Czy szansą dla przemysłu w naszym regionie będzie w najbliższym czasie przemysł zbrojeniowy i hutniczy?
Co dalej z terenami, na których miała powstać fabryka samochodów Izera. Jak zostaje się po raz dziewiąty zwycięzcą prestiżowego rankingu stref ekonomicznych w Europie?
Prezes KSSE Rafał Żelazny: W Jaworznie może być produkowany samochód elektryczny
Prezes Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej Rafał Żelazny ma nadzieję, że w Jaworznie najprawdopodoniej będzie produkowany polski samochód elektryczny. Jak mówił w Radiu Katowice kilka dni temu na stronach Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej pojawiła się informacja o wynikach rankingu firm, które mogłyby otrzymać dofinansowanie na budowę zakładu.
Jedną z nich jest ElectroMobility Poland. Firma ubiega się o około 4,5 miliarda złotych z KPO na budowę: hubu elektromobilności i fabryki samochodów w Jaworznie.
— Jest duża szansa, że w tym miejscu powstanie fabryka samochodów elektrycznych tylko z nieco innym modelem biznesowym. Nie będzie to model, który będzie polegał tylko na składaniu, ale będzie to model, którego główna ideą jest to, abyśmy byli zaangażowani także w prace badawczo-rozwojowe i licencja na wiedzę była dzielona pomiędzy partnerów tego projektu. — powiedział Rafał Żelazny.
Gdyby doszło do podpisania umowy to w połowie 2026 roku mogłaby ruszyć budowa fabryki. Druga projekt to PowerUp Hydro Tech, który zakłada budowę zakładu produkcji generatorów wodorowych i ogniw paliwowych.
Prezes KSSE Rafał Żelazny: przemysł obronny szansą dla gospodarki w woj. śląskim
Prezes Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej Rafał Żelazny powiedział w Radiu Katowice, że w czasie transformacji województwa szansą dla śląskiego może być i będzie przemysł zbrojeniowy. Prezes KSSE powołał się na opublikowany niedawno raport Deloitte pod nazwą: „Śląskie na froncie przemian: potencjał region w sektorze obronnym”.
— Autorzy tego raportu wskazują na przewagi województwa śląskiego w kontekście możliwości zbudowania tutaj hubu sektora obronnego. Mamy kilka zakładów, które wszyscy znamy poczynając od siemianowickiego "Rosomaka" przez Bumar-Łabędy czy Maskpol czy też bieruński Nitro-Erg. — powiedział Rafał Żelazny.
Rafał Żelazny dodał, że trzeba wykorzystać potencjał pracowników likwidowanych kopalń.
— Nie każdy pracownik będzie miał te same, wysokie czasami inżynierskie kwalifikacje, natomiast to jest brak pewnego strachu przed pracą ciężką, pracą zmianową, pracą, która odbywa się w warunkach niełatwych. Wydaje mi się, że są to osoby, które nie boją się wyzwań. — powiedział Rafał Żelazny.
Zgodnie z Umową Społeczną z 2021 roku, do 2049 roku zostaną wygaszone wszystkie kopalnie węgla energetycznego w województwie śląskim. W spółkach górniczych to ponad 44 tysiące miejsc pracy.
Z prezesem Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej Rafałem Żelaznym rozmawia Piotr Pagieła.
Państwa i moim gościem jest prezes Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej dr hab. Rafał Żelazny. Kłaniam się. Dzień dobry panie doktorze.
Dzień dobry panie redaktorze. Dziękuje za zaproszenie. Witam wszystkich radiosłuchaczy Radia Katowice.
To ja zacznę od tej beczki miodu. Lubi pan Zenona Laskowika?
Tak, pamiętam. Jestem rocznik 75 więc jego dowcipy, wraz z Bogdanem Smoleniem, były mi dosyć znane.
To jest taka piosenka, w której padają takie słowa: „Jasiu, jak to się robi”? No właśnie, jak to się robi, że po raz dziewiąty zostaje się najlepszą strefą ekonomiczną w Europie?
Według rankingu, który pan redaktor przytoczył, czyli rankingu „Financial Times” – „Global Free Zones 2025” udało nam się utrzymać pozycję lidera, czyli najlepszej strefy przemysłowej w Europie. Bardzo się z tego cieszymy, ale jednocześnie podchodzimy do rankingów w sposób dosyć spokojny, ponieważ zdajemy sobie sprawę, że rankingi to mierniki, to wskaźniki, które pokazują oczywiście, oddają pewien stan faktyczny funkcjonowania stref, możemy się porównywać, ale zdajemy sobie sprawę, że są to tylko rankingi.
To jak to się robi?
Biorąc pod uwagę najważniejsze elementy tego rankingu, które biorą pod uwagę chociażby takie wskaźniki, jak: liczba inwestorów, wielkość powierzchni która zostaje wynajęta przez tych inwestorów, wartość nowych inwestycji, współpraca z instytucjami otoczenia biznesu, relacja czy jak kto woli to co dajemy inwestorom, a więc tzw. zachęty inwestycyjne, sposób reakcji na wprowadzane bariery taryfowe i pozataryfowe -ja wiem, że to może brzmi dosyć skomplikowanie-, ale generalnie w tych najważniejszych wskazanych przeze mnie obszarach wypadliśmy w Europie w kontekście stref przemysłowych najlepiej.
To ciężka praca wielu ludzi.
Dokładnie tak. Z tego miejsca pragnę bardzo serdecznie podziękować wszystkim, którzy mają w tym udział, czyli przede wszystkim swoim pracownikom, naszym strefowym pracownikom, całemu teamowi oczywiście, zarządowi strefy jak i organom korporacyjnym – mam tutaj na myśli Radę Nadzorczą i Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy.
Panie prezesie transformacja, to słowo które odmieniamy na Śląsku od jakiegoś czasu przez wszystkie przypadki i wiemy, że to jest i będzie proces bardzo trudny bo wiąże się, jak to niektórzy mówią, z wygaszaniem, czyli likwidowaniem górnictwa węgla kamiennego. W tym górnictwie pracuje wiele tysięcy ludzi. Czy to dla śląskiego i zagłębiowskiego, w ogóle przemysłu województwa śląskiego ten strumień ludzi, którzy trafią na rynek pracy to jest szansa czy problem?
To nie jest łatwe pytanie i również odpowiedź na to pytanie nie jest jednoznaczna. Natomiast zwróciłbym uwagę na kilka elementów z tym związanych. Tak jak pan redaktor wspomniał transformacja jest oczywiście procesem ciągłym, więc tutaj trudno wskazać jej początek i koniec. To co dzieje się obecnie w kontekście chociażby regulacji, mam na myśli procedowaną obecnie ustawę o górnictwie węgla kamiennego, ona w moim przekonaniu daje szereg szans, które mogą pozwolić wielu ludziom na znalezienie pracy w nowych sektorach, w nowych miejscach. Oczywiście tym, którzy wyrażą taką chęć. Ponieważ jak znamy zapisy tej ustawy, pojawiają się tam także zachęty -mówiąc wprost- do odejścia z sektora po uzyskaniu określonego…
Niemałego.
Mówimy wprost o 170 tysiącach złotych jeśli chodzi o pracowników…
I to się nie nazywa odprawa tylko rekompensata. Panie prezesie mówił pan tak: „Ważnym elementem atrakcyjności tych ludzi jest kapitał ludzki. Kultura pracy technicznej ludzi, którzy pracowali w sektorach ciężkich, jest szansą dla przemysłu”. Zgadza się pan?
Tak, podtrzymuję.
A ja zastanawiam się. To nie dotyczy wszystkich osób, które odejdą z kopalń bo trudno -przepraszam, nie obrażając nikogo- zakwalifikować jednocześnie ludzi, którzy kończyli na przykład AGH czy politechnikę, czy średnie szkoły górnicze z górnikami, którzy pracują najciężej w przodkach.
Tak, to prawda, ale pozwoli pan redaktor, że wyjaśnię nieco to pojęcie kultury pracy technicznej. Zgadzam się oczywiście, że nie każdy pracownik będzie miał te same -wysokie czasami- inżynierskie kwalifikacje, natomiast pod tym pojęciem miałem na myśli nieco szerzej, coś co w kontekście pracy w sektorach ciężkich a więc górnictwie, hutnictwie jest niewątpliwie tą przewagą, którą możemy opisać kilkoma cechami. To jest brak pewnego nazwijmy to strachu przed pracą ciężką, pracą zmianową, pracą którą odbywa się -jak już tutaj wspomnieliśmy- w warunkach niełatwych. Jeśli mielibyśmy porównać pracę spawacza pod ziemią czy pracę tego samego spawacza w firmie sektora automotive czy w firmie sektora obronnego, wydaje mi się, że tutaj ta możliwość przystosowania się jest dużo łatwiejsza. Z różnych powodów mamy kontakt, ja osobiście również, ze studentami. Dzisiaj rozmawiamy często o projektach, które mówią o pracy chociażby w systemie czterodniowym. Jest taki przecież projekt ministerstwa pracy, rodziny i polityki społecznej. Wydaje mi się, że mówiąc właśnie w kontekście kultury technicznej i takiej gotowości do pracy w warunkach, które dla naszych młodych adeptów kończących uczelnie, byłyby zdecydowanie trudne do przyjęcia. A dla tych pracowników, którzy będą poszukiwali zatrudnienia w tej części, o której pan redaktor wspomniał, czyli z nieco niższymi kwalifikacjami, wydaje mi się, że są to osoby, które po prostu nie boją się wyzwań.
Panie prezesie raport Deloitte, zaprezentowany niedawno, jasno wskazuje, że po odejściu górnictwa szansą dla województwa śląskiego może być przemysł zbrojeniowy i hutniczy także. Zgadza się pan z założeniami tego raportu?
Tak.
Ale?
Trochę będę nieobiektywny, ponieważ miałem okazję być także jednym z ankietowanych, osób z którymi przeprowadzano wywiad przygotowując ten raport, czyli „Śląskie na froncie przemian: potencjał województwa śląskiego w sektorze obronnym”. Autorzy tego raportu wskazują na przewagi województwa śląskiego w kontekście możliwości zbudowania tutaj, teraz modne słowo, hubu sektora obronnego.
Mamy zakłady, które się specjalizują.
Dokładnie tak. Mamy kilka zakładów, które wszyscy znamy, poczynając od siemianowickiego Rosomaka, przez Bumar-Łabędy, Maskpol, Szczęśniak Pojazdy Specjalne czy też bieruński Nitroerg. Mamy podstawę jak się okazuje, także dane w tym raporcie wskazują, że prawie ¼ wartości produkcji sektora zbrojeniowego, powstaje właśnie na Śląsku. Przy obecnym układzie geopolitycznym jest to niewątpliwie szansa, także w kontekście czegoś, co nazwałbym koniecznością współpracy tego sektora także z szeroko rozumianym sektorem badawczo-rozwojowym -to się oczywiście dzieje- w obszarze tzw. technologii podwójnego zastosowania, albo mówiąc językiem prostszym, po prostu produktami i usługami, które mogą być wykorzystywane zarówno w sektorze obronnym jak i w sektorze cywilnym.
Ostatnia minuta naszej rozmowy. Muszę. Jaworzno. Miała być Izera, mieliśmy już jeździć tymi elektrycznymi samochodami. Pamiętam rozmowę z pana poprzednikiem, który był wielkim entuzjastą, pan też był entuzjastą i co dalej z tymi terenami, z tym projektem?
Bardzo lubię to pytanie.
Ja wiem.
Choć nie jest ono być może kierowane do tej osoby, która powinna na nie odpowiadać, ale oczywiście nie uchylę się od odpowiedzi. Kilka dni temu na stronach Narodowego Funduszu Gospodarki Wodnej pojawiły się wyniki rankingowe dwóch firm, które będą brane pod uwagę w kontekście podziału środków z Projektu -jeśli dobrze pamiętam jego numer- 3.2. Wracając do zasadniczej kwestii, jedną z tych firm jest ElectroMobility Poland z jej pomysłem zbudowania hubu produkcyjno-rozwojowego na terenie o którym wspomnieliśmy, więc jest duża szansa, że w tym miejscu powstanie fabryka samochodów elektrycznych. Tylko uwaga, z nieco innym modelem biznesowym, to znaczy nie będzie to model, który będzie tylko polegał na składaniu, ale będzie to model, którego główną ideą jest to abyśmy byli po prostu zaangażowani także w prace badawczo-rozwojowe i licencja na wiedzę była dzielona pomiędzy partnerów tego projektu. Krótko mówiąc, lepszy model biznesowy i trzymam kciuki żeby się powiódł.
Stawiamy kropkę. Prezes Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej Rafał Żelazny był gościem Radia Katowice. Dziękuję panu bardzo.
Raz jeszcze dziękuję za zaproszenie A dla wszystkich słuchaczy Radia Katowice miłego dnia.
Zawsze jesteśmy w centrum wydarzeń. Dyskutujemy o problemach ważnych dla kraju i regionu. Zadajemy trudne pytania, zmierzamy do sedna sprawy. Wykładamy kawę na ławę.
