Kolejne osoby pokrzywdzone zgłaszają się do komisji wyjaśniającej przypadki wykorzystywania seksualnego w diecezji sosnowieckiej „Wyjaśnienie i Naprawa". W lutym komisja opublikowała częściowy raport ze swoich prac, który wciąż jest uzupełniany i przekazywany prokuraturze. Jak poinformował w „Gościu Poranka" Radia Katowice biskup Artur Ważny, z pracami nad końcowym raportem trzeba poczekać dłużej, niż pierwotnie zakładano. Dokument powinien być gotowy na Wielkanoc.
„Dla nas jest to priorytet. Jeśli tego typu pojawiają się zgłoszenia, od razu reagujemy. Osobiście spotykam się z pokrzywdzonymi. Przekazujemy sprawy w zależności od ich potrzeb, czy chcemy ich wesprzeć terapią psychologiczną, czy też prawną, no i oczywiście od razu zgłaszamy na prokuraturę i do właściwych też diecezji, bo okazuje się, że zgłaszają się do mnie również ludzie spoza diecezji pokrzywdzeni" - wyjaśnił rozmówca Łukasza Łaskawca.
Biskup wskazał, że pokrzywdzeni zgłaszają się ze sprawami krzywdzenia nie tylko przez kapłanów, ale też przedstawicieli innych środowisk. Dodał, że spotkania z pokrzywdzonymi nie są łatwe. „Bardzo smutne, bolesne, często dla tych ludzi dodatkowe trudności sprawiające, ale później jakoś nawiązuje się nić zaufania i idziemy dalej w pomaganiu tym ludziom" – mówił biskup Artur Ważny. Dodał, że „te spotkania są bardzo przejmujące, ale myślę, że będziemy je dalej kontynuować, ponieważ widzę dużą potrzebę. I one potem przeradzają się w taką konkretną pomoc dla tych osób".
Od publikacji częściowego raportu w lutym, w którym była mowa o co najmniej 50 skrzywdzonych nieletnich, ta liczba wzrosła o kilka osób.
W przyszły czwartek w Dąbrowie Górniczej zaplanowano konferencję „Zobaczyć, Zrozumieć, Uleczyć", która - jak wskazał biskup Artur Ważny - ma pokazać, w jaki sposób reagować, zachowywać się i pomagać osobom pokrzywdzonym. Prelegenci wskażą też na skutki tego typu działań.
Sprzeciw wobec wandalizmu. Biskup przerażony komentarzami w internecie
Biskup diecezji sosnowieckiej Artur Ważny ponowił na antenie Radia Katowice swój sprzeciw wobec niedawnego zniszczenia w Sosnowcu pomnika upamiętniającego Żydów zamordowanych podczas II wojny światowej. „Nie możemy się zgadzać na tego typu zachowania" - wskazał „Gość Poranka".
„Nie możemy relatywizować cierpienia ludzi, którzy są częścią naszej społeczności. Musimy być tutaj jednoznaczni, krytyczni i nawzajem siebie uczulać na to, żeby nie pochwalać tego typu zjawisk" - zaznaczył. Prowadzący rozmowę dopytywał biskupa o to, co jego zdaniem wywołuje takie akty wandalizmu. „Myślę, że ten nieukrywany podział, który mamy w społeczeństwie i te polityczne rozgrywki, które się dokonują" - stwierdził duchowny. Wskazał jednocześnie, że wiele środowisk chce wykorzystać tego typu zjawiska do swoich celów, co - jak podkreślił - jest głęboko niemoralne.
Biskup Artur Ważny zaapelował, by jednoznacznie reagować negatywnie na tego typu zachowania. Dodał, że był przerażony opiniami o dewastacji sosnowieckiego pomnika, które zalały internet. „Bardzo mnie przeraziły, zwłaszcza próba relatywizowania tego, tłumaczenia tego, dla mnie to jest nie do przyjęcia" - podsumował gość rozgłośni.
Pomnik upamiętniający ofiary getta sosnowieckiego na placu Braci Kożuchów został rozbity. Prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński ocenił, że „niszczenie tego pomnika to podeptanie ich godności i bolesnej historii Sosnowca". Obiecał jednocześnie, że pomnik wróci na swoje miejsce.
Na rozmowę zaprasza Łukasz Łaskawiec.
W lutym tego roku opublikowano częściowy raport komisji „Wyjaśnienie i Naprawa”. Wiemy już jakie były wnioski, informowaliśmy o tym na antenie Radia Katowice, ale co dzieje się dalej? O tym rozmawiamy dziś z biskupem diecezji sosnowieckiej Arturem Ważnym. Dzień dobry. Szczęść Boże!
Szczęść Boże!
Księże biskupie na jakim etapie są obecnie prace komisji? Czy komisja dalej bada przypadki między innymi wykorzystywania seksualnego przez duchownych?
Tak, komisja wciąż pracuje. Oczywiście, przede wszystkim szuka teraz pewnych, dodatkowych doświadczeń związanych z sprawami obyczajowymi, moralnymi. To są bardzo delikatne sprawy. Niemniej sprawy wykorzystywania seksualnego wciąż się gdzieś tam pojawiają, zgłaszają się ludzie pokrzywdzeni i to jest uzupełniane. Jeśli chodzi o pełny raport mamy taką umowę, że do końca roku się uda, ale to są bardzo wrażliwe, delikatne sprawy związane z ludźmi. Dlatego dbając też o ich dobre imię musimy bardzo uważać i być tacy rzetelni wobec prawdy, więc taki ostateczny termin ustaliliśmy sobie na Wielkanoc. Mam nadzieję, że to będzie już ostateczny termin.
Częściowy raport z lutego podawał stan ujawnionych i badanych spraw na dzień 31 stycznia 2026 roku. Wówczas informowano o kilkudziesięciu pokrzywdzonych. Czy ta liczba już uległa zmianie?
Tak, już parę osób się zgłosiło, które zgłosiły swoją krzywdę. Spotykamy się z nimi, rozmawiamy. Reagujemy od razu, zgodnie z wytycznymi również komisji, ale też taką ewangeliczną troską. Tutaj dużo się zmieniło w tej sprawie.
Prokuratura współpracuje z diecezją. Wiem, że raport przekazano również do prokuratury. Czy jest tam stale uzupełniany?
Tak. Prokuratura dostała pełny raport, bez anonimowych spraw, które w częściowym przekazaliśmy. Współpracujemy. Myślę, że to jest taka dobra współpraca na tym etapie.
Autorzy tego raportu przedstawili wnioski i rekomendacje, wskazywali na bagatelizowanie zgłoszeń czy niewłaściwe prowadzenie spraw. Minęło ponad pół roku. Czy teraz te procedury wyglądają już zupełnie inaczej księże biskupie?
Tak, dla nas jest to priorytet. Jeśli tylko pojawią się tego typu zgłoszenia od razu reagujemy. Osobiście spotykam się z pokrzywdzonymi. W zależności od ich potrzeb, czy chcemy ich wesprzeć terapią psychologiczną, czy też prawną, no i oczywiście od razu zgłaszamy do prokuratury i do właściwych diecezji, bo okazuje się, że zgłaszają się również do mnie ludzie pokrzywdzeni spoza diecezji.
Z czego to wynika? Z tego, że w innych diecezjach takie komisje nie działają?
Być może chodzi o to, że my jasno i transparentnie o tym mówimy, jesteśmy przekonani do tego, że tak trzeba, stawiamy w centrum tego typu sprawy. Ludzie się zgłaszają nie tylko dotyczy to spraw zawiązanych z krzywdzeniem ludzi przez kapłanów, ale także przez środowiska inne, więc to jest bardzo złożony problem.
Ksiądz biskup wspomniał o spotkaniach z osobami pokrzywdzonymi. Czy to są trudne rozmowy?
Bardzo smutne, bolesne, często dla tych ludzi sprawiające dodatkowe trudności, ale później jakoś nawiązuje się nić zaufania i idziemy dalej w pomaganiu tym ludziom, więc te spotkania są bardzo przejmujące, ale myślę, że będziemy je kontynuować ponieważ widzę dużą potrzebę i one potem przeradzają się w taką konkretną pomoc dla tych osób i nawet współpracują niektóre z nami mając coraz większe zaufanie.
W przyszłym tygodniu na Akademii WSB w Dąbrowie Górniczej odbędzie się konferencja pod hasłem „Zobaczyć. Zrozumieć. Uleczyć”. Jakie nadzieje ksiądz biskup wiąże z tą konferencją? Bo będą właśnie poruszane te tematy, nad którymi pracuje również komisja.
Tak. Widzimy, że to jest problem szerszy, społeczny, że brakuje edukacji w społeczeństwie, nie tylko w gronie ludzi Kościoła i chcemy pokazać w jaki sposób reagować, w jaki sposób się zachowywać i jak pomagać później takim osobom pokrzywdzonym. Chcemy też zwrócić uwagę na skutki tego typu działań, że to są potężne rany zadawane osobom pokrzywdzonym, także rany związane z środowiskiem w którym żyją, społeczeństwu tak naprawdę. Myślę, że ta konferencja wyprowadzi pewne dobro ze zła paradoksalnie.
A my do tego tematu będziemy jeszcze wracać. Księże biskupie niedawno w Sosnowcu doszło do przykrego incydentu, o którym informowaliśmy na antenie Radia Katowice. Zdewastowano pomnik upamiętniający Żydów zamordowanych podczas II wojny światowej. Ksiądz biskup szybko i jednoznacznie zareagował na to wydarzenie w swoim oświadczeniu i wezwał w nim do stanowczego sprzeciwu wobec nienawiści i ksenofobii.
Nie możemy się zgadzać na tego typu zachowania, niezależnie od okoliczności. Nie możemy relatywizować cierpienia ludzi, którzy są częścią naszej społeczności. Musimy być tutaj jednoznaczni, krytyczni i nawzajem się uczulać na to żeby nie pochwalać tego typu zjawisk.
A co zdaniem księdza biskupa wywołuje takie akty wandalizmu?
Ja myślę, że ten nieukrywany podział, który mamy w społeczeństwie i te polityczne rozgrywki, które się dokonują. Myślę, że wiele środowisk chce wykorzystać tego typu zjawiska do swoich celów. Jest to bardzo głęboko niemoralne.
A jak jako wspólnota, już niezależnie od wyznania czy światopoglądu, możemy reagować na takie zdarzenia?
Myślę, że to powinno się zaczynać od prostych rozmów, które gdzieś tam przeżywamy w swoich środowiskach, żeby jednoznacznie reagować negatywnie i również nie popierać tego typu wpisów w Internecie, bo myślę, że to jedno drugie nakręca.
Czyli komentarze przeraziły księdza biskupa?
Bardzo mnie przeraziły, zwłaszcza próba relatywizowania tego, tłumaczenia tego. Dla mnie to jest nie do przyjęcia.
Miejmy nadzieję, że to takich zdarzeń nie będzie już dochodzić. Zmieniamy temat w naszej rozmowie księże biskupie. Wielu obserwatorów wskazuje na rosnące zjawisko odchodzenia ludzi od Kościoła, zwłaszcza ludzi młodych. Problemem jest także spadająca liczba powołań. Niedawno w liście pasterskim ksiądz biskup wskazał, że „Skończył się czas samotnych wilków”. Jak to rozumieć?
Myślę, że w wielu parafiach, ale też w mentalności naszej jest tak, że parafia jest taką jednostką, za którą odpowiedzialny jest tylko ksiądz -oczywiście bywa tak, że jeszcze jest drugi ksiądz, trzeci i ta wspólnota się poszerza-, ale ważne jest aby dzisiaj świadomość rosła, że wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za Kościół cały, ale także za wspólnotę w której żyjemy, za wspólnotę parafialną. Jesteśmy zaproszeni do współpracy i do współodpowiedzialności.
A jeśli mówimy o kryzysie powołań czy możemy wskazać jakieś konkretne liczby żeby zobrazować z jakim problemem mamy do czynienia?
Ja chcę pokazać choćby moją diecezję rodzimą, gdzie kiedy byłem klerykiem, było nas 330 kleryków, natomiast obecnie jest około 70. To i tak jest najwięcej w Polsce. A w naszej diecezji bywały czasy, że było około stu kilkudziesięciu a teraz mamy niespełna dziesięciu, więc to jest różnica.
Gdzie szukać przyczyny?
Myślę, że to są ogólne jakieś trendy kulturowe, gdzie sekularyzacja postępuje i ludzie są bardziej zapatrzeni na ten świat, życie wieczne może dla nich nie jest już jakąś atrakcją bo wiele różnych pragnień, marzeń realizują tutaj na ziemi, jak im się wydaje. Ale na pewno również postawa Kościoła, świadectwo naszego życia jest tutaj ważne, że brak takiej jednoznaczności, świadectwa ewangelicznego sprawia, że wielu ludzi młodych się nie zachwyca Ewangelią i w tym kierunku nie kieruje swoich marzeń, swoich serc. Choćby przykład Francji nam pokazuje, że tam rosną powołania, gdzie wielu młodych tęskni za Ewangelią, takim radykalnym, czyli zakorzenionym w tożsamości życiem. Mam nadzieję, że u nas ten proces laicyzacji, który na Zachodzie się jakby kończy -tak widzimy- szybciej przebiegnie i wrócimy do naszej tożsamości i pamięci.
I tutaj stawiamy kropkę. Moim i państwa gościem w Radiu Katowice był dziś biskup diecezji sosnowieckiej Artur Ważny. Dziękuję za rozmowę i spotkanie.
Dziękuję bardzo. Pozdrawiam.
Zawsze jesteśmy w centrum wydarzeń. Dyskutujemy o problemach ważnych dla kraju i regionu. Zadajemy trudne pytania, zmierzamy do sedna sprawy. Wykładamy kawę na ławę.
