Radio Katowice
Radio Katowice / Gość Radia Katowice – rozmowa dnia
Dyrektor GIG-PIB Jarosław Zagórowski: miejmy nadzieję, że ten rok będzie bardziej przewidywalny niż poprzedni
07.01.2026
07:40:00

fot. Kamil Jasek/Radio Katowice

 Nie wiem, czy 2026 rok będzie lepszy. Miejmy nadzieję, że będzie bardziej przewidywalny niż poprzedni rok — mówił w Radiu Katowice dyrektor Głównego Instytutu Górnictwa Jarosław Zagórowski zapytany o perspektywy dla branży górniczej. — Myślę, że 2025 rok był rokiem przygotowania się do procesu sprawiedliwej transformacji w rzeczywistym wydaniu, czyli kolejnego wygaszania kopalń i próby zastąpienia tej działalności górniczej inną działalnością na terenach kopalń — ocenił gość rozgłośni. 

Jarosław Zagórowski wskazał, że ważnym wydarzeniem 2025 roku było przyjęcie nowelizacji ustawy górniczej, która weszła w życie 1 stycznia 2026 roku.

Będziemy się mierzyli z tym, że uruchomimy proces odejść pracowników, bo ustawa głównie się na tym skupia. Pieniądze budżetowe są przewidziane i rozpocznie się likwidacja kopalń, zakończenie wydobycia zgodnie z umową społeczną, która obowiązuje. Przykładem jest pierwsza kopalnia Bobrek, ale ona została przesunięta ze względów geologicznych i bezpieczeństwa. Mam nadzieję, że to będzie modelowe podejście w jaki sposób zakończyć wydobycie w kopalni i zacząć kreować tam nowe miejsca pracy w oparciu o nowe biznesy — mówił dyrektor GIG-PIB w rozmowie z Pawłem Nadrowskim.

Trudna sytuacja JSW. "Proces zarządzania w ostatnich latach powinien być dobrze sprawdzony"

 Bardzo bym chciał, żeby tak się stało — odpowiedział Jarosław Zagórowski na pytanie czy uda się uratować Jastrzębską Spółkę Węglową, która znajduje się w trudnej sytuacji finansowej. 

W listopadzie ub. r. JSW poinformowała, że jej strata netto po trzech kwartałach 2025 roku sięgnęła 2,9 mld zł. Pod koniec grudnia odbyły się rozmowy zarządu spółki ze związkowcami, dotyczące tymczasowego ograniczenia kosztów pracy w spółce. Rozmowy zakończyły się bez porozumienia. 

 Zawsze uważałem, że jest to spółka która ma dużo dłuższy okres funkcjonowania niż pozostałe kopalnie. Jak wiemy, polityka ekologiczna, polityka Unii Europejskiej odejścia od węglowodorów odbywa się. Wiedzieliśmy wszyscy, że głównie dotknie to kopalń węgla energetycznego, że ten rynek na węgiel energetyczny będzie coraz mniejszy, ponieważ w miksie energetycznym będzie coraz więcej "zielonych" źródeł wytwarzania prądu. Często są one nazywane "pogodopochodnymi", co widzimy teraz. Dzisiaj głównie działają elektrownie węglowe, ponieważ nie świeci i nie wieje. Natomiast patrząc na tę sytuację, wydawało się że JSW oparta o sektor hutniczy, stalowy, będzie funkcjonowała dużo dłużej, bo jest dostawcą węgla do produkcji koksu, a koks trafia do procesów wielkopiecowych, do wytopu stali — mówił na antenie Radia Katowice dyrektor GIG-PIB oraz były prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej. 

Jarosław Zagórowski uważa, że proces zarządzania spółką przez ostatnie lata powinien być dobrze sprawdzony. 

Żeby wyciągnąć wnioski gdzie zostały popełnione błędy i kto popełnił te błędy. Wszyscy dziś słyszymy, że sytuacja spółki jest bardzo słaba, mimo że ta spółka wydaje się, że ma dużo lepszy rynek odbiorców. Sektor stalowy w Europie funkcjonuje i będzie funkcjonował jeszcze wiele lat. Ten węgiel nie jest tak łatwo zastępowalny w procesach wytopu stali — mówi gość rozgłośni. 

Zapytany czy związkowcy i zarząd JSW dojdą do porozumienia, Jarosław Zagórowski ocenił że "prawda jest po dwóch stronach". 

Trzeba przede wszystkim zdać sobie sprawę jaka jest struktura kosztów w kopalni, w przedsiębiorstwach górniczych. Około 50 procent kosztów to są koszty pracy. W ostatnich latach w JSW te koszty mocno rosły i nie były pokryte wydajnością. To jest efekt politycznego zarządzania tą firmą. Duży wzrost wynagrodzeń, więc i duży rozdźwięk między wynagrodzeniami górników z Jastrzębskiej Spółki Węglowej a górników z innych kopalń, zwłaszcza węgla energetycznego — mówi Jarosław Zagórowski.

Gość Radia Katowice uważa, że JSW "rozpędziła się we wzroście wynagrodzeń w latach ubiegłych". 

Zarząd dzisiaj apeluje, żeby jednak ograniczyć część może nie samych wynagrodzeń, ale elementów okołopłacowych po to, żeby ograniczyć koszty, żeby ta spółka mogła przetrwać. Jest to bardzo trudny proces, przynajmniej tak sygnalizuje zarząd. Kto chce pomóc spółce, co do której nie wiadomo w jaki sposób będzie spłacała swoje zobowiązania? Każdy patrzy na to ostrożnie. W pierwszej kolejności spółka i pracownicy powinni pokazać, że mają zdolność naprawy swojej firmy. Dopiero wtedy rynek zewnętrzny jest w stanie uwierzyć w tę firmę i ewentualnie pożyczyć pieniądze — tłumaczy Jarosław Zagórowski.

Dyrektor Głównego Instytutu Górnictwa ocenia jednak, że "rozsądek zwycięży po obu stronach".

W czasach kiedy miałem przyjemność zarządzać JSW, kilka razy zwróciliśmy się z zarządem do pracowników i dwa razy na pewno udało nam się ograniczyć koszty po to, żeby ratować firmę. Dwa razy pracownicy się na to zgodzili — mówił gość rozgłośni.

Z Jarosław Zagórowski, dyrektorem Głównego Instytutu Górnictwa rozmawia Paweł Nadrowski.

Gościem Radia Katowice jest Jarosław Zagórowski dyrektor Głównego Instytutu Górnictwa. Dzień dobry.

Dzień dobry panie redaktorze, dzień dobry państwu.

Panie dyrektorze podsumowując miniony rok jaki on był w pana opinii jeżeli chodzi o górnictwo? Jakie były największe problemy i wyzwania? 

Tych problemów w górnictwie od wielu lat mamy bardzo dużo. To jest cały czas dynamiczny okres. Nie można powiedzieć, że mamy jeden rok cięższy, drugi lżejszy. Cały czas coś się dzieję. Myślę, że tamten rok był tym rokiem przygotowania się do tego procesu -już w takim rzeczywistym wydaniu- sprawiedliwej transformacji, czyli kolejnego wygaszania kopalń i próby zastąpienia tej działalności górniczej inną działalnością na terenach kopalń. Wiemy o tym, że końcem roku wzeszła w życie nowelizacja ustawy górniczej. Mamy to otwarcie w tym roku do tego żeby tę ustawę i zapisy realizować.

Właśnie, jeżeli chodzi o tę znowelizowaną ustawę górniczą, to z czym przyjdzie nam się mierzyć w tym roku 2026? On będzie trochę lepszy?

Nie wiemy czy będzie lepszy. Miejmy nadzieję, że będzie bardziej przewidywalny niż poprzedni rok. Będziemy się mierzyli z tym, że uruchomimy proces odejść pracowników, bo ustawa się głównie na tym skupia, pieniądze budżetowe są przewidziane i rozpocznie się likwidacja kopalń, zakończenie wydobycia zgodnie z umową społeczną, która obowiązuje. Przykładem jest pierwsza kopalnia, która akurat w tym rankingu się przesunęła, to jest kopalnia „Bobrek”, ale ona została przesunięta ze względów geologicznych, bezpieczeństwa. Tu mamy taki przykład -mam nadzieję, że to będzie takie modelowe podejście- w jaki sposób zakończyć wydobycie w kopalni i zacząć kreować tam nowe miejsca pracy w oparciu o nowe biznesy.

W 2049 roku według założeń umowy społecznej na Śląsku i ogólnie w Polsce zakończy się eksploatacja węgla na potrzeby energetyki. Branża górnicza przetrwa przez te 23 lata, które pozostały?

Panie redaktorze, tak. My w Polsce wydobywamy dzisiaj jeszcze około 40 milionów ton. Za zeszły rok to było szacunkowo 41 milionów ton, ponad 30 milionów ton to był węgiel do celów energetycznych, koksowy ponad 10-11 milionów ton, więc jest to cały czas jeszcze duży sektor gospodarki zwłaszcza na Śląsku, bo on jest skoncentrowany na Śląsku, 71 tysięcy pracowników, więc olbrzymi przemysł, który będzie podlegał przeobrażeniom, ale będzie miał olbrzymie jeszcze znaczenie przez wiele lat dla naszego regionu śląskiego a także dla systemu energetycznego.

Panie dyrektorze, jeżeli chodzi o samą ustawę górniczą, to czy prywatne kopalnia „Silesia” również powinna zostać objęta osłonami, patrząc na to co się w niej dzieje i o czym było głośno pod koniec minionego roku? Przypomnijmy państwu, że pod koniec grudnia w reakcji na ogłoszony zamiar zwolnień grupowych, które objęłyby ponad 700 zatrudnionych, około 20 górników pozostało pod ziemią na kilka dni.

Szanowni państwo, ta kopalnia kiedyś była w strukturach Kompanii Węglowej, dzisiejszego PGG. Ona została sprzedana inwestorowi czeskiemu, który zainwestował dosyć duże pieniądze w tę kopalnię. Ta kopalnia miała swój bardzo dobry okres kiedy ceny były wysokie. Ja się nie dziwię tym ludziom, którzy poczuli się niesprawiedliwie potraktowani. Jeśli ta nowa ustawa, która w tych dniach wchodzi w życie obejmuje swym zakresem restrukturyzacji zatrudnienia wszystkich przedsiębiorców górniczych, to patrząc z perspektywy ludzi tam pracujących, ich obaw, ich trosk uważam, że gest, który został zrobiony przez ministra Motykę, który ostatnio przyjechał na Śląsk i zobowiązał się, że znowelizuje tę ustawę również pod kątem tych pracowników, mimo iż jest to prywatna firma, ale jeśli w Polsce mamy zasadę równości podmiotów i mówimy o restrukturyzacji i skupimy się głównie na ludziach, na pracownikach, to uważam, że powinni być objęci tą ustawą. Czym innym jest kwestia samego przedsiębiorstwa „Silesia”, ono jest prywatne w rękach inwestora prywatnego i on sobie musi z tymi problemami poradzić, ale jeśli chodzi o pracowników to dobrze się stało, że minister jednak zobowiązał się, że on obejmie ich ustawą.  

Strona rządowa oświadczyła, że do końca lutego ma podjąć działania zmierzające do wypracowania rozwiązań legislacyjnych. Panie dyrektorze a czy uda się uratować Jastrzębską Spółkę Węglową?

Bardzo bym chciał żeby tak się stało ponieważ zawsze uważałem, że to jest spółka która ma dużo dłuższy okres funkcjonowania niż pozostałe kopalnie. Jak wiemy polityka ekologiczna, polityka Unii Europejskiej odejścia od węglowodorów, ona się odbywa i wiedzieliśmy wszyscy, że głównie dotknie to kopalń węgla energetycznego, że ten rynek na węgiel energetyczny będzie coraz mniejszy, ponieważ w miksie energetycznym będzie coraz więcej źródeł wytwarzania prądu „zielonych” często nazywanych „pogodopochodnymi”. To widzimy teraz. Dzisiaj głównie działają elektrownie węglowe, ponieważ nie świeci, nie wieje. Patrząc na tę sytuację wydawało się, że Jastrzębska Spółka Węglowa, która jest oparta o inny sektor, sektor hutniczy, stalowy -bo jest dostawcą węgla do produkcji koksu a koks trafia do procesów wielkopiecowych wytopu stali-, że będzie funkcjonowała dużo dłużej. Natomiast, to co się stało w procesie zarządzania przez ostatnie lata, myślę że powinno być dobrze sprawdzone, tak żeby wyciągnąć z tego wnioski, gdzie zostały popełnione błędy, kto popełnił błędy, no bo wszyscy dzisiaj słyszymy, że sytuacja spółki jest bardzo słaba, mimo że ta spółka wydaje się, że ma dużo lepszy rynek odbiorców -bo jednak sektor stalowy w Europie funkcjonuje, będzie funkcjonował jeszcze wiele lat, ten węgiel nie jest tak łatwo zastępowalny w procesach wytopu stali-, że będzie miała dłuższą perspektywę niż kopalnie węgla energetycznego.

Zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej zaapelował w liście do związkowców o otwartość na wypracowanie kompromisu i zaakceptowanie rozwiązań zawartych w planie restrukturyzacji spółki, ale według Sławomira Kozłowskiego z „Solidarności” to jest projekt, który ma „ograbić pracowników JSW”, bo jak szacował 80% kosztów ratowania spółki spadnie na ich barki. Czy pana zdaniem związkowcy dojdą do porozumienia z zarządem?

Prawda jest po dwóch stronach. Trzeba sobie przede wszystkim zdać sprawę jaka jest struktura kosztów w kopalni, w przedsiębiorstwach górniczych, około 50% kosztów to są koszty pracy. W ostatnich latach w Jastrzębskiej Spółce Węglowej te koszty mocno rosły, nie były pokryte wydajnością. To jest efekt politycznego zarządzania tą firmą. Duży wzrost wynagrodzeń i duży rozdźwięk między wynagrodzeniami górników Jastrzębskiej Spółki Węglowej a górników z innych kopalń, zwłaszcza węgla energetycznego. Ta spółka rozpędziła się we wzroście wynagrodzeń w latach ubiegłych. Zarząd dzisiaj apeluje, żeby jednak część może nie samych wynagrodzeń, ale elementów okołopłacowych ograniczyć, po to żeby ograniczyć koszty żeby ta spółka mogła przetrwać, bo jeśli spółka nie będzie w stanie  sięgnąć po pieniądze zewnętrzne, a wygląda na to, że jest to bardzo trudny proces -przynajmniej tak zarząd sygnalizuje- bo kto chce pomóc spółce, co do której nie wiadomo w jaki sposób ona będzie spłacała swoje zobowiązania, swoje długi? Każdy ostrożnie na to patrzy. W pierwszej kolejności spółka i jej pracownicy powinni pokazać, że mają zdolność naprawy swojej firmy, wtedy dopiero rynek zewnętrzny jest w stanie uwierzyć w tę firmę i ewentualnie pożyczyć pieniądze. To, że pan Kozłowski chroni te wynagrodzenia, ja się mu wcale nie dziwię bo stając na czele związków zawodowych w Jastrzębiu stał się liderem i dzisiaj jest trochę zakładnikiem tej pozycji. Wcześniej, moim zdaniem w sposób nie do końca odpowiedzialny, te koszty bardzo mocno wzrosły, zarówno płac jaki okołopłacowe, ale dzisiaj wychodzi na to, że musiałby się podpisać pod tym, że część tych kosztów trzeba zmniejszyć, zwiesić, po to żeby firma przetrwała, więc ma bardzo trudną sytuację. Ja myślę, że rozsądek zwycięży po obydwóch stronach, bo w czasach kiedy ja miałem przyjemność zarządzać Jastrzębską Spółką Węglową z moim zarządem myśmy kilka razy zwrócili się do pracowników i dwa razy na pewno udało nam się ograniczyć te koszty, po to żeby ratować firmę i wtedy pracownicy się zgodzili na to.

Czas nas goni, ale chyba zdążę jeszcze zapytać. Ośrodek Europejskiej Agencji Kosmicznej na terenie Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii powinien być czy nie powinien?

Panie redaktorze, marzenie nas wszystkich. Marzenie nas jako Głównego Instytutu Górnictwa, który posługuje się technikami satelitarnymi do pomiarów, marzenie Politechniki Śląskiej, bo wiem że pan rektor Pawełczyk bardzo dużo w tym zakresie pracuje, marzenie pana prezydenta Krupy, chyba wszystkich nas. Chcielibyśmy żeby coś tak nowoczesnego, w miejscu gdzie mamy tradycyjne przemysły, powstało i trzymajcie państwo kciuki, pomagajcie nam aby udało się wylobbować tę lokalizację.

Będziemy czekać i sprawdzać czy to marzenie się spełni. Jarosław Zagórowski dyrektor Głównego Instytutu Górnictwa był gościem Radia Katowice. Dziękuję.

Dziękuję bardzo.  



Radio Katowice / Audycje / Gość Radia Katowice – rozmowa dnia
Gość Radia Katowice – rozmowa dnia
 
 
 07:40
 

Zawsze jesteśmy w centrum wydarzeń. Dyskutujemy o problemach ważnych dla kraju i regionu. Zadajemy trudne pytania, zmierzamy do sedna sprawy. Wykładamy kawę na ławę.

Zobacz także Gość Radia Katowice – rozmowa dnia

Autopromocja
Kontakt

Polskie Radio Regionalna Rozgłośnia w Katowicach
Radio Katowice SPÓŁKA AKCYJNA w likwidacji
ul. Ligonia 29, 40-036 Katowice
tel. +48 32 2005 580, fax +48 32 2005 581
e-mail: sekretariat@radio.katowice.pl
NIP 634-00-20-312
konto: ING BSK SA O/Katowice
IBAN: PL 57 1050 1214 1000 0007 0006 0692
Kod BIC (Swift): INGBPLPW
Redaguje zespół: Redakcja Nowych Mediów
tel. +48 32 2005 525, +48 32 2005 487
e-mail: radio@radio.katowice.pl

Copyright © by Polskie Radio Regionalna Rozgłośnia w Katowicach Radio Katowice SA          profesjonalne usługi informatyczne