Radio Katowice
Radio Katowice / Gość Radia Katowice – rozmowa dnia
Rozmowa dnia z szefem Śląsko-Dąbrowskiej Solidarności Dominikiem Kolorzem
12.12.2025
07:29:00

Gdyby prezydent Karol Nawrocki nie podpisał ustawy o funkcjonowaniu górnictwa to od stycznia na Śląsku byłaby tragedia - powiedział na antenie Radia Katowice Dominik Kolorz, szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności. Poranny gość Radia Katowice podkreślił, że ustawa jest oczekiwana i jest jasnym elementem w tej ciemnej rzeczywistości górniczej.

12 grudnia w Katowicach ma się odbyć spotkanie w sprawie przyszłości górnictwa — poinformował Dominik Kolorz.

W Katowicach ma być także dyskusja nad sytuacją Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Na razie są plany obniżenia wynagrodzeń, by pomóc wyjść spółce z kryzysu, ale to rozwiązanie negatywnie ocenia strona społeczna. Związkowcy mają nadzieję uzyskać dziś informacje na temat dodatkowych funduszy dla JSW, by poprawić jej sytuację finansową. Dominik Kolorz przypomniał, że za czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości, JSW była jedyną spółką, która zapłaciła tzw. podatek solidarnościowy. 

Umowa społeczna dla górnictwa nadal nie została notyfikowana w Unii Europejskiej. Dokument dokładnie określa proces transformacji sektora górnictwa węgla kamiennego.

— Nie wiadomo jak Unia Europejska do niego podejdzie. Kluczowy może być miks energetyczny. Gdyby produkcja energii ze źródeł konwencjonalnych i kopalnych wyniosła około 50-55 procent to jest szansa, że Unia się do niego przychyli - powiedział Dominik Kolorz, szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności. 

Umowa społeczna zakłada funkcjonowanie kopalń do 2049 roku, a poszczególne zakłady miałyby być zamykane w określonych latach.

O tym z Dominikiem Kolorzem rozmawiał redaktor Marcin Zasada. 


Marcin Zasada, witam. Dominik Kolorz szef Śląsko-Dąbrowskiej „Solidarności” w studiu Radia Katowice. Dzień dobry panu.

Witam panie redaktorze. Dzień dobry radiosłuchaczom.

Przede wszystkim tyle było obaw o to: „prezydent nie podpisze”, „nie wiadomo co zrobi”, „kataklizm w styczniu na Śląsku”. Szepnęliście coś prezydentowi Nawrockiemu jak był na „Staszicu” tydzień temu? 

Panie redaktorze drogi i szepnęliśmy, ale myślę, że  przed tymi szeptami pan prezydent był przekonany, że tę ustawę najzwyczajniej w świecie trzeba podpisać, bo inaczej byłoby tak, jak myśmy mówili, jak pan przed chwileczką powiedział – groziłby nam na Śląsku kataklizm od 2 stycznia. 

Ale jego środowisko, w tym śląscy posłowie PiS, wielu z nich, w drodze tej legislacyjnej powiedzmy, jeszcze nie zakończonej dodajmy, podkreślali że jest to ustawa likwidująca górnictwo, ustawa przed którą górnictwo trzeba bronić. Można było zrozumieć taki tok myślenia, w którym postawa na przykład śląskich posłów PiS i ich obawy i różne lęki wobec tej ustawy, mogłyby wpłynąć na prezydenta i jego decyzje.

Po pierwsze, myślę że prezydent jest jednak głową państwa i w tym przypadku -i nie tylko w tym przypadku- jest niezależny w dużej części od swojego środowiska politycznego. A po drugie, ja pragnę zwrócić uwagę, na to że w tym politycznym polskim piekiełku mamy do czynienia z takimi sytuacjami jak deja vu czasami, bo panie redaktorze 3 lata temu w zasadzie bardzo podobną ustawę przygotował rząd Prawa i Sprawiedliwości. Wtedy nie kto inny tylko posłowie Platformy Obywatelskiej albo wstrzymywali się, albo byli przeciw, używając praktycznie takich samych argumentów, jak dzisiaj posłowie PiS-u.  

W porządku, ale prezydentem był Andrzej Duda - Prawo i Sprawiedliwość, a nie Rafał Trzaskowski - PO. 

No tak, ale co to zmienia? Mamy prezydenta, wiemy doskonale o tym, że ustawa będzie podpisana. Będziemy żyć trochę spokojniej...

Pan wiedział, że będzie podpisana?

Po „Staszicu” już wiedziałem na 100%. 

Po „Staszicu” to ja też wiedziałem. Myślałem, że pan wiedział wcześniej. 

…w miarę spokojniejszej trochę rzeczywistości śląsko-górniczej od 1 stycznia. Natomiast ta rzeczywistość, szczególnie górnicza wykraczająca poza marzec-kwiecień tego roku wcale taka wesoła dalej nie jest. 

Poza marzec-kwiecień, czyli co tego optymizmu starczy na pierwszy kwartał?

Ta ustawa to jest swoistego typu lampka górnicza w ciemnym górniczym przodku. Ona tam rozświetla to,co dalej ewentualnie trzeba rąbać. Powiem tak obrazowo. Przede wszystkim dzisiaj spotykamy się po raz n-ty żeby debatować, dyskutować, ale ja mam nadzieję, że ustalać bo naprawdę my już nie mamy czasu tylko debatować co kto spieprzył czy powinno być inaczej…

Ja chciałem poprawić panie przewodniczący, nie my się tutaj spotykamy, wiadomo że nasze spotkania to… 

Strona, sygnatariusze umowy społecznej.

To znaczy? 

Wcześniej jeszcze jest spotkanie dotyczące Jastrzębskiej Spółki Węglowej o godzinie 10:00. Bezpośrednio tylko z ministrem aktywów państwowych, który pełni nadzór właścicielski nad Jastrzębską Spółką Węglową. My sobie musimy wreszcie kawę na ławę wyłożyć czy węgiel będzie paliwem przejściowym w polskiej energetyce. Czy…

Panie przewodniczący, ale po kolei. 

Ja tylko skończę myśl. Jeżeli nie będzie, no to wtedy pan redaktor między innymi będzie mówił ile to miliardów znowu idzie dotacji do polskiego górnictwa, ale tak jest skonstruowana umowa. Jeżeli nie produkujemy energii z polskiego węgla i energetyka tego węgla nie chce, i tego prądu mamy coraz mniej z tego węgla, no to wtedy dotacje budżetowe są niestety większe. My mieliśmy sprzedawać do polskiej energetyki w przyszłym roku około 18-19 milionów ton węgla. Wiadomo, że tego nie będzie, ale dzisiaj musimy się dowiedzieć co będzie w latach 2026-2030-2035. Tak to mamy też w umowie napisane. 

Panie przewodniczący po kolei jeszcze, bo jak pan mówi do mnie umowa społeczna, to mnie po prostu oczy musztardą zachodzą. A nie tylko pan.    

Szkoda oczu.

Po kolei. Najpierw spotkanie z ministrem Balczunem w sprawie JSW. To jest spotkanie związki – minister? Czy kto jeszcze?

To jest spotkanie związki, minister -z tego co mi wiadomo- i zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej. 

Co zrobić z JSW w takim razie?

Właśnie chcemy wiedzieć, bo wie pan, nieoficjalnie wiem, że bodajże przedwczoraj zarząd tejże spółki przedstawił stronie społecznej plan wyjścia z kryzysu, tak powiem potocznie. Dokładnie liczb jeszcze nie znam, bo on jeszcze nie ujrzał światła dziennego, ale chyba są tam takie liczby, w których się mówi o tym, że pracownicy bodajże do roku 2035 mają ze swoich kieszeni oddać 5-6-7 miliardów złotych.

Oddać ze swojej kieszeni to znaczy co?

Tak drastycznie miałby zostać obcięte wynagrodzenia. Natomiast zarząd finansowanie zewnętrzne przewiduje w okolicach miliarda złotych, pozyskanie jakiegoś finansowania zewnętrznego. Generalnie to się też kupy i czegoś innego nie trzyma. Wstępnie wiemy, że moi koledzy bardzo negatywnie oceniają ten program wyjścia z kryzysu, bo on się opiera li tylko i wyłącznie na dokręcaniu śruby pracownikom, ale z drugiej strony my mamy takie sygnały -i myślę, że dzisiaj od pana ministra Balczuna się dowiemy czy tak będzie czy nie-, że są jakieś fundusze inwestycyjne, niekoniecznie polskie, które chcą w Jastrzębską Spółkę Węglową albo zainwestować, albo też udzielić sporej pomocy kredytowej.

Byłoby to ciekawe. Z drugiej strony surowiec…

Krytyczny. Wie pan, na zwałach Jastrzębskiej Spółki węglowej leży milion ton węgla. Milion ton węgla dobrze sprzedawalnego. Do mnie nie docierają te argumenty, że tego węgla koksującego typu hard nie idzie sprzedać. To jest niedołęstwo zarządu. Pewnie to będzie tak, że w styczniu-lutym się go sprzeda i zarząd od razu powie: „Nasz plan przynosi efekty bo oto sytuacja finansowa Jastrzębskiej Spółki się poprawiła”. No jak mamy tak działać, to sorry, Winnetou, to gdzie są ci wspaniali menadżerowie, którzy mogą pociągnąć spółki Skarbu Państwa w doskonałą stronę? Jakoś tutaj na Śląsku mało ich widzę. 

Miliard sześćset podatku. Jak pan to rozumie?

Nie wiem. Myślę, że właśnie pan minister Motyka też nam dzisiaj powie, co to jest? Czy to jest element składki solidarnościowej czy to jest element politycznego PR czy rzeczywiście coś w tym konkretnego się będzie działo. Doskonale wiemy o tym, że Jastrzębska Spółka Węglowa była jedyną spółką za czasów rządu Prawa i Sprawiedliwości, która ten podatek zapłaciła. 

Teraz tak, gdzie my jesteśmy -druga część pańskiej wypowiedzi- umowa społeczna trochę, trochę miks energetyczny ile tego węgla? Czy czytał pan w „Dzienniku Zachodnim” wywiad wiceministra Zmarzłego, odpowiedzialnego za górnictwo, w Barbórkę.    

Nie czytałem. W ogóle mało gazet czytam. 

Polski węgiel, mówi wiceminister Zmarzły, człowiek z górniczym rodowodem, co nie jest powszechne wśród ministrów odpowiedzialnych za górnictwo...

Fachowiec górniczy na pewno.

Dobrze. „Polski węgiel będzie miał rolę w okresie przejściowym w ramach produkcji, która może być opłacalna i technicznie możliwa”. To nie tak, że wie pan, związkowiec sobie wymyślił. Czy minister wie co mówi? Jak pan to odczytuje?

Pewnie wie, ale ja myślę, że minister też w jakiś sposób opiera się na tym, co w tej umowie jest zapisane.

A, panie przewodniczący, w umowie jest zapisane coś, co w naszej rzeczywistości…to już jest inne multiwersum? Inne uniwersum. 

Ale jeżeli żyjemy w innym multiwersum, no to tak nie do końca pan minister ma rację… 

To jeszcze jedno zdanie.

…chyba, że chce spowodować, chociażby na dzisiejszym spotkaniu, gdzie też będą prezesi spółek energetycznych, że po przeliczeniu wszystkich za i przeciw rzeczywiście będzie tak, że ten miks energetyczny -chociażby tak jak wczoraj, tak jak dzisiaj- z energii konwencjonalnej, z paliw kopalnych,  z węgla kamiennego, to będziemy go produkować w granicach 50-55%. Jeżeli tak…

Jeszcze jedno zdanie.

…będzie, to jesteśmy w stanie tę umowę społeczną obronić. Jeżeli tak nie będzie, to ja niestety spodziewam się ciężkiego czasu i spodziewam się, że w pierwszym kwartale, w drugim kwartale przyszłego roku rządzący powiedzą nam tak: po pierwsze nie mamy pieniędzy w budżecie żeby dalej do was dopłacać, po drugie Unia Europejska nie zgadza się na 2049 rok i proponujemy wam renegocjację umowy społecznej, co może przynieść podobny skutek, jak przyniósłby brak ustawy górniczej od 1 stycznia tego roku. 

Rozumiem. Jeszcze jedno zdanie z wiceministra Zmarzłego: „Nie mówimy o renesansie węgla lecz o jego stabilnym, przewidywalnym wykorzystaniu tak długo, jak będzie to konieczne”. Trochę już pan powiedział, jak długo to będzie konieczne w tym czarniejszym scenariuszu. Jak długo to będzie konieczne?

W optymistycznym scenariuszu, w realnym scenariuszu ten rok 2049 -może dwa, trzy lata plus minus- jest realny tylko trzeba działań. Ja wiem, że to co mówię jest potoczne, ale na miły Bóg nic innego tutaj panu nie wymyślę. To są realia gospodarcze, to są realia wynikające z polityki klimatycznej Unii Europejskiej, w nich się poruszamy, nasz kraj żyje w takim a nie innym położeniu geograficznym. Już tu kiedyś to mówiliśmy w tym radiu, Hiszpanie nie wiedzą co to jest kaloryfer, my musimy grzać od września do maja, mimo cieplejszej epoki klimatycznej. 

Panie przewodniczący na koniec ostatnie zdanie. Pan wie, à propos umowy społecznej, że ona jest w trakcie notyfikacji? Tam odbywają się rozmowy?

To są czary-mary panie redaktorze. Jeden tylko wniosek notyfikacyjny strona społeczna ujrzała, to było za czasów ministra Sobonia w 2021 roku.

Minister Czarnecka -przepraszam bardzo- żadnego nie pokazała?

Żaden minister nawet nie uszczknął rąbka tajemnicy jak ten wniosek notyfikacyjny wygląda, jak przebiegają rozmowy. To jest w mojej ocenie takie mamienie i w dużej części czarowanie strony społecznej, a nawet ośmielę się tutaj na koniec powiedzieć, że to są po prostu kłamstwa z ust poszczególnych ministrów, którzy do tej pory tym sektorem zawiadywali. 

Dominik Kolorz szef Śląsko-Dąbrowskiej „Solidarności” tuż przed wielkim szczytem górniczym w Katowicach z udziałem ministrów, spółek, związkowców, marszałka, parlamentarzystów…

…i dziennikarzy.

Dziękuję bardzo.

Wszystkiego dobrego. Dziękuję bardzo.

Miłego dnia, weekendu. Do zobaczenia i do usłyszenia.  



Radio Katowice / Audycje / Gość Radia Katowice – rozmowa dnia
Gość Radia Katowice – rozmowa dnia
 
 
 07:40
 

Zawsze jesteśmy w centrum wydarzeń. Dyskutujemy o problemach ważnych dla kraju i regionu. Zadajemy trudne pytania, zmierzamy do sedna sprawy. Wykładamy kawę na ławę.

Zobacz także Gość Radia Katowice – rozmowa dnia

Autopromocja
Kontakt

Polskie Radio Regionalna Rozgłośnia w Katowicach
Radio Katowice SPÓŁKA AKCYJNA w likwidacji
ul. Ligonia 29, 40-036 Katowice
tel. +48 32 2005 580, fax +48 32 2005 581
e-mail: sekretariat@radio.katowice.pl
NIP 634-00-20-312
konto: ING BSK SA O/Katowice
IBAN: PL 57 1050 1214 1000 0007 0006 0692
Kod BIC (Swift): INGBPLPW
Redaguje zespół: Redakcja Nowych Mediów
tel. +48 32 2005 525, +48 32 2005 487
e-mail: radio@radio.katowice.pl

Copyright © by Polskie Radio Regionalna Rozgłośnia w Katowicach Radio Katowice SA          profesjonalne usługi informatyczne