Hanna Śleszyńska ma mnóstwo przydomków i określeń, Kobieta-zwierzę, kobieta żywioł, kobieta tajfun.
Niewątpliwie to aktorka, która zagra i zaśpiewa prawie wszystko. Potrafi wcielić się w różne role i różne bohaterki. W ciągu 3 – 4 minut, bo tyle zazwyczaj trwa piosenka, raz jest skrzywdzoną żona, raz zaborczą kochanką, a innym razem kobietą samotną poszukującą odrobiny szczęścia. To zwierze sceniczne, jak o niej czasami piszą krytycy, wystąpi z koncertem w podcieniach Centrum Kultury w ramach 17. Letniego Ogrodu Teatralnego. Początek spotkania z Hanna Śleszyńską o godzinie 20:00.
Autor: Marek Mierzwiak
