Radio Katowice
Radio Katowice / Gość Radia Katowice – rozmowa dnia
Prezydent Jaworzna o fabryce aut elektrycznych: Nazwa bez znaczenia, istotny jest cel
02.06.2026
07:35:00

fot. Ryszard Stotko

Jest duże prawdopodobieństwo, że projekt polskiego samochodu elektrycznego w końcu ruszy — mówił w Radiu Katowice prezydent Jaworzna Paweł Silbert. W maju Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej podpisał umowę inwestycyjną z ElectroMobility Poland dotyczącą finansowania Polskiego Hubu Elektromobilności w Jaworznie. Środki w wysokości 4,5 miliarda złotych mają pochodzić z Krajowego Planu Odbudowy.

Gość Radia Katowice podkreślał, że miasto jest gotowe pod względem proceduralnym do wbicia pierwszej łopaty pod budowę zakładu, co według zapowiedzi ministra aktywów państwowych ma nastąpić wiosną. "Wydaliśmy pozwolenie pod budowę fabryki samochodów osobowych. Ono pewnie będzie modyfikowane z uwagi na to, że zmienia się ten główny gracz w postaci firmy, która będzie partnerem ElectroMobility Poland" — mówił Paweł Silbert. Dodał, że "w tej chwili wokół JOG-u (Jaworznickiego Obszaru Gospodarczego – przyp. red.) trwa gigantyczna inwestycja, bo uzbrojenie terenu w postaci odwodnienia, doprowadzenia wody, odprowadzenia wód deszczowych, budowa dróg". Te zadania, jak poinformował, wyceniono na 350 milionów złotych.

Gość Łukasza Łaskawca dodał, że poza terenem pod fabrykę samochodów elektrycznych, miasto w bliskim obrębie udostępnia także 90 hektarów terenów, z których większość jest już zajęta przez inwestorów. "O jednej z tych, z którą rozmawiamy nie mogę powiedzieć, bo nas NDA (umowa o poufności – przyp. red.) do tego zobowiązuje, żebyśmy nie zdradzali szczegółów, a pozostałe – różne. Te wokół, te mniejsze, celowaliśmy w małych i średnich przedsiębiorców, tak żeby również oni mogli skorzystać. Tam są takie działki hektarowe, mniejsze jak hektarowe, takie adekwatne do potrzeb przedsiębiorców" — wyjaśnił prezydent Jaworzna.

Nowa nazwa samochodu elektrycznego z Jaworzna, po rezygnacji z projektu "Izera", będzie wyłoniona w konkursie. Dla Pawła Silberta to nie ma jednak znaczenia, bo - jak zaznaczył — "istotny jest cel do osiągnięcia".

Brak konsolidacji szpitali w Jaworznie i Mysłowicach

Decyzję prezydenta Mysłowic o rezygnacji z pomysłu konsolidacji szpitali miejskich w Jaworznie i Mysłowicach przyjąłem spokojnie, choć bez entuzjazmu - przyznał na antenie Radia Katowice prezydent Jaworzna. Podkreślał, że połączenie jednostek dawałoby jednej i drugiej placówce spore szanse. "Jednej na przetrwanie, a drugiej na lepsze operowanie pieniędzmi" – wskazał Paweł Silbert. Prowadzący rozmowę Łukasz Łaskawiec poprosił o doprecyzowanie, która placówka miałaby przetrwać, a która miałaby lepiej operować pieniędzmi. "Zawsze większe ryzyko jest po stronie tego szpitala, który jest na niższym poziomie referencyjności. My jesteśmy na wyższym" – odparł prezydent Jaworzna.

W jego ocenie, fuzja miała uratować placówki przed stratami finansowymi, które generuje obecny system rozliczeń z Narodowym Funduszem Zdrowia. "Zawsze gdyby było tych pieniędzy więcej, to poziom świadczonych usług, plus to, że nie ponosilibyśmy takich strat, byłoby to dla nas korzystniejsze" – mówił gość Radia Katowice. Pytany o największe problemy wielospecjalistycznego szpitala w Jaworznie, wskazał: "kłopot z personelem dzisiaj i to, że płatnik - Narodowy Fundusz Zdrowia - pewnie w ślad za tym, co robi minister finansów, po prostu nie płaci za to, co powinien płacić".

W ocenie Pawła Silberta, wycofanie się z pomysłu konsolidacji szpitali jest złą decyzją dla obu miast. Prezydent Jaworzna zapewnił, że dyrekcja szpitala w jego mieście będzie dbała o to, by opieka nad pacjentami była zapewniona, a usługi nie były ograniczane.

Temat ewentualnego połączenia jednostek budził mnóstwo emocji. W szpitalu nr 2 w Mysłowicach przeprowadzono referendum wśród pracowników, w którym wyrazili sprzeciw wobec pomysłu władz.

Jaworzno bez nowego schronu. Prezydent: Musiałbym dołożyć kilkanaście milionów złotych

W Jaworznie na razie nie powstanie centrum kryzysowe, składające się między innymi ze schronu dla mieszkańców. Władze miasta zrezygnowały z pomysłu. Prezydent Jaworzna, pytany w Radiu Katowice o powody decyzji, wskazał na urzędniczą inercję. "Inercja po stronie ministerstwa, gdzie czas na podjęcie decyzji uniemożliwił realizację inwestycji. Nie da się takiej dużej inwestycji, ponad 23 miliony złotych, zrealizować w jednym roku, wtedy kiedy trzeba zrobić projekt, przygotować się do tego, zrobić przetarg, rozstrzygnąć" — stwierdził Paweł Silbert.

Ocenił jednocześnie, że problem rozwiązałyby między innymi zamówienia sektorowe lub zwolnienie z prawa zamówień publicznych z konieczności dokonywania przetargów. Przy obecnych przepisach miasto musiałoby wziąć całe ryzyko finansowe na siebie. "W sytuacji, w której pan wojewoda, z całym szacunkiem dla niego i z jego naprawdę dobrą wolą, nie może zagwarantować nam tego, że przedłuży nam te pieniądze w następnym roku, to ryzyko niezrobienia tego w tym roku spowodowało, że ja musiałbym dołożyć kilkanaście milionów złotych z budżetu, na co mnie po prostu nie stać" – przyznał prezydent Jaworzna.

Paweł Silbert zwrócił też uwagę na wieloletnie zaniedbania w budowaniu struktur obrony cywilnej w Polsce. "Lata zapóźnień, braku środków na takie cele na poziomie państwa, a co za tym idzie również na poziomie samorządów, nie pozwalają na to, żeby dzisiaj można było mówić, że jesteśmy w pełni bezpieczni" — wymieniał Paweł Silbert.

Z prezydentem Jaworzna Pawłem Silbertem rozmawia Łukasz Łaskawiec.


Gościem Radia Katowice we wtorkowy poranek jest prezydent Jaworzna Paweł Silbert. Dzień dobry.

Dzień dobry.

Panie prezydencie w maju kraj obiegła wiadomość, że Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej podpisał umowę inwestycyjną z ElectroMobility Poland dotyczącą finansowania Polskiego Hubu Elektromobilności w Jaworznie. Środki w wysokości 4,5 miliarda złotych mają pochodzić z Krajowego Planu Odbudowy. Przez lata słyszeliśmy o tym, że już za chwilę powstanie fabryka, a na ulicę wyjadą Izery. Niewiele się jednak zadziało w tym temacie. Czy dziś wiemy, że ten temat w końcu rusza z miejsca panie prezydencie?

Tego pewien nie jestem, ale bardzo się to uprawdopodobniło. Firma Foxconn – tajwański gigant branży elektronicznej, który sobie stworzył odnogę mającą zająć się elektromobilnością, podpisał umowę-list intencyjny ze spółką ElectroMobility Poland i jest duże prawdopodobieństwo tego, że w końcu projekt ruszy.

Wiemy już, że nie będzie to Izera. Nazwa idzie do kosza. Będzie konkurs na nową markę samochodu elektrycznego z Polski. Czy z perspektywy Jaworzna odcięcie się od starego projektu ma znaczenie czy dla pana liczą się przede wszystkim miejsca pracy i podatki?

Pewnie nie jest tak, że chciałbym żeby tam było cokolwiek, tylko chciałbym żeby na terenie JOG-u (Jaworznickiego Obszaru Gospodarczego – przyp. red.), który jest dla nas ogromnym wysiłkiem organizacyjnym, finansowym, takim przedsięwzięciem, które będzie oddziaływać tak naprawdę na cały region, a daj Boże i na cały kraj, żeby tam się znalazło coś sensownego. Zależy mi oczywiście na sukcesie. Nazwa przedsięwzięcia jest mało istotna. Istotny jest cel do osiągnięcia i dobry efekt, i mam nadzieję, że taki będzie.

Wiceminister aktywów państwowych Wojciech Balczun zapowiadał, że jesienią zakończą się negocjacje z tajwańskim Foxconnem, wspomnianym przez pana, a pierwsza łopata pod budowę fabryki ma zostać wbita wiosną przyszłego roku. Pytanie do pana czy miasto jest gotowe? Czy są jeszcze może jakieś bariery proceduralne po stronie samorządu?

My jesteśmy gotowi, dlatego że wydaliśmy pozwolenie pod budowę fabryki samochodów osobowych. Ono pewnie będzie modyfikowane z uwagi na to, że zmienia się ten główny gracz w postaci firmy, która będzie partnerem  ElectroMobility Poland. W tej chwili wokół JOG-u trwa gigantyczna inwestycja, bo uzbrojenie terenu w postaci odwodnienia, doprowadzenia wody, odprowadzenia wód deszczowych, budowa dróg -  to są zadania na łączną kwotę ponad 350 milionów złotych, z pieniędzy które udało mi się zorganizować przekonując do tego pana premiera Morawieckiego jakiś czas temu. W tej chwili wszystkie prace trwają i kroi się naprawdę duża strefa ekonomiczna, bo oprócz terenu pod budowę fabryki samochodów, mamy jeszcze 90 hektarów mniej więcej w tym obrębie. Kilkanaście, kilkadziesiąt wokół tego. Większość już została zajętych, została jeszcze jedna tak naprawdę duża działka 86 hektarowa. Rozmawiamy zresztą dzisiaj z dużym światowym koncernem.

Z jakich branż są to firmy panie prezydencie?

O jednej, tej o której rozmawiamy, nie mogę powiedzieć bo nas NDA (umowa o poufności – przyp. red.) do tego zobowiązuje żebyśmy nie zdradzali szczegółów. A pozostałe różne. Te wokół, te mniejsze celowaliśmy w małych i średnich przedsiębiorców, tak żeby oni również mogli skorzystać. Tam są takie działki hektarowe, mniejsze niż hektarowe, takie adekwatne do potrzeb przedsiębiorców.

Panie prezydencie zmieniamy nieco teraz temat. Przejdźmy do kwestii zdrowia. Miała być fuzja i konsolidacja szpitali w Jaworznie i w Mysłowicach, ale prezydent Mysłowic wycofał się z tego pomysłu. Mówił o tym kilka dni temu także między innymi w tym studiu w Radiu Katowice. Jak pan przyjął tę decyzję?

Spokojnie choć bez entuzjazmu oczywiście. Uważam, że pomysł na to żeby zrobić taką konsolidację dwóch jednostek, dawałby i jednej, i drugiej spore szanse. Jednej na przetrwanie a drugiej na lepsze operowanie pieniędzmi.

To która miałaby przetrwać, a która lepiej operować pieniędzmi?

To tak będzie, że zawsze większe ryzyko jest po stronie tego szpitala, który jest na niższym poziomie referencyjności. My jesteśmy na wyższym.

Panie prezydencie podczas sesji Rady Miasta ocenił pan, że odstąpienie od konsolidacji to zła sytuacja. Dla kogo właśnie? Dla Mysłowic czy dla Jaworzna?

I dla Mysłowic i dla Jaworzna. Ja powiem w czym tkwił pomysł i sens tego pomysłu. Dzisiaj płatnik nie płaci, nie ma zamiaru i nie chce płacić za część procedur, co powoduje, że nadwykonania powodują straty w zasadzie w każdym szpitalu. Gdybyśmy tej konsolidacji dokonali, gdyby ona była zrobiona sensownie, to mielibyśmy mniej nadwykonań, a więcej rzeczy zapisanych w kontrakcie i po prostu ponosilibyśmy mniejsze straty na działalności.

A co to oznacza dla pacjentów? Spójrzmy na ten temat okiem pacjentów. Czy osoby, które korzystają z usług jaworznickiego coś stracą czy może zyskają? Konsolidacji nie ma. Z fuzji nici. Co teraz?

Oczywiście dyrekcja szpitala ma za zadanie opiekę nad pacjentami i -dotąd dopóki się da- nieograniczanie usług. Warto przypomnieć, że my obsługujemy nie tylko mieszkańców Jaworzna, ale tak naprawdę całego regionu, bo są takie oddziały, które przyjmują pacjentów z wielu innych ośrodków z uwagi na wysoki poziom świadczonych usług -nie będę tutaj wymieniał, chociaż warto byłoby o tym kiedyś porozmawiać-, mieszkańców Mysłowic oczywiście też. Dlatego, że tam jest niewiele oddziałów, my mamy tych oddziałów znacznie więcej, więc przyjmujemy pacjentów tych, którzy potrzebują pomocy. Zawsze gdyby było tych pieniędzy więcej, to poziom świadczonych usług, plus to, że nie ponosilibyśmy takich strat, byłoby to dla nas korzystniejsze.

A co jest największym problemem wielospecjalistycznego szpitala w Jaworznie?

Dokładnie to samo, co każdego innego szpitala w naszym kraju. To jest po pierwsze kłopot z personelem dzisiaj i to, że płatnik – Narodowy Fundusz Zdrowia -pewnie w ślad za tym, co robi minister finansów- po prostu nie płaci za to, co powinien płacić.

Na koniec jeszcze jedna kwestia panie prezydencie. Mieszkańcy Jaworzna mieli się czuć bardzo bezpiecznie dzięki nowemu centrum zarządzania kryzysowego. Miał powstać taki wielofunkcyjny budynek ochronny. Poral jaw.pl pisze wprost: „Miało być supernowocześnie, ale z planów nic nie wyszło”. Co poszło zatem nie tak? Kwestie finansowe czy chodzi o planowanie?

Inercja. Inercja po stronie ministerstwa, gdzie czas na podjęcie decyzji uniemożliwił realizację inwestycji. Nie da się takiej dużej inwestycji (ponad 23 miliony złotych) zrealizować w jednym roku, wtedy kiedy trzeba zrobić projekt, przygotować się do tego, zrobić przetarg, rozstrzygnąć -oczywiście z odwołaniami-, a potem zrobić przelew na kilkanaście milionów złotych w jednym roku. Tak naprawdę to by się skróciło realnie do 2-3 miesięcy. To jest po prostu fizycznie niemożliwe. Gdyby był inny pomysł na wykorzystanie tych pieniędzy, po pierwsze zamówienia sektorowe, bądź zwolnienie z prawa zamówień publicznych, z konieczności wykonywania przetargów, plus od razu możliwość wykonywania zadania w cyklu na przykład dwuletnim albo wieloletnim, to byłoby to prawdopodobne. A w sytuacji, w której pan wojewoda -z całym szacunkiem dla niego- z jego naprawdę dobrą wolą, nie może nam zagwarantować tego, ze przedłuży nam te pieniądze w następnym roku, to ryzyko niezrobienia tego w tym roku spowodowało, że musiałbym dołożyć kilkanaście milionów z budżetu, na co mnie po prostu nie stać.

To w takim razie pomysł poszedł do kosza czy jeszcze będzie miał odrodzenie jak auta elektryczne?

Życie toczy się dalej. Po roku 2026, miejmy nadzieję, będzie 2027 i kolejne, i kolejne pieniądze na obronę cywilną, bo nawet sobie nie wyobrażam tego, że można było te zaległości w obronie cywilnej, które są w całym kraju gigantyczne, odrobić w jeden rok. To będzie proces, który będzie trwał całe lata.

A Jaworzno? Czy infrastruktura w Jaworznie, infrastruktura zarządzania kryzysowego jest gotowa na zagrożenia dzisiejszych czasów?

W jakimś obszarze tak, w jakimś obszarze oczywiście nie. Dlatego, że lata zapóźnień, braku środków na takie cele na poziomie państwa, a co za tym idzie również na poziomie samorządów nie pozwalają na to żeby dzisiaj można było mówić, że jesteśmy w pełni bezpieczni. Staramy się, robimy co możemy, ale to będzie trwało.

I tutaj stawiamy kropkę.  Gościem w Radiu Katowice był dziś prezydent Jaworzna Paweł Silbert. Dziękuję za spotkanie. 

Uprzejmie dziękuję. 




Radio Katowice / Audycje / Gość Radia Katowice – rozmowa dnia
Gość Radia Katowice – rozmowa dnia
 
 
 07:40
 

Zawsze jesteśmy w centrum wydarzeń. Dyskutujemy o problemach ważnych dla kraju i regionu. Zadajemy trudne pytania, zmierzamy do sedna sprawy. Wykładamy kawę na ławę.

Zobacz także Gość Radia Katowice – rozmowa dnia

Autopromocja
Kontakt

Polskie Radio Regionalna Rozgłośnia w Katowicach
Radio Katowice SPÓŁKA AKCYJNA w likwidacji
ul. Ligonia 29, 40-036 Katowice
tel. +48 32 2005 580, fax +48 32 2005 581
e-mail: sekretariat@radio.katowice.pl
NIP 634-00-20-312
konto: ING BSK SA O/Katowice
IBAN: PL 57 1050 1214 1000 0007 0006 0692
Kod BIC (Swift): INGBPLPW
Redaguje zespół: Redakcja Nowych Mediów
tel. +48 32 2005 525, +48 32 2005 487
e-mail: radio@radio.katowice.pl

Copyright © by Polskie Radio Regionalna Rozgłośnia w Katowicach Radio Katowice SA          profesjonalne usługi informatyczne