14 października przypada Dzień Edukacji Narodowej.
Czy w szkołach panują nastroje do świętowania, kiedy trwa dyskusja o bezpieczeństwie po ostatnich wydarzeniach na Mazowszu, a proponowane przez rząd podwyżki wywołują sprzeciw środowiska? Jakie wyzwania stoją przed polską oświatą? Co z nieuregulowaną kwestią wynagrodzeń za wycieczki szkolne? Czy po sierpniowej manifestacji Związek Nauczycielstwa Polskiego planuje zaostrzenie akcji protestacyjnej?
Prezes śląskiego ZNP: Potrzebne są systemowe rozwiązania dot. bezpieczeństwa w szkołach
Związek Nauczycielstwa Polskiego krytykuje propozycje Ministerstwa Edukacji Narodowej, które mają upoważniać szkoły do kontrolowania plecaków czy szafek uczniów. Jak mówiła w „Gościu Poranka” Radia Katowice prezes Okręgu Śląskiego Związku Nauczycielstwa Polskiego Aneta Mastalerz, to próba przerzucenia odpowiedzialności na dyrektorów. Ministra edukacji Barbara Nowacka poinformowała w poniedziałek, że jej resort rozpoczął prace nad przepisami w tym zakresie.
„Co w momencie, kiedy dyrektor nie jest obecny w placówce? Czy może delegować uprawnienia i czy w ogóle sama kontrola plecaków czy niebezpiecznych narzędzi, które mogą posiadać uczniowie, wystarczy, żeby zapewnić bezpieczeństwo uczniom, nauczycielom i wszystkim pracownikom szkoły?” - zastanawiała się na antenie Radia Katowice szefowa śląskiego ZNP. W ocenie Anety Mastalerz potrzebne są systemowe rozwiązania obejmujące cały kraj oraz jasne instrukcje, co można zrobić w sytuacji zagrożenia. „I to nie jest tylko zagrożenie związane z jakimś zewnętrznym atakiem, ale w środku swojej placówki. Musi też być system, który będzie informował o zagrożeniu wszystkich pracowników w danym momencie. Muszą być rozwiązania, które zapewnią to bezpieczeństwo w trakcie zajęć, w trakcie przerw śródlekcyjnych” - podkreślała rozmówczyni Łukasza Łaskawca.
Aneta Mastalerz wskazała, że aktualnie bardzo ważne są rozmowy uczniów z pedagogami i psychologami. Dodała, że środowisko nauczycieli oczekuje też szkoleń dotyczących zachowania w sytuacjach kryzysowych. Prezes śląskiego ZNP wyraziła nadzieję, że te rozwiązania będą długofalowe, a nie chwilowe.
Proponowane przez rząd podwyżki to „policzek dla nauczycieli”
„Trzyprocentowa podwyżka wynagrodzeń jest uwłaczająca, to policzek dla nauczycieli” - stwierdziła prezes Okręgu Śląskiego Związku Nauczycielstwa Polskiego. Propozycję takiej wysokości wzrostu płac przedstawił rząd.
Związkowcy z ZNP nie przyjęli tej oferty i oczekują 15-procentowego wzrostu wynagrodzeń. „Ja myślę, że wystarczyłoby wreszcie zajęcie się sprawą przez rząd naszej inicjatywy obywatelskiej ‘Godne płace i wysoki prestiż nauczycieli’, które mówią o powiązaniu wynagrodzenia nauczycieli z przeciętną (pensją - przyp. red.) w gospodarce w trzecim kwartale i to już będzie nie tylko realny wzrost wynagrodzenia, ale będzie to adekwatne do tego, co dzieje się w sytuacji gospodarczej w kraju” - wyjaśniła Aneta Mastalerz.
ZNP oczekuje też konkretnych rozwiązań w sprawie wynagrodzeń nauczycieli za godziny nadliczbowe i wycieczki szkolne. Obecnie brakuje ogólnokrajowego rozwiązania w tym zakresie. „To jest zresztą temat, który się przewija kolejny rok. Nauczyciel wychodzący czy wyjeżdżający na jedno-, dwu-, trzydniową wycieczkę jest cały czas w pracy, prawda? Realizuje swoje zadania. Może nie prowadzi zajęć dydaktycznych, ale opiekuńczo-wychowawcze jak najbardziej. Dlaczego ma robić to w ramach swojej misji?” - mówiła rozmówczyni Radia Katowice.
Tymczasem we wrześniu wrócił do prac parlamentarnych projekt ustawy Polskiego Stronnictwa Ludowego o wychowaniu patriotycznym, który zakłada między innymi obowiązkowe wycieczki do miejsc historycznych. Nauczyciele chcą, by wcześniej wyjaśniono kwestię ich wynagradzania.
Koniec „cyfrowej smyczy”
Rodzic lub opiekun ucznia nie skontaktuje się z nauczycielem poza godzinami jego pracy. Takie rozwiązanie wprowadzili dostawcy dzienników elektronicznych. Prezes Okręgu Śląskiego Związku Nauczycielstwa Polskiego Aneta Mastalerz powiedziała w Radiu Katowice, że oznacza to koniec „cyfrowej smyczy”. „Nauczyciel swoją korespondencję od rodzica, dyrektora odbierze w swoich godzinach pracy” - wyjaśniła. Dodała jednocześnie, że „cyfryzacja szkoły spowodowała, że zatarła się granica pomiędzy pracą a tym życiem prywatnym”.
Aneta Mastalerz wskazała też na badania przeprowadzone na zlecenie Związku Nauczycielstwa Polskiego przez Uniwersytet Warszawski na temat ryzyka psychologicznego i stresu w zawodzie nauczyciela. „Pokazały, że tutaj jest duży problem” - stwierdziła.
Związek Nauczycielstwa Polskiego rekomenduje też wdrożenie w szkołach wewnętrznych regulaminów ograniczających komunikację służbową poza godzinami pracy. Wskazano również na zwiększenie roli dyrektora jako mediatora, aby w sytuacjach konfliktowych z otoczeniem zewnętrznym wspierał pracownika.
Wprowadzenie ograniczeń w e-dziennikach to pierwszy krok do odpowiedzi na postulaty związkowców.
Z prezes Okręgu Śląskiego Związku Nauczycielstwa Polskiego Anetą Mastalerz rozmawia Łukasz Łaskawiec.
Mamy dziś 14. października. To Dzień Edukacji Narodowej, a dla uczniów Dzień Nauczyciela. Czy pracownicy oświaty są w nastroju do świętowania, kiedy trwa dyskusja o bezpieczeństwie, a planowane przez rząd podwyżki są niskie? O tym rozmawiamy dziś z prezes Okręgu Śląskiego Związku Nauczycielstwa Polskiego Anetą Mastalerz. Dzień dobry.
Dzień dobry. Witam wszystkich słuchaczy.
Pani prezes ostatnie dni to gorąca dyskusja o bezpieczeństwie w polskich placówkach oświatowych, w szkołach, po atakach w palcówkach na Mazowszu. Związek apeluje do rządu o pilne, systemowe działania. Domagacie się między innymi instrumentów uprawniających do przeprowadzania kontroli osobistej uczniów. Tylko kto miałby to robić?
No właśnie, ustalenia i te informacje, które zostały nam przez ministerstwo edukacji narodowej, wskazują na taki obowiązek wobec dyrektora. Czy jednak dyrektor jest odpowiednia osobą do przeprowadzania takiej kontroli? Co w momencie kiedy dyrektor nie jest obecny w placówce? Czy może delegować uprawnienia i czy w ogóle sama kontrola plecaków czy niebezpiecznych narzędzi, które mogą posiadać uczniowie, to wystarczy żeby zapewnić bezpieczeństwo uczniom, nauczycielom i wszystkim pracownikom szkoły?
Co w takim razie chcielibyście żeby wprowadzono żeby czuć się bezpieczniej w szkole?
Na pewno jakieś systemowe rozwiązania obejmujące cały kraj, nie bezpośrednio wybrane placówki, mówiące o tym, co nauczyciel może zrobić w sytuacji zagrożenia -i to nie jest tylko zagrożenie związane z jakimś zewnętrznym atakiem-, ale w środku swojej placówki. Musi też być system, który będzie informował o zagrożeniu wszystkich pracowników w danym momencie, muszą być rozwiązania, które zapewnią to bezpieczeństwo w trakcie zajęć, w trakcie przerw śródlekcyjnych, no i przede wszystkim wchodząc do placówki nie będziemy się obawiać jakie zagrożenia dzisiaj na nas czeka, nie tylko ze strony kogoś z zewnątrz, ale przede wszystkim także ze strony uczniów.
Czy w ubiegłym tygodniu i także w tym, ruszyły takie rozmowy z uczniami, ale może również jakieś dodatkowe szkolenia dotyczące bezpieczeństwa w szkołach?
To jest podstawa bo te zagrożenia nie biorą się znikąd. Przede wszystkim rozmowy z pedagogiem, psychologiem – to jeżeli chodzi o uczniów. To również powinno być rozwiązanie systemowe na dłuższą metę, nie tylko na tę jedną chwilę. Ale również konkretne szkolenia dla nauczycieli zachowania się w sytuacjach kryzysowych, które wymagają od nich większego niż zawsze zaangażowania.
Teraz porozmawiajmy trochę o finansach. Związek Nauczycielstwa Polskiego (ZNP) oczekiwał 15% podwyżek, tymczasem rząd proponuje w przyszłym roku 3% wzrost wynagrodzeń i te propozycje ZNP odrzuca.
Chyba nikogo nie powinno to dziwić ze środowiska oświatowego, że 3% podwyżki wynagrodzenia to jest dość uwłaczające jeżeli chodzi o nasz zawód, to policzek dla nauczycieli. Mówi się o odpowiedzialności, o misji, o pracy, a wynagrodzenie nie idzie w równi z tym, za co odpowiada nauczyciel i pracownik oświaty.
Ile powinien w takim razie -w ocenie związkowców- zarabiać nauczyciel?
Ja myślę, że wystarczyłoby wreszcie zajęcie się sprawą przez rząd naszą inicjatywą obywatelską „Godne płace i wysoki prestiż zawodu nauczyciela”, która mówi o powiązaniu wynagrodzenia nauczycieli z przeciętnym [wynagrodzeniem – przyp. red.] w gospodarce w III kwartale. To już będzie nie tylko realny wzrost wynagrodzenia, ale będzie to adekwatne do tego, co dzieje się w sytuacji kraju gospodarczej.
Czy planowane są kolejne rozmowy ze stroną rządową?
My cały czas rozmawiamy. Również oczekujemy konkretnych kroków i realizacji obietnic rządowych, a takie padały wielokrotnie. Przede wszystkim chcielibyśmy wiedzieć, co takiego dzieje się z naszą inicjatywą krok po kroku, co komisje, podkomisje, co rząd zrobił w tym kierunku?
Było o finansach, było o bezpieczeństwie, ale teraz jeszcze pozostajemy w kwestii pieniędzy, bo nierozwiązanym problemem pozostaje kwestia organizacji i wynagradzania nauczycieli za sprawowanie opieki nauczycieli podczas wycieczek szkolnych. Nowe przepisy nakładają na pedagogów dodatkową odpowiedzialność, ale brakuje jasnych regulacji finansowych, o które walczy między innymi ZNP. We wrześniu wrócił też temat wychowania patriotycznego obejmującego wycieczki do miejsc historycznych. Na czym w takim razie stanęło?
Wycieczki w ramach tego projektu mają być obowiązkowe.
To jest projekt Polskiego Stronnictwa Ludowego.
Tak. Projekt PSL mówiący o obowiązkowych wycieczkach do miejsc pamięci. Ale nadal pozostała nie rozwiązana kwestia wynagrodzenia za pracę w czasie godzin nadliczbowych i w trakcie tych wycieczek, to jest zresztą temat który się przewija kolejny rok. Nauczyciel wychodzący czy wyjeżdżający na jednodniową, dwu-trzydniową wycieczkę jest cały czas w pracy prawda? Realizuje swoje zadania. Może nie prowadzi zajęć dydaktycznych, ale opiekuńczo-wychowawcze jak najbardziej.
Przez całą dobę.
Dlaczego ma robić to w ramach swojej misji?
Czy w województwie śląskim ZNP dostrzega takie sytuacje, w których nauczyciele w różnych szkołach odwołują wycieczki szkolne jednodniowe albo „zielone szkoły” słynne?
Wielokrotnie w minionym roku szkolnym słyszeliśmy o tym, że wycieczki się nie odbywały. Rezygnowali z tego i nauczyciele, i dyrektorzy, ku niezadowoleniu uczniów, rodziców, ale musimy walczyć o swoje godne wynagrodzenie zgodnie z przepisami prawa.
Walczycie o godne wynagrodzenie, to w takim razie skoro nie ma jeszcze tego godnego wynagrodzenia według związkowców, to czy widać odpływ kadr ze środowiska nauczycielskiego?
Już od kilku lat widzimy przede wszystkim to, że brakuje nauczycieli w wielu zawodach, praktycznie każda placówka boryka się z problemem braku kadry i o tym w ostatnim czasie jakoś głośno nie było mowy, ale widzimy to zarówno jeżeli chodzi o nowych nauczycieli, których przychodzi do zawodu bardzo mało, jak i tych którzy przekwalifikowują się i zmieniają pracę również w trakcie roku szkolnego.
Dlaczego nie ma chętnych do pracy w roli nauczyciela?
Ja myślę, że ten prestiż zawodu nauczyciela został mocno obniżony. Widzimy to zarówno w środowisku oświatowym, ale również w mediach społecznościowych, w zachowaniu i uczniów, i rodziców. Nie zapominajmy, że kiedyś nauczyciel był wielkim autorytetem, teraz różnie to bywa. Również ministerstwo edukacji mówiło o projekcie, który ma podnieść prestiż zawodu nauczyciela. Niestety w tym kierunku również nic się nie wydarzyło.
Pani prezes dziś Dzień Nauczyciela i możemy powiedzieć sobie też o takiej jednej kwestii, ponieważ ZNP poinformowało, że zakończył się etap „cyfrowej smyczy”. Rodzic lub opiekun dziecka nie skontaktuje się z nauczycielem poza godzinami jego pracy. To nowość.
Tak, od 1 września w dziennikach elektronicznych Librus i Vulcan została założona właśnie taka „elektroniczna smycz” mówiąca o tym, że nauczyciel korespondencję od rodzica, od dyrektora odbierze w swoich godzinach pracy. Cyfryzacja szkoły spowodowała, że zatarła się granica między pracą, a życiem prywatnym. Badania przeprowadzone na zlecenie Związku Nauczycielstwa Polskiego przez Uniwersytet Warszawski na temat ryzyka psychologicznego i stresu w zawodzie nauczyciela pokazały, że tutaj jest duży problem. Ale pierwszym krokiem było właśnie wprowadzenie takiej „smyczy cyfrowej”, gdzie te postulaty i rekomendacje z tego badania zostały wykorzystane, co bardzo nas cieszy.
Czego życzymy dziś nauczycielom i ogólnie pracownikom oświaty w Polsce?
Dzień Edukacji Narodowej to taki czas kiedy mówi się o poświęceniu, mówi się o misji, mówi się o tym ważnym celu jaki stoi przed pracownikami oświaty, a ja dzisiaj chciałabym życzyć wszystkim spokoju, bezpieczeństwa, godnej pracy i płacy.
Gościem Radia Katowice była prezes Okręgu Śląskiego Związku Nauczycielstwa Polskiego Aneta Mastalerz. Dziękuję za spotkanie i rozmowę.
Dziękuję bardzo.
Zawsze jesteśmy w centrum wydarzeń. Dyskutujemy o problemach ważnych dla kraju i regionu. Zadajemy trudne pytania, zmierzamy do sedna sprawy. Wykładamy kawę na ławę.
