Liczymy, że w ciągu najbliższych dwóch tygodni nastąpi rozstrzygnięcie i wyłonienie wykonawcy — tak o przetargu na odłowienie i eliminację nutrii z Rybnika mówi w Radiu Katowice Regionalna Dyrektor Ochrony Środowiska Mirosława Mierczyk-Sawicka. — Te nutrie powinny być wyeliminowane ze środowiska naturalnego jak najszybciej — dodaje.
W grudniu 2022 roku rozporządzeniem Rady Ministrów nutrie zostały uznane za gatunek inwazyjny, podlegający eliminacji. Tylko nad rzeką Nacyną w Rybniku znajduje się około 200 tych zwierząt. Zdaniem RDOŚ, nutrie niszczą infrastrukturę drogową, rozkopują brzegi rzek i zbiorników wodnych, przenoszą patogeny i pasożyty, zagrażają ludziom oraz rodzimym gatunkom i siedliskom. Władze Rybnika próbują szukać ratunku dla nutrii, do niedawna uznawanych za nieformalne maskotki.
— Temat nutrii budzi bardzo wiele emocji, ale pozwolę sobie sparafrazować wypowiedź zawartą w stanowisku Państwowej Rady Ochrony Przyrody, które ukazało się 5 września. Zgodnie z nim, nawet najbardziej emocjonalna debata społeczna nie może zastąpić obowiązku ochrony naturalnych zasobów przyrodniczych — mówi w Radiu Katowice Regionalna Dyrektor Ochrony Środowiska. — Jako organ administracji rządowej jesteśmy zobowiązani do ochrony rodzimej przyrody. Tak jak rekomenduje Państwowa Rada Ochrony Przyrody, te nutrie powinny być wyeliminowane ze środowiska naturalnego jak najszybciej — wskazuje Mirosława Mierczyk-Sawicka.
W sierpniu RDOŚ ogłosił przetarg na odłowienie i eliminację nutrii. Na ten cel przeznaczono 560 tys. zł. Do przetargu zgłosiły się trzy podmioty. Najtańsza oferta opiewa na 240 tys. zł, a najdroższa na ponad 553 tys. zł.
— Jesteśmy na etapie analizy ofert, jakie zostały złożone w postępowaniu przetargowym i będziemy zmierzać do wyłonienia wykonawcy zadania. Nie chcę podawać wiążącego terminu, bo przy każdym postępowaniu pracuje wyznaczana przeze mnie komisja. Ma ona czas do momentu związania ofertą, tj. do 24 września, ale ten termin może zostać przedłużony. Liczymy, że w ciągu najbliższych dwóch tygodni to rozstrzygnięcie i wyłonienie wykonawcy nastąpi — mówi gość Radia Katowice.
— Odpowiedź przyszła, ale jest to sprawa bardzo skomplikowana — mówi Mirosława Mierczyk-Sawicka. — Pewne warianty i pewne rozwiązania są analizowane przez miasto i są z nami konsultowane. Natomiast znalezienie miejsca przetrzymywania choćby dla części populacji nie jest takie proste. Wiąże się to ze sterylizacją tych osobników, utrzymaniem w odpowiednich warunkach siedliskowych, zapewnienie im wyżywienia. To nie jest taka prosta sprawa, jak mogłoby się wydawać. Dla nas kluczowym punktem będzie złożenie do GDOŚ wniosku albo o utworzenie azylu przez dowolny podmiot albo wystąpienie jakiegokolwiek podmiotu o zgodę na przetrzymywanie tych osobników. Przy obu tych wariantach każdy z podmiotów będzie musiał spełnić odpowiednie warunki, które zapewnią nutriom możliwość bytowania i uniemożliwią powtórne przedostanie się do środowiska — dodaje szefowa katowickiego RDOŚ.
Ile czasu mają władze Rybnika na znalezienie lub utworzenie azylu?
— Trudno wyznaczyć datę ile miasto Rybnik ma czasu. Wiemy, że przez cały czas analizują pewne warianty. Kiedy my będziemy gotowi do wyłonienia wykonawcy tego zadania, to ta sprawa będzie po części przesądzona — odpowiada gość Radia Katowice.
— Proszę zauważyć, że w naszym przetargu jest wpisany odłów do stu osobników nutrii. Przypuszczam, że uratowanie całej populacji będzie bardzo trudne. Natomiast być może znajdzie się osoba, która będzie skłonna utrzymać część tej populacji. Może zostanie do tego czasu złożony wniosek o utworzenie azylu. To jest bardzo dynamiczna sytuacja. Nie chciałabym w jednoznaczny sposób deklarować rozwiązania, jakie w tym momencie może mieć miejsce — mówi Regionalna Dyrektor Ochrony Środowiska w Katowicach.
Myślimy, że końcem tego roku na terenie województwa śląskiego pojawią się dwa nowe rezerwaty przyrody - zapowiedziała w Radiu Katowice szefowa Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Katowicach Mirosława Mierczyk-Sawicka. Będą to Góry Gorzkowskie i Babski Las, znajdujące się w nadleśnictwie Złoty Potok.
Inicjatywę utworzenia lub powiększenia stu rezerwatów przyrody ogłosiły na stulecie swojego istnienia Lasy Państwowe. W województwie śląskim Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Katowicach złożyła wniosek o wyznaczenie dwóch rezerwatów.
— Będzie to Babski Las z siedliskami boru jodłowego i Góry Gorzkowskie prezentujące zróżnicowanie buczyn. Oba fragmenty są bardzo cenne — zapewnia w Radiu Katowice Regionalna Dyrektor Ochrony Środowiska w Katowicach.
Mirosława Mierczyk-Sawicka wskazała, że właśnie zakończyły się konsultacje społeczne.
— Do wszystkich tych uwag odniesiemy się. One będą udostępnione na stronie internetowej — mówi gość Radia Katowice. — W niedalekiej przyszłości planujemy jeszcze zasięgnięcie opinii Regionalnej Rady Ochrony Przyrody, a następnie wystąpimy do wojewody śląskiego, bo do tego nas zobowiązują przepisy — dodaje.
— Myślimy że z końcem roku będziemy mieć na terenie województwa śląskiego już 68 obiektów chronionych w postaci rezerwatów przyrody — zapowiada Mirosława Mierczyk-Sawicka.
Gościem Radia Katowice jest Mirosława Mierczyk-Sawicka - Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Katowicach. Dzień dobry.
Dzień dobry. Witam państwa serdecznie.
Pani dyrektor na początek temat, o którym głośno było pod koniec wakacji a teraz ucichło, a chyba warto do niego wrócić. Nadal nie wiadomo jaka będzie przyszłość nutrii z Rybnika. Przypomnijmy słuchaczom, że lata temu nad rzeką Nacyną było kilkanaście tych zwierząt. Teraz jest ich około 200 i zrobił się problem. Prawie dwa lata temu zostały uznane prawnie za gatunek inwazyjny podlegający eliminacji. Państwo jako RDOŚ rozpisali przetarg na odłowienie i eliminację nutrii, a miasto chciało uratować ich jak najwięcej. Ogólnie sprawa jest skomplikowana, więc może zapytam tak: w którym miejscu obecnie jesteśmy, która z tych wizji jest bardziej prawdopodobna?
Tak, rzeczywiście temat nutrii budzi bardzo wiele emocji, ale ja pozwolę sobie tutaj sparafrazować wypowiedź jaka została zwarta w stanowisku Państwowej Rady Ochrony Przyrody, które ukazało się 5 września, a zgodnie z którym nawet najbardziej emocjonalna debata społeczna nie może zastąpić obowiązku naturalnych zasobów przyrodniczych. Tutaj dalej jako organ administracji rządowej, wszystkie szczeble tej administracji, jesteśmy zobowiązani do ochrony rodzimej przyrody, i tak jak rekomenduje Państwowa Rada Ochrony Przyrody, te nutrie powinny być wyeliminowane ze środowiska naturalnego jak najszybciej, więc te działania przez nas są kontynuowane. Jesteśmy w tej chwili na etapie analizy ofert, jakie zostały złożone w postępowaniu przetargowym i będziemy zmierzać do wyłonienia wykonawcy tego zadnia.
Kiedy to wyłonienie może nastąpić?
Nie chcę tutaj podawać wiążącego terminu ponieważ przy każdym postępowaniu pracuje komisja, która jest przeze mnie wyznaczana, i ta komisja ma czas do momentu związania ofertą, to jest do 24 września, aczkolwiek ten termin może zostać przedłużony. Liczymy, że w przeciągu najbliższych dwóch tygodni, to rozstrzygnięcie i wyłonienie wykonawcy nastąpi.
W tzw. międzyczasie wysłali państwo jako Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska pismo do prezydenta Rybnika. Przed oczami mam pismo datowane na 28 sierpnia -w dużym skrócie- było pytanie, co robi miasto żeby znaleźć lub wybudować azyl dla nutrii? Z uwagi na wagę sprawy czas na odpowiedź był do końca minionego tygodnia. Jest odpowiedź?
Odpowiedź oczywiście przyszła, ale tak jak pan redaktor zauważył, jest to sprawa bardzo skomplikowana. Pewne warianty, pewne rozwiązania są analizowane przez miasto, są konsultowane z nami. Natomiast znalezienie miejsca przetrzymywania dla choćby części populacji nie jest takie proste, ponieważ to oczywiście wiąże się ze sterylizacją tych osobników, wiąże się z ich późniejszym utrzymaniem w odpowiednich warunkach siedliskowych, zapewnieniem wyżywienia tym osobnikom, więc to nie jest taka prosta sprawa, jak mogłoby się wydawać. Dla nas takim kluczowym punktem będzie złożenie do Generalnego Dyrektora wniosku albo o utworzenie azylu przez dowolny podmiot, albo wystąpienie jakiegokolwiek podmiotu o zgodę na przetrzymywanie tych osobników. Przy czym w obydwu wariantach, które brane są pod uwagę, każdy z tych podmiotów będzie musiał spełnić odpowiednie warunki, takie które zapewnią tym nutriom możliwość bytowania a jednocześnie uniemożliwią ich powtórne przedostanie się do środowiska.
To ile czasu miasto Rybnik ma jeszcze żeby się określić zanim podejmą państwo działania?
Trudno powiedzieć dokładnie, wyznaczyć datę ile miasto Rybnik ma czasu. Wiemy, że oni przez cały czas pewne warianty analizują i na pewno kiedy my będziemy gotowi do wyłonienia wykonawcy tego zadania, ta sprawa będzie po części już przesądzona, ponieważ proszę zauważyć, że w naszym przetargi jest wpisany odłów do stu nutrii. Przypuszczam, że uratowanie całej populacji będzie bardzo trudne. Natomiast być może znajdzie się osoba, która będzie skłonna utrzymać część tej populacji, może zostanie do tego czasu złożony wniosek o utworzenie azylu. To jest naprawdę sytuacja bardzo dynamiczna, w tej chwili nieprzewidywalna. Ja też nie chciałabym w sposób jednoznaczny się wypowiadać i deklarować rozwiązania, jakie w tym momencie mogą mieć miejsce.
To zmieńmy temat pani dyrektor.
Bardzo proszę.
Na początku lipca podpisano umowę na dofinansowanie pierwszego etapu prac, których celem jest uprzątnięcie terenu po byłych zakładach chemicznych w Tarnowskich Górach. Ponad pół miliona złotych dofinansowania trafi do RDOŚ-u. Wtedy zapowiadano, że dyrekcja przeprowadzi badania oceny stanu środowiska. Czy możemy mówić o jakiś konkretnych ramach czasowych? Zaczęły się już te prace?
Dostaliśmy gwarancję dofinansowania, ale my odpowiadamy tylko za niewielki procent gruntów położonych w Tarnowskich Górach. Trzeba tutaj dodać, że są to wielkoobszarowe tereny zdegradowane. Tereny tak, jak pan powiedział, po byłych zakładach chemicznych. My odpowiadamy za część obejmującą tereny zamknięte. Natomiast miasto odpowiada za pozostałą część. To jest chyba w sumie 90 hektarów z czego my odpowiadamy za 10 i tutaj przede wszystkim miasto musi zdobyć środki na sfinansowanie najpierw ekspertyzy, która określi nam jakiego rodzaju odpady tam występują a także poda nam rozwiązania dotyczącego tego w jaki sposób te odpady należałoby usunąć. Tutaj jest konieczna ścisła współpraca między nami a burmistrzem Tarnowskich Gór i ta współpraca ma miejsce.
I dobrze rozumiem, to miasto musi zrobić pierwszy krok tutaj w tym procesie?
Tak, zdecydowanie tak. My musimy równorzędnie ze sobą współpracować żeby doprowadzić do uprzątnięcia tej jednej z bomb ekologicznych, które znajdują się na terenie województwa.
Czy te były zakłady chemiczne w Tarnowskich Górach to jest jedyne takie miejsce i przypadek gdzie się udzielacie jeżeli chodzi o usuwanie odpadów?
Jeśli chodzi o wielkoobszarowe tereny zdegradowane to tak, ponieważ Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska jest organem generalnie właściwym, kolokwialnie powiem, do odpadów na terenach zamkniętych. My jeszcze odpowiadamy za usuwanie odpadów z tzw. artykułu 26a ustawy o odpadach. Jest to sytuacja taka kiedy występują odpady niebezpieczne i inne organy takie, jak: WIOŚ, Sanepid czy Straż Pożarna, potwierdzą konieczność natychmiastowego usunięcia odpadów. Na tę chwilę odpowiadamy za posprzątanie odpadów w Knurowie -jest to stosunkowo niewielka kubatura- i za zdecydowanie większą powierzchnię w Siemianowicach Śląskich i tam przez cały czas staramy się o pozyskanie środków.
Na stulecie swojego istnienia -to już z innej beczki- Lasy Państwowe ogłosiły inicjatywę utworzenia lub powiększenia stu rezerwatów przyrody. W województwie śląskim Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Katowicach złożyła wniosek o wyznaczenie dwóch rezerwatów. Przypomnijmy, w których miejscach?
Oba rezerwaty są proponowane w Nadleśnictwie Złoty Potok. Jest to Babski Las i Góry Gorzkowskie. Babski Las z siedliskami boru jodłowego. Góry Gorzkowskie, które prezentują zróżnicowanie buczyn. Oba fragmenty bardzo cenne. W tej chwili zakończyliśmy konsultacje…
…wczoraj chyba.
Tak, dokładnie. Zakończyliśmy konsultacje społeczne. Do wszystkich tych uwag odniesiemy się, one będą udostępnione na stronie internetowej. W niedalekiej przyszłości planujemy jeszcze zasięgnięcie opinii Regionalnej Rady Ochrony Przyrody, następnie wystąpimy do wojewody, bo do tego nas przepisy zobowiązują, i myślimy, że z końcem roku będziemy mieć na terenie województwa śląskiego już 68 obiektów chronionych w postaci rezerwatów przyrody.
Do końca tego roku w województwie śląskim dwa nowe rezerwaty.
Tak jest.
Będziemy czekać zatem. Mirosława Mierczyk-Sawicka - Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Katowicach była gościem Radia Katowice. Dziękuję.
Bardzo dziękuję. Miłego dnia.
Zawsze jesteśmy w centrum wydarzeń. Dyskutujemy o problemach ważnych dla kraju i regionu. Zadajemy trudne pytania, zmierzamy do sedna sprawy. Wykładamy kawę na ławę.