol Nawrocki będzie na uroczystościach barbórkowych w Katowicach. Będzie starali się -mam na myśli całe środowisko związkowe- jeszcze szepnąć prezydentowi do ucha żeby nie przyszło mu do głowy by wetować tę ustawę?
Prezydent Karol Nawrocki w ogóle bardzo ładnie się zachował wobec górnictwa, dlatego że od niepamiętnych czasów jako głowa państwa -mam na myśli prezydenta, premiera, marszałków- złożył górnikom takie bardzo szczere i bardzo ładne życzenia.
Wcześniej prezydenci nie składali życzeń górnikom?
Różnie to było. Byli tacy, którzy składali je przez Internet i byli tacy, jak wczoraj pan premier Donald Tusk, który chyba nawet przez Internet nie złożył życzeń. Ja byłem na Barbórce w Polskiej Grupie Górniczej, gdzie odczytywano przesłanie do górników od wicepremiera pana Kosiniaka-Kamysza. Byłem zaskoczony, że premier nie dostrzega roli węgla w gospodarce polskiej. Wiem, jest zajętym człowiekiem. Natomiast jeżeli pan pyta czy będziemy namawiać? Jeśli będę miał tylko taką okazję to będę pana prezydenta namawiał i do podpisania ustawy, i do tego żeby zechciał się z nami spotkać w jakiś spokojniejszych warunkach, dlatego że wszyscy sobie zdajemy sprawę z tego, że ustawa to jest malutki kroczek do normalizacji sytuacji górnictwa, natomiast trzeba wykonać tych kroków jeszcze bardzo wiele. Tutaj wiedza pana prezydenta na ten temat musi być wiedzą na bieżąco.
Pański przyjaciel związkowy…
Dominik Kolorz. Wiem o kim pan mówi.
…mówi tak: panie prezydencie Karolu Nawrocki, ustawę podpisać i niezwłocznie przystąpić do jej nowelizacji.
Drugi mój przyjaciel, Jerzy Markowski, chyba powtórzył to u pana wczoraj w telewizyjnym materiale. Ja to powiedziałem, ta ustawa zawiera błędy, o których się dopiero dowiemy i przekonamy, i być może nad tą ustawą trzeba będzie jeszcze popracować, bo wie pan wczoraj było wielkie święto górników, ale warto wspomnieć również o tych, którzy nie mieli czego świętować. Mówię o górnikach z kopalni „Sielsia”, mówię o górnikach z Jastrzębia, którzy nie dostali części swoich wynagrodzeń. Bardzo ładne wczoraj miał wystąpienie pan marszałek Leszek Pietraszak, o tym żebyśmy nie byli bierni wobec tego co się dzieje na Śląsku tylko byli aktywni. Ja w 100% to popieram, to znaczy my musimy przejąć inicjatywę.
Ta ustawa -zbierając to wszystko do kupy o czym pan mówi- jest dobra czy tylko niezbędna?
Ona jest niezbędna. Natomiast dla wielu ludzi, którzy już się szykują na odejście na urlopy górnicze, jest dobra. Przy czym od razu przestrzegam, tak wielu jak chciałby z niej skorzystać, nie skorzysta, dlatego że ta ustawa zawiera minimalną liczbę środków. W przypadku Jastrzębskiej Spółki Węglowej uprawnionych do odejść na urlopy górnicze i urlopy przeróbkarskie jest blisko 5 tysięcy. Odejdzie około 3 tysięcy.
I co z resztą?
I trzeba zaliczyć do tego jeszcze tych, którzy odejdą na jednorazowe odprawy, a tych będzie około 1-1,5 tysiąca osób, więc reszta z dobrodziejstw tej ustawy nie skorzysta. W przypadku Polskiej Grupy Górniczej uprawnionych jest 4,5 tysiąca osób a odejdzie około 2,5 tysiąca, reszta zostanie no i tu mamy pierwszy kłopot.
Ludzie z „Bobrka”?
No właśnie, tu mamy pierwszy kłopot. Ja sobie nie wyobrażam żeby ktoś kto jest uprawniony na kopalni „Bobrek” nie skorzystał z tej ustawy, ale to jest tylko 400 osób, a zostaje nam 800 osób, które musimy przyjąć do Polskiej Grupy Górniczej – nie ma gdzie.
Zaraz, zaraz kopalnia „Bobrek” będzie się likwidować jeszcze po drodze.
Tak, oczywiście za pomocą ludzi, którzy tam zostaną do likwidacji. To jest grupa około 300-400 osób, tak ja to szacuję, być może ciut więcej, ciut mniej. Około 300-400 osób odejdzie na urlopy górnicze i urlopy przeróbkarskie. To mamy 800 osób i zostaje nam około 800-900 osób do przyjęcia w PGG. Nie mamy gdzie ich przyjąć. O tym się nie mówi, ale w Polskiej Grupie Górniczej też nie wszyscy skorzystają z tych urlopów górniczych, więc będziemy mieli kłopot polegający na tym, że po zastosowaniu tej ustawy, nadal w górnictwie będzie za dużo ludzi, zarówno w Jastrzębskiej Spółce Węglowej, jak i w Polskiej Grupie Górniczej. Ja rozumiem obawy tych wszystkich, którzy mówią, że nie możemy wypuścić wszystkich, dlatego że wydobycie stanie, ale przy tym wydobyciu my sobie po pierwsze naprawdę poradzimy, a po drugie i tak to dyrektorzy decydują o tym kto może odejść a kto nie może odejść.
Panie przewodniczący, minął miesiąc tak mniej więcej, nowego -załóżmy- wiceministra od górnictwa. To pan jak go ocenia po tym miesiącu?
Ja go oceniam dobrze.
Oczywiście dostosowując oczekiwania do możliwości, nie przypominam sobie, który wiceminister od górnictwa wcześniej cokolwiek mógł lub chciał, a czasami jedno i drugie. Jak jest w tym przypadku?
On mnie „kupił” w momencie kiedy 4 listopada byliśmy pod Urzędem Wojewódzkim…
Na proteście.
…w ogromnej masie i wchodzę do Urzędu Wojewódzkiego a pan minister Zmarzły mówi, że: „Ja tu jestem, bo ja tu chciałem być żeby się z wami spotkać”. On nawet chciał wyjść do protestujących, co nie było wtedy najlepszym pomysłem, ale rzeczywiście to jest człowiek, któremu nie można zarzucić to, że będzie się chował po kątach. On rzeczywiście przejął ten cały bajzel po swoich poprzednikach no i mamy ustawę, więc to mu można zapisać na plus i oby na tym się nie skończyło. Ja miałem okazję rozmawiać z panem ministrem i on na pewno zna się na górnictwie.
To też jest wyjątek.
I to bardzo duży wyjątek, a już w stosunku do tego rządu, gdzie nikt się nie zna na górnictwie, absolutnie nikt -chociaż niektórzy udają górników wkładając takie mundury-, to jest rzeczywiście ważna rzecz. On na pewno zrozumie te rzeczy, o których przed chwilą powiedziałem.
Panie przewodniczący na koniec. Pan mówi, że właśnie wiceminister, że będzie miał rolę węgiel w okresie przejściowym -wywiad w „Dzienniku Zachodnim” właśnie w Barbórkę-, może to być opłacalne i możliwe, jeśli mówi, przestrzega: nie mówimy o renesansie węgla, stabilnym wykorzystaniu tak długo będzie konieczne to wykorzystanie. Czyli jak długo?
Wszyscy rozsądni ludzie to mówią. Ja pana tutaj zaskoczę, ja myślę, że to do lat 50. a nawet 60 będzie ten węgiel wykorzystywany, dlatego że my nie mamy innego wyjścia, jak zastąpić węgiel atomem. A atom nie powstanie w Polsce -proszę mnie tutaj wziąć za słowo i przepytywać co jakiś czas- wcześniej niż w latach 50. albo 60, jeśli w ogóle powstanie. To szaleństwo, które się odbywa w przestawieniu energetyki na gaz już ma swój kres, dlatego że po prostu nie ma turbin gazowych na światowym rynku. Nie można ich kupić i my tutaj także tego doświadczymy. Jak pan widzi w taki dzień jak dziś o tej porze, to siedzielibyśmy tutaj przy świeczkach, dlatego że z OZE, dziś o tej porze otrzymujemy jakieś 1-2% energii a reszta jest z węgla kamiennego, brunatnego i gazu, więc szybko się z węglem nie rozstaniemy, a jeśli się rozstaniemy, to czeka nas epoka jaskiniowa. Jak mówi minister Jerzy Markowski: energia jest największym dobrem cywilizowanego świata.
Bogusław Ziętek – szef Sierpnia’80 dziś w Radiu Katowice.
Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo. Miłego dnia, weekendu. Do zobaczenia i do usłyszenia.
Zawsze jesteśmy w centrum wydarzeń. Dyskutujemy o problemach ważnych dla kraju i regionu. Zadajemy trudne pytania, zmierzamy do sedna sprawy. Wykładamy kawę na ławę.
